Odświeżone Renault ZOE - większa moc, zasięg prawie 400 km i tryb jazdy po mieście

Coraz więcej producentów ma w swoich szeregach samochody elektryczne. Renault ZOE pojawiło się na rynku w 2012 roku. Teraz przyszedł czas na trzecią generację francuskiego samochodu elektrycznego.

Nowe Renault ZOE może pochwalić się mocniejszym silnikiem i większym zasięgiem od poprzednika. A to do tej pory jest największa bolączka pojazdów czysto elektrycznych. Francuski mieszczuch o mocy 135 KM na pełnym naładowaniu przejedzie jednak nawet 390 kilometrów (zgodnie z procedurą WLTP), co w zupełności wystarcza do miejskiej eksploatacji.

Mały elektryk generuje 245 Nm maksymalnego momentu obrotowego, a do 100 km/h przyspiesza w niecałe 10 sekund. Większe wrażenie robi jednak przyspieszenie od 80 do 120 km/h - potrzebuje na to 7,1 sekundy. Maksymalna prędkość wynosi 140 km/h, co umożliwia sprawne poruszanie się nawet po trasach szybkiego ruchu. Dodatkowo samochód jest przystosowany do ładowania z szybkich terminali prądu stałego (DC). 

Renault Zoe 2020Renault Zoe 2020 fot. Renault

Zmiany wizualne

Zmiany objęły nie tylko większą baterię (52 kWh), ale i stylistykę pojazdu. We wnętrzu pojawiła się nowa deska rozdzielcza i 10-calowy wyświetlacz wskaźników. Co ciekawe – tapicerka ZOE została wykonana z materiałów pochodzących z recyklingu. Za multimedia odpowiada system Renault EASY LINK z ekranem o przekątnej 9,3 cala. System w czasie rzeczywistym podaje kierowcy informacje o najbliższych stacjach ładowania, a dodatkowo umożliwia podłączenie smartfona za pośrednictwem złącza Apple CarPlay lub Android Auto.  

Tryb miejski 

W nowym Renault ZOE pojawił się tryb do jazdy miejskiej, nazwany przez producenta B-model. Pozwala on na efektywne odzyskiwanie energii, a zdejmując stopę z pedału przyspieszania automatycznie uruchamia się tryb rekuperacji energii. Podobne rozwiązanie znajdziemy m.in. w BMW i3 i Nissanie LEAF.

Więcej o:
Komentarze (5)
Elektryczne Renault ZOE - większa moc, zasięg i tryb jazdy po mieście
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: jacek333

    0

    Hybryda dla mnie osobiście ma większy czas, nie tracisz czasu na ładowanie i zasięg masz taki ile zatankujesz co trwa chwilę. Jak miałbym brać niskoemisyjne to zdecydowanie yaris

  • Gość: Leon

    0

    W czasie gdy Nissan udoskonala Leafa, a Renault produkuje coraz lepsze Zoe, obydwa superpopularne, koncern Wieśwagen wycofuje z rynku Audi E-Wsiur, bo dostaje się woda do baterii i powoduje samozapłon, a w segmencie popularnym elektryków nie ma do zaproponowania zupełnie niczego.

  • Gość: MaArek

    0

    Ciekawe czy utrzymają cenę 125 tys zl. Wersja z zasięgiem 400 km będzie za droga.

    Opel Corsa to lepsza propozycja na prad

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX