Opinie Moto.pl: DS 3 Cafe Racer - Styl na pierwszym miejscu

Filip Trusz
DS 3 Cafe Racer to zdecydowanie jeden z najciekawszych małych samochodów na rynku. I choć miejscami czuć, że miejski DS zdążył się zestarzeć, to nie sposób go nie polubić. Francuskie auto ma swój urok.

DS 3 to z perspektywy polskiego rynku samochód-ciekawostka. Do wyboru mamy tylko jedną wersję silnikową, benzynowe 1.2 PureTech o mocy 110 KM, łączone w standardzie z automatem EAT6 oraz trzy wersje wyposażenia. Cennik otwiera Be Chic za 80 200 zł. My do testu dostaliśmy DS 3 Cafe Racer za 110 000 zł. Limitowaną i najlepiej wyposażoną odmianę stylowego malucha.

Cafe Racer, czyli...

Najnowsza wersja limitowana nawiązuje do słynnego stylu Café Racer, który narodził się w latach 60. w Anglii. Design jest pełen surowych akcentów i czerpie z klimatu oldschool. To idealne połączenie wyrafinowania i ducha rock n’ rolla.

- możemy przeczytać na oficjalnej stronie producenta.

DS 3 Cafe RacerDS 3 Cafe Racer fot. DS

Nikt obok DS 3 Cafe Racer nie przejdzie obojętnie

I chyba o to w nim chodzi. DS 3 nie jest tanim autem, ale nie jest kierowany do kierowców, którzy szukają jak najpraktyczniejszego, a przy tym przystępnie wycenionego auta tych rozmiarów. Francuz gra w tej samej lidze, co Mini i A1. Już zwykłe DS 3 wyróżnia się na drodze nieprzeciętnym wyglądem, a w wydaniu Cafe Racer przyciąga wzrok każdego na ulicy, dzięki kontrastowemu dachowi, czarnym felgom i naklejkom. W kategorii "styl" Francuzom należy się najwyższa ocena.

Również wnętrze to popis stylistów. Drugiego takiego w segmencie po prostu nie znajdziemy. DS 3 to w końcu samochód dla indywidualistów, którzy szukają w motoryzacji czegoś innego niż wzorowy pod względem ergonomii, ale nudny projekt. Tu wszystko chce być inne od segmentowej średniej - piękne zegary, wygodne fotele, wyjątkowa tapicerka, duża kierownica bez ani jednego przycisku, ciekawe przełączniki czy biały panel z naklejką.

Poziom wykonania? Bardzo nierówny. Skórzane fotele są po prostu znakomite i spokojnie mogłyby się znaleźć w aucie o klasę lub dwie wyższym, przyjemna w dotyku jest także kierownica, a boczki drzwi (tam gdzie trzymamy łokieć) są miękkie, co np. w droższym Audi nie jest standardem. Z drugiej strony są miejsca, gdzie natkniemy się na twardy plastik. Biały panel trzeszczy... Zresztą nie tylko on. Na szczęście, przy dotykaniu, a nie podczas jazdy, ale w aucie za 110 000 zł tak być nie powinno.

DS 3 Cafe RacerDS 3 Cafe Racer fot. Filip Trusz

DS 3 Cafe Racer - auto z innej epoki

DS 3 ma już swoje lata i to czuć na pokładzie Cafe Racera. Teraz miejskie auta projektuje się inaczej, z naciskiem na walory praktyczne, bo segment B dojrzał i chce stanowić tańszą alternatywę dla kompaktów. Wiekowy DS 3 takich ambicji nie ma. Dostępny jest tylko w stylowej, ale niepraktycznej wersji trzydrzwiowej, co utrudnia zajęcie miejsca na dość ciasnej tylnej kanapie. Projektanci zapomnieli o wygospodarowaniu miejsca na kubek z kawą. W dobie nowych maluchów - nie do pomyślenia. Nie narzekałbym za to na 285 litrowy bagażnik. Wypada blado na tle A1 (335 l), ale już przy Mini (211 l) jest całkiem nieźle.

Wiek auta zdradza też brak nowoczesnych systemów bezpieczeństwa. Podczas jazdy topową wersją, DS 3 wspierał mnie tylko podczas parkowania swoją kamerą cofania. Active City Brake to dodatkowo płatna opcja (1 200 zł). Na pokładzie znajdziemy za to spory ekran systemu multimedialnego, który obsługuje Apple CarPlay oraz Android Auto.

DS 3 Cafe RacerDS 3 Cafe Racer fot. Filip Trusz

Można Cafe Racera polubić

W codziennej jeździe po mieście DS 3 sprawuje się bardzo dobrze. 110 konny silnik zapewnia osiągi na poziomie 10,1 s do setki i 190 km/h prędkości maksymalnej. Deklarowane średnie zużycie to 5,2 l/100 km. Podczas testu Cafe Racer palił o 1,5-2,0 l/100 km więcej. Auto najlepiej czuje się podczas spokojnej jazdy. Jest wtedy komfortowe, miękkie, dobrze wyciszone i bardzo wygodne. Bez zarzutu spisuje się także automatyczna skrzynia biegów. Ta zaczyna szarpać przy dynamiczniejszej jeździe, do której DS raczej nie zachęca.

To samochód stworzony do przyjemnego pokonywania kolejnych kilometrów. Bez zrywów i szaleństw. W żadnym wypadku nie ma zamiaru podgryzać Coopera czy utwardzonych wersji A1. To auto o innym, znacznie spokojniejszym charakterze.

DS 3 Cafe RacerDS 3 Cafe Racer fot. DS

DS 3 Cafe Racer - opinie Moto.pl. Podsumowanie

DS 3 to już stary samochód i był projektowany w trochę innych czasach. Dlatego, mimo całej mojej sympatii do tego modelu, nie zaliczyłbym go do grona najlepszych w klasie. Konkurencja zdążyła francuskiemu indywidualiście odskoczyć. Może i nie najlepszy, ale w wydaniu Cafe Racer - z pewnością jeden z najbardziej interesujących. DS 3 Cafe Racer ma swój niepowtarzalny styl, a jazda nim to ciekawe doświadczenie.

Dla kogoś, kto chce mieć auto jedyne w swoim rodzaju, Cafe Racer może się okazać strzałem w dziesiątkę.

DS 3 Cafe RacerDS 3 Cafe Racer fot. DS

Więcej o:
Komentarze (1)
DS 3 Cafe Racer - opinie, test, spalanie. Styl na pierwszym miejscu
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Leon

    0

    „a boczki drzwi (tam gdzie trzymamy łokieć) są miękkie, co np. w droższym Audi nie jest standardem” - bo Audi to już dawno nie jest marka premium, tylko sprytne próby sprzedania jakości Skody w cenie premium.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX