Jaguar J-Pace - Brytyjczycy szykują flagowego SUV-a. Ale to nie koniec ofensywy

Jaguar jest na tyle zadowolony ze sprzedaży swoich SUV-ów, że planuje już kolejne premiery. Marka zdradziła jurorom World Car Awards, że w planach jest Jaguar J-Pace. Flagowy SUV większy o rozmiar od F-Pace'a.

Brytyjczycy uznają Jaguara F-Pace za swój duży sukces. W zeszłym roku w Europie sprzedano 23 520 sztuk tego modelu, a kolejne 14 752 auta dołożyli klienci w Stanach Zjednoczonych. To liczby znacznie większe niż sprzedaż XE oraz XF, klasycznych samochodów, z którymi do niedawna kojarzyliśmy Jaguara. Nie może więc dziwić, że koncern JLR wyraźnie przestawił wajchę na SUV-y. Po F-Pace zadebiutował mniejszy E-Pace oraz w pełni elektryczny I-Pace.

Kolejną premierą ma być Jaguar J-Pace, a więc znacznie większy samochód.

Oprócz nazwy i potwierdzenia, że taki model w ogóle jest opracowywany, Jaguar nie zdradził jeszcze żadnych szczegółów technicznych. Wiemy tylko, że ma to być największa, najdroższa i najbardziej luksusowa propozycja w gamie. Brytyjskie media porównują J-Pace'a do gigantów pokroju Mercedesa GLS oraz BMW X7. Pojawiają się też informacje, że Jaguar J-Pace powstanie na bazie nowej platformy MLA, która zadebiutuje wraz z premierą Land Rovera Defendera 2020. To oznacza, że J-Pace będzie napędzany klasycznymi silnikami, ale będzie mógł być miękką hybrydą, hybrydą typu plug-in lub nawet stuprocentowym elektrykiem.

Trzeba jednak pamiętać, że to na razie tylko domysły. Do premiery Jaguara J-Pace zostały co najmniej dwa lata.

Wczoraj informowaliśmy was o podobnych planach Volvo, które pracuje nad modelem XC100. Okazuje się, że Szwedów i Brytyjczyków łączy coś jeszcze. Obydwie marki mają najpierw skupić się na flagowym SUV-ie, a później chcą wypuścić na drogi znacznie mniejszego crossovera. Jaguar myśli nad mniejszym bratem modelu E-Pace, który na rynku rywalizowałby np. z Audi Q2.

Jednak mały Jaguar wciąż nie otrzymał jeszcze "zielonego światła" od szefów koncernu JLR.

Na zdjęciu widzicie Jaguara F-Pace

Więcej o: