Citroen hucznie obchodzi swój jubileusz. Ma do tego prawo w końcu stuknęło mu 100 lat!

Sto lat to szmat czasu. Francuski producent pojazdów obchodzi w tym roku stulecie działalności. Z tej okazji we Francji pod Paryżem odbył się zlot fanów tej marki, na który przyjechały tysiące właścicieli ze swoimi perełkami.

Można powiedzieć, że te sto lat jak z bicza strzeliło. Z tego powodu zorganizowany został największy zlot w historii firmy. W Ferté-Vidame we Francji pomiędzy 19 a 21 lipca zjechały się auta praktycznie z całej epoki. W pierwszym dniu przybyło ponad cztery tysiące załóg.

Przy okazji tego wydarzenia miałem możliwość okazję przejechać się niektórymi z tych niezwykłych aut. Miałem okazję przypomnieć sobie jak jeździło się modelem BX GTi 16. Miał on silnik o objętości skokowej 1905 cm3 i rozpędzał się do 218 km/h. Muszę przyznać, że mimo upływu lat (model z 1990 roku) komfort jazdy i wyposażenie zaskakiwały. Tak naprawdę pod względem komfortu był on lepszy od wielu obecnych konstrukcji.

Historia Citroena

Ciekawostką jest, że dziadek André Citroëna – założyciela marki, zajmował się jubilerstwem i zmienił nazwisko właśnie na Citroën. Jego syn, a ojciec André pomagał przy rodzinnym biznesie, który cały czas się rozwijał.

W pewnym momencie został wysłany do Polski, gdzie miał rozwijać przedsiębiorstwo. Tam poznał Polkę, którą poślubił w 1870 roku. Przenieśli się do Paryża. Owocem ich małżeństwa był André.

Branża jubilerska zaczęła przeżywać kryzys, przez co rodzinny interes zbankrutował. Młody André Citroën żył przez to w dość trudnych warunkach. Mimo to udało mu się skończyć z wyróżnieniem gimnazjum Louise Le Grande w 1894 roku oraz politechnikę Ecole Polytechnique, gdzie studiował na wydziale inżynierii. Następnie przez ciężką sytuację rodzinną wstąpił do armii francuskiej, w której spędził cztery lata.

Zlot Citroena z okazji 100 urodzin markiZlot Citroena z okazji 100 urodzin marki fot. Maciej Gis

Podczas tego okresu odwiedził Polskę. W Łodzi, w zakładach tekstylnych, zapoznał się z technologią kół zębatych o daszkowym uzębieniu. Owe koła w swojej drewnianej konstrukcji nie zużywały się. André zaczął się zastanawiać jak takie koła zębate sprawdzałyby się, gdyby były ze stali. Nie do końca wiadomo, jak to się wydarzyło, ale wykupił opatentował stalowe koła zębate o daszkowym uzębieniu wykonywane ze stali.

Aby je produkować założył firmę pod nazwą Engrenages Citroën, która znajdowała się w Faubourg Staint-Denis, na południu dzisiejszego Paryża. André właśnie tam wymyślił logo, które jest znane do dzisiaj – sławne szewrony, czyli dwa daszki.

Założona firma okazała się być strzałem w dziesiątkę. W 1905 roku dzięki współpracy z André Boas z Jacques Hinstin powstało nowe przedsięwzięcie Hinstin Freres Citroën & Cie. Fabrykę przeniesiono do Essonnes, w pobliżu Paryża. Sytuacja rynkowa sprzyjała rozwojowi firmy. Branża motoryzacyjna wchodziła w kolejny etap rozwoju.

Tym samym było duże zapotrzebowanie na koła zębate i inne komponenty do samochodów. Pozwoliło to rozwijać firmę. Zakupiono nowe maszyny oraz wdrożono system kontroli produkcji. Przekładnie Citroëna montowano w większości francuskich samochodów.

Co więcej, przekładnie te użyto również w największym statku pasażerskim tamtych czasów – Titanicu, od Citroëna kupował nawet sam Rolls-Royce.

Kolejne kroki i czas wojny

Po sukcesie fabryki przekładni, André wrócił do Morse. Myślał cały czas o rozwoju firmy. Milowym krokiem w tej kwestii była wizyta w fabryce i spotkanie Henriego Forda w Stanach Zjednoczonych. Pokazano mu tam linię produkcyjną i montażową pojazdów, po czym uznał, że jest to przyszłość. Aby osiągnąć nowy cel powołał do życia towarzystwo „Societe des Engrenages A. Citroën”.

Niestety w trakcie rozkwitu firmy przyszedł rok 1914. André, który był świeżo po ślubie musiał powrócić do armii jako członek regimentu artylerii. Mimo to nowa rzeczywistość przyniosła kolejny pomysł na biznes.

Tak powstał pomysł zastosowania nowoczesnego systemu linii montażowej do produkcji amunicji. Plan ten nie powiódł by się, gdyby ministrem obrony nie był Albert Thomas, który był bliskim przyjacielem Citroëna. W 1915 roku, przy wsparciu francuskiego rządu, powstała fabryka w Paryżu, w której produkowano 20 tysięcy nabojów dziennie.

Dzięki unikalnemu w tamtych czasach, dbaniu o pracowników, fabryka Citroëna prosperowała w najlepsze. Potwierdzeniem tego jest zwiększenie produkcji do 35 tys. pocisków dziennie, a tam, gdzie zarządzał sam André, produkcja wynosiła 55 tys. pocisków dziennie.

Podejściem do pracownika zasłynął on na świecie. Gdy wojna zmierzała do końca, André zastanawiał się co daj. Pamiętał swoje doświadczenia z fabryki Morsa oraz spotkanie z Henrym Fordem. Tym samym postanowił rozpocząć produkcję pojazdów.

Citroen - tak to się zaczęło

Wszystko się zaczęło w 1917 roku, kiedy to rozpoczęto poszukiwania specjalisty, który miał zaprojektować auto. Po wielu próbach ostatecznie zdecydowano się na projekt Julesa Salomona. Był to czteroosobowy pojazd z 4-cylindrowym silnikiem.

Ważył 990 funtów, zużywał galon paliwa na 35 mil i posiadał elektryczny rozrusznik, elektryczne światła i miękki dach. Na początku powstało 30 egzemplarzy tego auta, a cena jednego wynosiła 8 tys. funtów. Po 3 miesiącach przystosowano fabrykę i 28 maja 1919 roku z linii zjechał pierwszy seryjnie produkowany Citroën Typ A. Co więcej dzięki intensywnej kampanii po dwóch tygodniach zebrano 16 tysięcy zamówień.

Sprzedaż prowadzona była przez ponad 1000 przedstawicielstw firmy na terenie Francji. W każdym z nich znajdowali się przeszkoleni sprzedawcy, dobrze znający
nowy model. Dodatkowo ceny napraw oraz części zamiennych były w całej sieci takie same. Rozpoczęta kompania miała swoje zwieńczenie ogromnym napisem Citroën na wieży Eiffla, składający się z ponad 250 tysięcy żarówek.

Rozwój Citroena w dobrym kierunku

Wstępnie planowano produkować 100 sztuk aut dziennie. Było to niezbędne minimum biorąc pod uwagę pięć odmian nadwozia. W 1921 roku wyprodukowano łącznie 20 tys. pojazdów. W tym samym roku zdecydowano się na wprowadzenie wersji ze skrzynią ładunkową, która była przeznaczona dla firm. To nie był koniec atrakcji w tych 12 miesiącach.

Citroën zaprezentował też nowy model – Typ B. Był on podobny do Typu A ale wyposażony w silnik o objętości skokowej 1450 cm3 co sprawiło, że był szybszy.

Oprócz modelowych działań, Citroën nie zwalniał tempa. Dzięki wsparciu Adolfa Kegresse opracowano możliwość wyposażenia pojazdu w gąsienice. Celem było wykorzystanie ich w trudnym terenie, a tym samym był dobrym nabytkiem dla armii.

Postanowiono zatem zastosować ten patent zarówno w Typie A, jak i B. Co więcej model B2 z 1921 roku został rozsławiony w rajdach przez Saharę w latach 1922 i 1923 oraz Afrykę w 1924 i 1925 roku.

W ofercie Citroëna niedługo później pojawił się model C-5CV. Był to mniejszy pojazd z mniejszą mocą oraz dwoma siedzeniami. Miała to być propozycja dla kobiet. Podczas produkcji powstały jeszcze jego inne odmiany C2 oraz C3. Wszystkie posiadały mały silnik o objętości skokowej 856 cm3 i mocy 11 KM, połączony z 3-biegową skrzynią biegów.

Duże zmiany w Citroenie

Rozwój firmy nie zwalniał. W 1930 roku rozpoczęła się produkcja silników wysokoprężnych. Były one wykorzystywane przede wszystkim do samochodów ciężarowych Citroëna. Na początku były to jednostki napędowe o objętości skokowej 1767 cm3. Następnie zaczęły powstawać wersję o objętościach 3053 cm3 oraz 4580 cm3 (wersja 6-cylindrowa).

W 1932 roku do oferty wprowadzono dwa kolejne modele C4 i C6. Posiadały one nowocześniejsze i cichsze silniki, a wyposażenie było jeszcze lepsze niż dotychczas.

Mimo to produkcja zaczęła spadać. Wraz z wejściem w lata 30-te pojawił się kryzys i rozwój firmy znacząco przyhamował. Nie pomogło też zaprezentowanie w 1934 roku Traction Avant. Był to przełom w dziedzinie napędów, ponieważ po raz pierwszy przedstawiono przedni napęd.

Koniec końców w dobie kryzysu, firma została przejęta przez Edouarda Michelina we wsparciu francuskiego rządu. Tym samym André stracił jakiekolwiek udziały i nie miał już wpływu na firmę. W przygnębieniu całą sytuacją i w walce z chorobą, zmarł 3 lipca 1935 roku.

Po dużych zmianach

Przejęcie firmy uratowało 250 tys. miejsc pracy. Dodatkowo kończący się kryzys oraz sukces Traction Avant dał firmie dalsze podstawy do rozwoju. Dlatego też rozpoczęto działania nad kolejnym tanim modelem, który miał powtórzyć sukces 5CV.

Niestety przyszła II Wojna Światowa. Przez ten czarny okres w historii Świata, produkcja została wstrzymana i powróciła dopiero w 1949 roku, kiery rozpoczęto produkcję modelu 2CV. Jego wytwarzanie trwało do 1988 roku. Na jego bazie zbudowano wiele innych modeli takich jak: Dyane, Ami 6, Ami 8 i Mehali.

Kolejnym wielkim hitem firmy był model DS. Został on zaprezentowany w 1955 roku na targach w Paryżu. Wyróżniał się on pod każdym względem. Miał opływowe nadwozie oraz łagodne kształty.

Co więcej, posiadał zaawansowane rozwiązania techniczne, takie jak hydropneumatyczne zawieszenie, hamulce tarczowe czy półautomatyczną skrzynię biegów. Był to tak wielki szok dla publiki, że pierwszego dnia przyjęto ponad 12 tysięcy zamówień na ten samochodów, mimo wysokiej ceny. Łącznie wyprodukowany aż 1 450 150 sztuk we wszystkich odmianach.

Kolejnym krokiem milowym był model GS, który został zaprezentowany w 1970 roku. Przez swoje wyśmienite własności jezdne znalazł on grono odbiorców. Łącznie wyprodukowano go 2,5 mln sztuk. W 1971 roku zdobył on tytuł Samochodu Roku.

Zlot Citroena z okazji 100 lecia firmyZlot Citroena z okazji 100 lecia firmy fot. Maciej Gis

Model GS posiadał hydropneumatyczne zawieszenie i pięciodrzwiowe nadwozie. Nieco zmodyfikowanym następcą tego modelu był GSA. Był on określany mianem kosmicznego, ze względu na nietuzinkowe przełączniki. Wpisywał się w rozpoczynającą się erę Gwiezdnych Wojen, które miały akurat w tym okresie swoją premierę.

W 1974 roku marka zaprezentowała następcę modelu DS. Obrał on nazwę CX. Został on optymistycznie przyjęty. Nazwa tego modelu nie była przypadkowa. Była związana z małym oporem powietrza, który akurat był w tym modelu. Po premierze tego modelu, przyznano mu nagrodę Samochodu Roku. Był on produkowany do 1990 roku.

Ostatni okres firmy nie był jedynie czasem premier. To też duże zmiany, które były spowodowane kolejnym kryzysem ekonomicznym. Duże inwestycje spowodowały problemy finansowe marki. Aby uratować sytuację Citroën wraz z Peugeotem postanawili stworzyć Grupę znaną do dzisiaj pod nazwą PSA.

Nowa era Citroena

Tak oto przeskakujemy do nowej ery w rozwoju firmy. W 1982 roku zaprezentowano następcę GSA, czyli Citroëna BX. Podobnie jak poprzednik wyposażony był w hydropneumatyczne zawieszenie, a w niektórych odmianach nawet wspomaganie.

Cztery lata później (1986) na rynku pojawia się kolejny model – AX. Przy tej okazji pokazano też odświeżone modele BX i CX. Te auta dominowały do 1989 roku, kiedy to zaprezentowano kolejny przełomowy model XM. Był to następny model w historii marki, który zdobył tytuł Samochodu Roku.

W tym aucie zastosowano również nowoczesne silniki takie jak: zmodyfikowane 2-litrowe jednostki oraz 200-konne V6 i trwałego Diesla 2.1TD.

W 1991 roku wprowadzono na rynek model ZX. Trzy lata później pojawiła się na rynku Xantia, która zastąpiła model BX. Następnie pojawiły się takie modele jak: Saxo w 1996 roku, Xsara w 1997 roku, a w 1999 roku na rynek wszedł Xsara Picasso. Tak oto nastał XXI wiek. Pojawiły się na rynku zupełnie inne konstrukcje. Takim przykładem są choćby: Citroen C5, C3, C1, czy fenomenalny C6.

W 2009 roku, w rok urodzin założyciela marki, pojawiła się nowa linia stylistyczna Citroen DS., a przy tej okazji zaprezentowano model DS3. Później zaczęły się pojawiać kolejne modele takie jak: DS4 czy DS5. W 2015 roku PSA postanowiła wydzielić DSa i zaprezentować ją jako osobną markę. Z kolei w przypadku Citroëna zaprezentowano pomiędzy 2016, a 2018 rokiem modele: C4 Cactus, C3, C3 Aircross oraz C5 Aircross.

Więcej o: