Nowe Audi Q7. Czas na poważny facelifting

Audi Q7 wjedzie w nowy rok z pakietem poważnych poprawek. Tym razem mamy do czynienia z gruntownym liftingiem, a zmian nie trzeba będzie szukać z lupą w ręku. Oto nowe Audi Q7 2020.

Nowe Audi Q7 oznacza nie przeskok w kolejną generację, a dość gruntowny facelifting dużego SUV-a. Wersję sprzed i po lifcie rozpoznamy od razu. Wystarczy jedno spojrzenie na przód Q7 z nowym, dużym grillem i charakterystycznymi reflektorami (dostępne będą HD Matrix LED), a będziemy wiedzieli, że mamy do czynienia z autem po aktualizacji. Również tył zmienił się bardzo wyraźnie - tam także znajdziemy nowe LED-y i odświeżone linie. Stylistycznie Q7 nawiązuje do najnowszych samochodów z Ingolstadt, przede wszystkim modelu Q8.

Opublikowane przez producenta zdjęcia nowego Audi Q7 znajdzie oczywiście w naszej galerii. Część z nich wklejamy także w tekst.

Możemy się także spodziewać, że po opublikowaniu cennika nowego Audi Q7 na liście dostępnych lakierów oraz obręczy kół znajdziemy dotąd niedostępne pozycje.

Audi Q7 2020Audi Q7 2020 fot. Audi

Co pod maską? Na start dostępne będą dwie wersje wysokoprężnego silnika 3.0 V6 TDI. Do wyboru 45 TDI (231 KM) lub 50 TDI (286 KM). Standardem w każdym Q7 jest napęd quattro, automatyczna skrzynia Tiptronic (8 przełożeń) oraz tzw. "miękka hybryda" z 48 woltową instalacją. Z czasem do oferty dołączy benzynowa V-szóstka 3.0 55 TFSI o mocy 340 KM oraz hybryda ładowana z gniazdka. Nowe Audi Q7 ma otrzymać także kilka przydatnych systemów. Choćby cztery koła skrętne czy nowy system zapobiegający przechyłom nadwozia nie tylko podczas zakrętów, ale także podczas jazdy na wprost.

Czy wszystkie wymienione wersje napędowe przyjadą nad Wisłę jeszcze nie wiemy. Polski cennik i szczegóły oferty poznamy bliżej rynkowej premiery. Do tej nie zostało wiele czasu. W Europie nowe Audi Q7 ma zadebiutować jeszcze we wrześniu.

Audi Q7 2020Audi Q7 2020 fot. Audi

Zupełnie nowe jest wnętrze, które również garściami czerpie z najnowszych modeli producenta.

Aktualne Q7 zdążyło się już zestarzeć, Audi musiało więc unowocześnić kabinę. W końcu Q7 to jeden z najdroższych i najbardziej prestiżowych samochodów w gamie bawarskiej marki. Duży SUV otrzymał więc dwuekranowy system multimedialny MMI, najnowsze wirtualne zegary (podobno mają być standardem) oraz wyświetlacz przezierny. Do tego wydłużono i tak obszerną listę opcji z zakresu komfortu i luksusu,a nad kierowcą Q7 czuwać będą nowe systemy bezpieczeństwa i wsparcia.

Audi Q7 2020Audi Q7 2020 fot. Audi

Więcej o:
Komentarze (9)
Nowe Audi Q7. Czas na poważny facelifting
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: 7Q7

    Oceniono 1 raz 1

    Jak się poczyta pajacy netowych to można się zniechęcić. Kupcie sobie chłopcy chociaż model 1:50 i wtedy spotkajcie się w piaskownicy.

    A dla normalnych - wersja ultra tuż przed wejściem 45-tki to był najlepszy deal.
    Auto bez tego 48 voltowego badziewia z możliwością odpięcia SS czyli niszczarki silnika.
    Spalanie od 6,1 w celu ustalenia rekordu poprzez średnie w przedziale 7-7,5 do max 10 jeśli czyste miasto. Ale do miasta służy inny samochód.
    Aktualnej zmulonej wersji z tym czymś co nazywa się miękką hybrydą już bym nie kupił. Opcja w roczniku ultra była ostatnim normalnym samochodem bez dublowania turbin i pseudo-ekologicznych doświadczeń na portfelu klienta. W dodatku to zapalcowane badziewie w postaci tabletów...obrzydliwość dla malolatów .
    Jazda z 2-tonym campingiem to poezja. Popierdółki z Volvem bez silnika klękają.
    No i najciekawsze. Na zjeździe cena prawie jak za Hyundaya Santa Fe. To tyle info dla normalnych.Czas poszanować takie auto bo normalność już się kończy.Zostaną na rynku wyjce z mini-silniczkami katowanymi przez potrójne turbiny !

  • Gość: jaro

    Oceniono 1 raz 1

    Cieszę się że poprawili tego kloca, to było obecnie najgorsze stylistycznie audi, jest lepiej ale nadal wyglada jak podniesione kombi a nie suv.

  • Gość: Rob

    0

    A ja może kupię. Zajebiście mi się podoba teraz, fajny środek

  • pcat

    Oceniono 3 razy -1

    Zrobili co mogli i nadal przepaść vs XC90

  • Gość: RR

    Oceniono 2 razy -2

    Nadal wygląda ch..owo. Ten grill to porażka, za dużo ostrych krawędzi. Najlepsza była pierwsza generacja, mimo, że wielu uważało ją za zbyt toporną, jak gruba Niemka. Kwestia gustu. Miałem pierwszą generację, super auto. Testowałem wersję z 2018 roku i ... szału nie ma... Czułem się jak w starej Q5, jakoś za nisko...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX