Opinie Moto.pl: nowy Opel Zafira - Odciął się od korzeni

Zafira to ponad dwie dekady na kartach historii niemieckiego koncernu. Po fuzji Niemców z Francuzami, nadszedł czas na poważny zmiany. Auto urosło i stało się bardziej wszechstronne. Sprawdzamy czwartą generację modelu, który wjedzie do polskich salonów po wakacjach.

Pierwsza generacja Zafiry pojawiła się na rynku w 1999 roku i wkroczyła w segment kompaktowych minivanów. Auto bazowało na płycie podłogowej znanej z Astry G i cieszyło się sporym powodzeniem na rynku. To był też dobry czas dla tego typu pojazdów. Miało je w swojej ofercie większość europejskich koncernów. Klienci jednak zmieniają swoje upodobania, co dostrzegli też inżynierowie Opla.

Ostatnie, trzecie wcielenie znajdowało w Polsce niewiele ponad 400 nabywców każdego roku. W związku z tym, opracowanie kolejnego modelu byłoby dość ryzykownym pod względem ekonomicznym posunięciem. Niemcy wykorzystali więc mariaż z grupą PSA i na bazie Citroena Spacetourera i Peugeota Travellera opracowali bliźniaczą konstrukcję.

Opel Zafira 2020Opel Zafira 2020 fot. Opel

Kilka wersji do wyboru

Najnowsze wcielenie Zafiry już widnieje w polskich cennikach. Klienci mają kilka wariantów do wyboru i szerokie możliwości personalizacji. Pierwsza z nich to Compact o 460-centymetrowej długości nadwozia. Long ma 4,95, a Extra Long aż 5,3 metra. Do tego dochodzą cztery wersje wyposażenia. Family i Family Elite to odpowiedź na potrzeby dużej rodziny. Business i Business VIP ma większe możliwości aranżacji przedziału pasażerskiego. Opel jest też szerokim (201 cm) i dość wysokim autem – 189 cm. Niemniej, potrafi wjechać do większości parkingów podziemnych bez ryzyka uszkodzenia dachu.

Dodatkowo, Zafirę można wyposażyć w przesuwne drzwi z obu stron i 17-calowe obręcze ze stopów lekkich. Co ciekawe, w przeciwieństwie do bliźniaczych konstrukcji francuskich, wkrótce do cennika zostanie włączona odmiana 4x4 z prostym układem przeniesienia napędu opartym na sprzęgle wiskotycznym. To ból głowy dla Volkswagena Caravelle i Mercedesa Vito, które jako jedyne w segmencie mają napęd na obie osie. Przy rozsądnie skalkulowanej cenie, Opel może stać się liderem tej niszy.

W dieslu siła, choć nie w każdym

W segmencie vanów, jednostki benzynowe cieszą się znikomą popularnością pośród klientów. Te auta pokonuje dziesiątki tysięcy kilometrów rocznie. W takich warunkach zdecydowanie lepiej sprawdza się diesel, gdzie odstępy między tankowania są znacznie dłuższe. W związku z tym, Opel postawił na znane już z innych modeli silniki. Podstawowy to 1.5 o mocy 105 KM. Współpracuje z manualną, 6-biegową skrzynią i zapewnia mizerne osiągi. Pierwsza setka pojawia się na liczniku po 17,1 sekundy, a prędkość maksymalna to skromne 160 km/h. Niewiele lepiej na papierze przedstawia się sytuacja ze 120-konnym 1.5. Ropniak potrzebuje trzy sekundy mniej na sprint do 100 km/h, ale zadowoli użytkowników poruszających się głównie po mieście. To może być alternatywa dla hoteli wożących gości na lotnisko. Dla użytkownika zapuszczającego się na autostrady, taki napęd będzie stanowczo za słaby.

Zdecydowanie lepiej wygląda Zafira z 2-litrowym motorem o mocy 150 lub 177 KM. Trafia do większości modeli grupy PSA, cechuje się wysoką kulturą pracy, niskim zużyciem paliwa i przyzwoitą dynamiką. W najmocniejszym wydaniu generuje 400 Nm i pozwala rozpędzić się do setki w niewiele ponad 10 sekund. Jak na auto o masie własnej przekraczającej 1800 kilogramów, to bardzo dobre wyniki.

Opel Zafira 2020Opel Zafira 2020 fot. Piotr Mokwiński

Niezłe wyciszenie i stabilność

Na ponad 100-kilometrową trasę testową zabrałem słabszą i pewnie najbardziej popularną wersję o mocy 150 koni mechanicznych. Występuje tylko z manualną, 6-stopniową skrzynią biegów, napędem na przednie koła i spełnia wyśrubowane normy emisji Euro 6.2. Wysokoprężne serce przedstawia się na papierze dość korzystnie. Producent gwarantuje przyspieszenie do setki w 12 sekund i 184 km/h prędkości maksymalnej.

Testowy odcinek obejmował odcinek miejski, autostradę i lokalne szlaki. W takich warunkach Zafira spisuje się naprawdę dobrze. O ile w mieście trzeba uważać na spore gabaryty i zachowywać ostrożność w wąskich uliczkach, o tyle na drogach ekspresowych van rozwija skrzydła. Prowadzi się pewnie i przy szybkościach rzędu 150-160 km/h stabilnie. W wersji średniej o długości blisko 5 metrów, zdaje się nie przejmować bocznymi podmuchami wiatru i całkiem żwawo reaguje na polecenia wydawane prawą nogą. Ręczna skrzynia nie należy do mistrzów precyzji, ale należy ją uznać za poprawną. Droga prowadzenia między poszczególnymi przełożeniami mogłaby być trochę krótsza. Poza tym, do specyfiki vana tej kategorii najbardziej pasuje automat. A ten dostępny jest tylko w najmocniejszej i jednocześnie najdroższej odmianie o mocy 177 KM. Szkoda, bo w słabszym dieslu 8-stopniowa przekładnia podniosłaby komfort codziennej eksploatacji.

Co ważne, zawieszenie 5-metrowego Opla dzielnie znosi jazdę po nierównych drogach. Jest sprężyste i przenosi niewiele drgań do przedziału pasażerskiego. Układ kierowniczy dość mocno wspomagany, ale całkiem precyzyjny. Bardzo dobra jest natomiast pozycja za kierownicą. Siedzi się wysoko, a spora powierzchnia przeszklona umożliwia niezły przegląd pola. Na plus należy też zaliczyć zużycie paliwa. Ponad 100 kilometrów w rozmaitych warunkach zaowocowało zużyciem na poziomie 9 litrów. W spokojnej trasie da się je obniżyć o kolejne 2 litry, a to już bardzo korzystny rezultat.

Tym, co ma odróżniać Zafirę od Citroena, Peugeota i Toyoty Proace jest 4x4. Nie występuje w bliźniaczych modelach, a w Oplu spisuje się naprawdę przyzwoicie. Organizatorzy przygotowali kilkuminutową próbę sprawnościową obejmującą strome podjazdy, zjazdy, przeprawę przez głębokie kałuże i kolejny wypełnione błotem. Nieskomplikowany napęd na obie osie wraz z prześwitem zwiększonym o 25 mm spisał się nad wyraz dobrze, mimo asfaltowych opon. Dla miłośników wypoczynku w miejscach z nieutwardzonym dojazdem, to ciekawa propozycja.

Opel Zafira 2020Opel Zafira 2020 fot. Opel

9 osób na pokładzie

Każda z wersji Zafiry pozwala zabrać na pokład nawet 9 osób. Przestrzeń można aranżować, decydując się w drugim rzędzie na dwa niezależne fotele obrotowe i sporych rozmiarów stolik. O ile w najkrótsze wersji Compact miejsca w dla pasażerów dalszych rzędów będzie brakować na nogi, o tyle w średniej i najdłuższej jest go pod dostatkiem. Także nad głowami i na wysokości barków. Przednie siedziska można doposażyć w elektryczną regulację w kilku płaszczyznach, podgrzewanie oraz masaż. Są wygodne, nieźle wyprofilowane i odpowiednio sztywne.

W bogatszych konfiguracjach, przed oczami kierowcy funkcjonuje wyświetlacz przezierny. Warto domówić też panoramiczne okno dachowe, ale nad systemem multimedialnym bym się zastanowił. Ma przeciętną grafikę, niezbyt przejrzystą nawigację i dość niewielki, 7-calowy ekran. Imponujących rozmiar jest natomiast bagażnik. W odmianie Compact mieści aż 3,4 metra sześciennego (przy 2 miejscach siedzących), a w Extra Long aż 4,5 metra. To wyniki godne auta dostawczego.

Opel Zafira 2020Opel Zafira 2020 fot. Opel

Debiut po wakacjach

Zafirę już można zamawiać w polskich salonach. Pierwsze sztuki przyjadą do salonów jednak po wakacjach. Najnowszy w gamie Opla pojazd jest ciekawy, ale mocno zbliżony do bliźniaków spod znaku Citroena, Toyoty i Peugeota. Wszystkie auta mają identyczne gabaryty i pojemność wnętrza. Zafira jako jedyna w stawce oferuje napęd na obie osie. O finalnym wyborze klienta będzie jednak odpowiednio skalkulowana cena i ilość dodatków podnoszących komfort oraz bezpieczeństwo.

Za najtańszą Zafirę trzeba zapłacić 134 700 zł (1.5 102 KM). 150-konny wariat wysokoprężny z manualną przekładnią i blisko 5-metrowym nadwoziem wiąże się z wydatkiem na poziomie 151 750 zł. Najwięcej trzeba zapłacić za najmocniejszego diesla (177 KM) z automatem – prawie 162 tysiące.

Opel Zafira Long 2.0 Diesel - dane techniczne

  • Nadwozie: van, 5d
  • Moc: 150 KM przy 4000 obr./min
  • Moment obr.: 370 Nm przy 2000 obr./min
  • Skrzynia biegów: manualna, 6-stopniowa
  • Napęd: na przednie koła
  • Wymiary: 4956/2010/1890 mm
  • Rozstaw osi: 3275 mm
  • Poj. bagażnika: do 3,9 m3
  • 0-100 km/h: 12 s
  • Śr. zużycie paliwa: 8,9 l/100 km (dane testowe)
  • Prędkość maksymalna: 184 km/h
  • Cena: od 134 750 zł (za wersję Compact 1.5 D 102 KM)
Więcej o:
Komentarze (3)
Nowy Opel Zafira - opinie, test, spalanie. Odciął się od korzeni
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: crym

    Oceniono 2 razy 2

    Może i się odciął, ale czy ładniejszy? Jeździłem proace i stylistycznie lepiej wygląda i leposza gama jednostek tam dostępna

  • Gość: Klaus

    Oceniono 1 raz 1

    To nie jest zafira tylko jakiś dostawczak.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX