Opinie Moto.pl: Kia XCeed uzupełnia bogatą gamę wersji koreańskiego kompaktowego auta

Kia przestała doganiać europejskich i japońskich producentów - już jest na ich poziomie. Oczywiście można próbować dzielić włos na czworo i znaleźć jakieś elementy, w których nie dorównuje np. niemieckim konkurentom, ale równie dobrze można odwrócić sytuację. Wtedy się okazuje, że Kia próbuje przebić ofertę producentów bardziej zadomowionych na Starym Kontynencie. Między innymi oferując więcej wersji nadwozia.

Kia uważa, że "klient, nasz pan"

Zawsze sądziłem, że producenci samochodów powinni pozwalać wybierać klientowi, zamiast narzucać mu swoją wizję. Dotyczy to zarówno wersji silnikowych, nadwoziowych i wyposażenia dodatkowego. Dlatego doceniam odważny ruch Kii, jakim jest zaoferowanie aż tylu wersji nadwozia, w tym modelu ProCeed w mało popularnej kategorii: sportowe kombi. Wiąże się to z szansą wykreowania nowego trendu, ale i sporym ryzykiem rynkowego fiaska. W przypadku XCeeda nie ma takiej obawy.

Rynek crossoverów robi się bardzo zatłoczony

Segment kompaktowych aut typu crossover jest najdynamiczniej rozwijającym się fragmentem rynku motoryzacyjnego w Europie. Każdy liczący się producent musi mieć propozycję w tej klasie. Dlatego najnowszy ruch Kii w ogóle nie dziwi.

Kia XCeed pod wieloma względami jest podobna do pięciodrzwiowego modelu Ceed. Rozstaw osi, który definiuje ilość miejsca we wnętrzu, nie zmienił się i wciąż wynosi 265 cm cm. Urosły wymiary zewnętrzne, XCeed jest o 8,5 cm dłuższy od hatchbacka. Jego długość/szerokość/wysokość wynoszą odpowiednio :439,5/182,6/148,3-149,5 cm (wysokość różni się w zależności od wielkości od kół, co jest nieco dziwne), ale to ma wpływ głównie na wygląd, dłuższe zwisy nadwozia oraz ilość miejsca w bagażniku (426 l, czyli o 31 l więcej). Jak przystało na crossover znacznie zwiększył się prześwit - aż o 42 mm i teraz wynosi 17,4 lub 18,4 cm.

Kia XCeedKia XCeed fot. Łukasz Kifer

Nowa Kia jest podobna do Ceeda bez X

Wyglądem zewnętrznym model XCeed mocno przypomina hatchbacka. Mimo większych rozmiarów proporcje są podobne, a samochód na żywo wygląda ładnie. Atrakcyjność wynika nie z samej linii nadwozia, tylko zastosowania licznych detali, przez co stylizacja XCeeda jest trochę eklektyczna, większość producentów "gra" raczej sylwetką, niż szczegółami.

Rozkład wnętrza niemal nie zmienił się, ale ponownie jest w nim znacznie więcej zwracających uwagę akcentów niż w modelu Ceed. Ergonomicznie są niemal identyczne, ale użyto materiałów wyjątkowo wysokiej jakości. Pozycja za kierownicą nadal jest wygodna, a ilość miejsca na tylnej kanapie przyzwoita, ale nic ponadto.

Trzy z czterech silników XCeeda są benzynowe

Źródłem napędu crossovera będą głównie turbodoładowane silniki benzynowe. Kia oferuje trzy do wyboru: 1.0 T-GDI (120 KM), 1.4 T-GDI (140 KM) i 1.6 T-GDI (204 KM). Poza najsłabszym mogą być połączone z dwusprzęgłową 7-stopniową skrzynią biegów DCT przekazującą moment obrotowy na przednie koła. Nie będzie wersji z napędem na obie osie. Ofertę uzupełnia jeden turbodiesel 1.6 CRDi o mocy 136 KM. Najszybszy model (1.6

T-GDI DCT) podobno osiąga "setkę" w 7,5 s i rozpędza się do 220 KM. Wcześniejsze zapowiedzi o zaprezentowaniu wersji hybrydowych (łagodnej 48 V i plug-in) na początku 2020 r. zostały podtrzymane.

Kia XCeedKia XCeed fot. Łukasz Kifer

Kia XCeed ma delikatnie zmodyfikowany układ jezdny

W zawieszeniu samochodu wprowadzono drobne zmiany. Sprężyny są bardziej miękkie, a amortyzatory po raz pierwszy w gamie Ceeda wyposażono w hydrauliczne ograniczniki odbicia, które mają zapobiegać zjawisku podskakiwania na nierównościach. To może się przydać na polskich drogach. Kia XCeed ma też zmienione nastawy układu kierowniczego. W tym modelu ma działać nieco lżej i zapewniać równie szybkie reakcje jak w niżej zawieszonych modelach Ceed.

Wyposażenie seryjne i dodatkowe ma być bogate, zbliżone do modelu ProCeed. Bedą dostępne cyfrowe wskaźniki, system multimedialny podgrzewane i wentylowane przednie fotele oraz liczni asystenci pomagający w czasie jazdy. Pojawią się też ciekawe akcenty stylistyczne i nowe materiały wykończeniowe, użyte m.in. do tapicerki foteli.

Kia XCeed pojawi się w polskich salonach sprzedaży we wrześniu 2019 r. Ceny nie są jeszcze znane, ale podobno że będą o około 5% niższe niż w przypadku modelu Sportage. Oznaczałoby to, że cennik nowego modelu rozpocznie się w okolicach 70 tys. zł. XCeed zapowiada się atrakcyjnie, ale spodziewałem się bardziej radykalnej zmiany wyglądu zewnętrznego, bo ludzie kupują crossovery po to, aby się wyróżnić.

Komentarze (5)
Opinie Moto.pl: Kia XCeed uzupełnia bogatą gamę wersji koreańskiego kompaktowego auta
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: sylwester

    Oceniono 3 razy 1

    Trochę taki bezpłciowy, c-hr stylistycznie wygląda dużo lepiej no i jak na miejski crossover przystało mamy tam hybrydę

  • Gość: as

    Oceniono 2 razy 0

    Idiotyczny samochód. Albo kupujesz Ceeda albo Sportage. Ten to ani normany hatchback ani wyższy SUV.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX