Polska wieś musi jeździć samochodami. Dopłaty do lokalnych autobusów mają to zmienić. Powstaje nowy fundusz

Na wsiach i w małych miastach własny samochód to jedyny łącznik ze światem. Niemal 14 milionów Polaków nie ma dziś dostępu do transportu zorganizowanego. W walce z wykluczeniem społecznym ma pomóc nowy rządowy fundusz. Jego głównym celem będzie rozbudowa siatki lokalnych autobusów.

Wykluczenie społeczne to poważny problem w Polsce

Wykluczeniu społecznemu poświęciliśmy wcześniej oddzielny materiał pt. "Polska wieś jeździ samochodami. To nie symbol statusu. To konieczność". Przywołaliśmy tam m.in. dane z raportu Klubu Jagiellońskiego. Mówi on, że niemal 14 milionów Polaków nie ma dziś dostępu do transportu zorganizowanego. Z perspektywy dużych miast temat jest wydumany. Z perspektywy wsi i miasteczek do 100 tys. mieszkańców to realny problem, z którym ludzie muszą sobie poradzić sami. Od 1993 roku trzy czwarte pasażerów straciło możliwość korzystania z pozamiejskiego transportu autobusowego.

Według danych Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN, co czwarte sołectwo w Polsce pozbawione jest dostępu do transportu zbiorowego.

Faktyczny stan wykluczenia komunikacyjnego najpełniej oddaje liczba aut według miejsca zamieszkania. Wieś jest dziś niekwestionowanym liderem w liczbie pojazdów przypadających na gospodarstwo domowe. 92 procent posiada samochód. Cztery na dziesięć rodzin dysponuje dwoma autami, a co ósma trzema. To nie zamiłowanie do motoryzacji. To konieczność, która wynika z braku wystarczającej liczby wygodnych połączeń

- czytamy z kolei w raporcie Busradaru.

Droga z Kiełpina do Jarogniewic. Jest nowy asfalt i nie wycięto drzewDroga z Kiełpina do Jarogniewic. Jest nowy asfalt i nie wycięto drzew Fot. Maja Sałwacka

Funduszu rozwoju przewozów autobusowych to nowy pomysł rządu na walkę z wykluczeniem społecznym

Ministerstwo Infrastruktury już od jakiegoś czasu zapowiadało, że planuje konkretne działania w walce z wykluczeniem społecznym. Teraz poznaliśmy szczegóły. 18 lipca 2019 r. wejdzie w życie ustawa o Funduszu rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej.

Odbudowa lokalnego transportu publicznego i walka z wykluczeniem komunikacyjnym to zadania, z którymi samorządy nie mogły sobie poradzić. Dlatego przygotowaliśmy rozwiązania, dzięki którym znikną białe plamy na mapie transportowej Polski

- powiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Fundusz rozwoju przewozów autobusowych - najważniejsze zadania

Z Funduszu rozwoju przewozów autobusowych dofinansowywane będzie przywracanie lokalnych połączeń autobusowych. Dofinansowanie ma dotyczyć linii komunikacyjnych nie funkcjonujących od co najmniej trzech miesięcy przed wejściem w życie ustawy oraz na które umowa o świadczenie usług dotyczących publicznego transportu zbiorowego zostanie zawarta po jej wejściu w życie.

Ministerstwo twierdzi, że nowy fundusz sprawi, że mieszkańcy, przede wszystkim z mniejszych miejscowości, będą mogli dotrzeć środkami transportu publicznego do pracy, szkół, placówek zdrowia i instytucji kultury. Zwiększenie siatki połączeń autobusowych stworzy także możliwość znalezienia pracy w miejscowościach, do których dojazd był utrudniony lub niemożliwy. 

Maksymalny limit wydatków z budżetu państwa przeznaczonych na dofinansowanie Funduszu rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej w 2019 r. wyniesie 300 mln zł, a w latach kolejnych - 800 mln zł.

Autobus PKSAutobus PKS GRZEGORZ SKOWRONEK

Czy Twoim zdaniem Fundusz rozwoju przewozów autobusowych pomoże w walce z wykluczeniem społecznym?
Więcej o:
Komentarze (2)
Polska wieś musi jeździć samochodami. Dopłaty do lokalnych autobusów mają to zmienić. Powstaje nowy fundusz
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Wanda

    Oceniono 1 raz 1

    Nie wiem czy to przekona ludzi. Mnie niekoniecznie, bo i tak nie zrezygnuję z xlv. Jednak jak się chcę podjechać do miasta i zrobić większe zakupy, to autobus nie jest najlepszą opcją

  • Gość: wissa

    Oceniono 2 razy 0

    U mnie na wsi autobusy jeżdżą puste. Jedna - dwie osoby, to nie może się opłacać. Nawet starsi ludzie wożeni są do lekarza przez synów czy wnuków. Ludzie odwykli od czekania na autobus kilka godzin, by wrócić do domu z miasta. Przecież nie jeżdżą one tak często jak komunikacja miejska. Pomysł rządu uważam za chybiony. Wg mnie to marnotrastwo publicznych pieniędzy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX