Technologia VR w szkoleniu kierowców. To może się udać

Szkolenie kierowców to w ostatnim czasie temat, który budzi emocje. Polacy są generalnie słabo wyszkolonymi kierowcami. Czy rozwiązaniem, które zwiększy poziom umiejętności za kierownicą będzie szkolenie przy wykorzystaniu technologii VR?

Pamiętacie filmy Science Fiction, gdzie za kliknięciem palca można było przenieść się do świata wirtualnego? To staje się czymś naturalnym w obecnych czasach. Wszystko za sprawą technologii VR, czyli Virtual Reality.

Obraz sztucznej rzeczywistości stworzony przy wykorzystaniu technologii informatycznej pozwala przenieść się do wnętrza pojazdu, odbyć nim jazdę testową i poprawiać swoje zdolności motoryczne, a to wszystko bez wychodzenia z domu.

Sama technologia opiera się na multimedialnym tworzeniu komputerowej wizji przedmiotów, przestrzeni lub nawet zdarzeń. Może reprezentować zarówno elementy świata realnego, jak i zupełnie fikcyjnego. Co ciekawe, przygodę z VRem rozpoczął Myrona Krueger urodzony w 1942 roku. Artysta, badacz oraz informatyk, opracował i stworzył projekty wideoinstalacji, które określał mianem środowisk responsywnych. Jego najbardziej znanym dziełem stała się instalacja "Videoplace" przedstawiona w 1975 roku w Muzeum Sztuki w Milwaukee.

Technologia pomocna kierowcom

Polscy kierowcy mają znaczące braki, jeżeli chodzi o technikę jazdy. Przede wszystkim kochamy łamać przepisy. Nadmierna prędkość, jazda na zderzaku, alkohol, niezapięte pasy, czy nieprzepisowe rozmowy przez telefony komórkowe. To tylko niektóre z wykroczeń, które nagminnie popełniamy. Potwierdzeniem tego jest fakt, że od początku wakacji zdarzyło się już 20 wypadków, w których zginęło 14 osób (dane z 22.06.2019 roku).

Kursy na prawo jazdy są nieprzystosowane do realiów. Zamiast bezpiecznej i sprawnej jazdy uczą przyszłych kierowców techniki jak zdać egzamin, a nie jak zostać dobrymi kierowcami.

VR to potencjał dla szkół jazdy

Według raportu „VR-OWA EWOLUCJA MARKETINGU”, którego autorem jest ISA, sześć (najważniejszych zdaniem respondentów) kategorii, w których można zastosować VR, to: podróże, turystyka, przygoda (73,5 proc.), kinematografia i nagrania wideo (67,3 proc.); wydarzenia na żywo (67,0 proc.), urządzanie wnętrz (65,9 proc.), edukacja (63,9 proc.) oraz gry (61,0 proc.).

Potencjał w wykorzystaniu technologii VR dostrzegają też ośrodki szkoleniowe, a bardziej ośrodki doszkalające kierowców. Dzięki temu możliwe byłoby wykorzystanie tej technologii, aby np. przyszli kierowcy mogli doświadczyć niebezpiecznych sytuacji w bezpiecznym otoczeniu.

Aplikacje szkoleniowe oparte o VR są tworzone w sposób otwarty (w przeciwieństwie do zamkniętych środowisk w symulatorach jazdy), dzięki czemu pozwalają na projektowanie dedykowanych szkoleń dla wielu grup kierowców. Technologia ta pozwala nie tylko na nauczanie specyfiki kierowania pojazdem, ale również innych czynności wykonywanych przez kierowcę, np. inspekcji stanu technicznego pojazdu. Wszystko to dzieje się w bezpiecznym, wirtualnym środowisku, które pozwala na robienie błędów.

– komentuje Arkadiusz Matysiak z Instytutu Transportu Samochodowego.

Co więcej, takie rozwiązanie może całkowicie zmienić oblicze egzaminu np. na prawo jazdy. Może to być dodatkowy etap, który sprawdzi czy wyuczone reakcje są odpowiednie. Nauka przy wykorzystaniu technologii VR angażuje wiele zmysłów.

Specyfika skuteczności VR jako narzędzia szkoleniowego wiąże się właśnie z możliwością ciągłego powtarzania czynności, aż do osiągnięcia pożądanego efektu w postaci nauczenia się danej umiejętności. Nauka odbywa się w sposób, który angażuje wiele zmysłów (wzrok, słuch, dotyk) na raz. Dzięki temu wiedza lub umiejętności przyswajanie są z lepszymi skutkami, a samo szkolenie staje się znacznie bardziej efektywnie. Co ważne, w realizowanych badaniach Instytut Transportu Samochodowego wykazał, że VR jest narzędziem bardzo entuzjastycznie odbieranym zarówno przez młodszych, jak i starszych kierowców - inaczej niż w przypadku symulatorów jazdy, do których negatywne nastawienie wykazują bardziej doświadczeni kierujący.

– dodaje Arkadiusz Matysiak.

Technologia może mieć jeszcze jedno zastosowanie. W dobie rewolucji motoryzacyjnej i dążenia do pełnej autonomiczności pojazdów, konieczne jest przystosowanie kierowców do odpowiednich odruchów i zaufaniu systemowi, który nie zawsze działa tak jak wszyscy by oczekiwali. Z natury jesteśmy nieufni, dlatego też nie mamy pełnego przekonania co do stu procentowej skuteczności takich rozwiązań.

Technologia VR może stać się pomocna w związku nowymi umiejętnościami, jakie będą musieli posiąść kierowcy pojazdów częściowo zautomatyzowanych/autonomicznych. Rola kierującego w samochodach, które większość czasu będą "prowadziły się same" zacznie przypominać bardziej formę nadzoru nad prawidłowym działaniem systemów w pojeździe, który od czasu od czasu będzie zmuszony do przejęcia kontroli. Tak jak w przypadku pilotów samolotów może więc konieczna stać się forma stałego szkolenia swoich umiejętności, nie mówiąc o zapoznaniu się w bezpiecznych warunkach z zasadami funkcjonowania systemu automatyzującego kierowanie pojazdem. Technologia VR dzięki niskim kosztom sprzętu, a także coraz większej dostępności może stać się więc szeroko dostępną formą kształcenia się kierowców w erze pojazdów autonomicznych.

– wyjaśnia Arkadiusz Matysiak.

Tym samym technologia VR to nie tylko nowy poziom rozwoju gier czy możliwości przedstawienia tego jak coś będzie wyglądać. Jest to również narzędzie, które będzie mogło służyć w nauce.

Wykorzystanie technologii VR jest dobrą metodą i uzupełnieniem choćby ćwiczeń na płycie poślizgowej. Wtedy można by powiedzieć, że kierowcy mają przygotowanie teoretyczne i praktyczne, co w efekcie mogłoby przełożyć się na poprawę statystyk policyjnych, jak też ogólnego bezpieczeństwa na drogach.

Więcej o: