Skoda Auto Safety istnieje od 15 lat. Jak w tym czasie zmieniły się samochody?

Szkolenie bezpiecznej jazdy powinien odbyć każdy kierowca. Nic nie działa na świadomość tak, jak jazda po szarpaku i slalom między pachołkami po mokrej nawierzchni.

Kilka kilometrów na godzinę za dużo i nie masz żadnych szans na wyjście z poślizgu. Podczas 15-lecia Skoda Auto Safety mieliśmy okazję przekonać się o tym na własnej skórze. Na autodromie w Poznaniu stanęły obok siebie 15-letnie Fabia, Octavia i Superb oraz nowa gama modelowa Skody: Kodiaq RS, Octavia RS, Scala i Fabia. To dobry pomysł, by uświadomić postęp, jaki dokonał się w motoryzacji w ostatnich kilkunastu latach.

Skoda Auto Safety ma już 15 latSkoda Auto Safety ma już 15 lat Fot. Skoda

W 2004 roku jedynym - najczęściej - wyposażeniem z zakresu bezpieczeństwa w samochodach (oprócz poduszek powietrznych) był ABS. Dziś systemy wsparcia kierowcy trudno zliczyć. Nawet Octavia, która nie jest przecież na szczycie modelowej hierarchii w Skodzie, może być wyposażona w adaptacyjny tempomat z funkcją automatycznego hamowania, w system monitorujący martwe pole w lusterkach, ogrom elektroniki wspierającej kierowcę w wychodzeniu z poślizgu, asystentów parkowania i wiele, wiele innych systemów zwiększających bezpieczeństwo i komfort podróży. Trzeba jednak pamiętać, że choć najnowocześniejsza technika pozwala popełniać błędy, które w starszych samochodach są niewybaczalne, to nic nie zastąpi zdrowego rozsądku. A ten najlepiej nabywa się podczas szkolenia w bezpiecznych warunkach.

W Skodzie nie tylko dbamy o bezpieczeństwo kierowców, wyposażając samochody w systemy najnowszej generacji, ale także kładziemy nacisk na edukację. Uświadamiamy o zagrożeniach w ruchu drogowym i pokazujemy, jak wybrnąć z potencjalnie trudnych sytuacji. Szkolimy od najmłodszych, przez pieszych, na kierowcach – także seniorach – kończąc

- wyjaśnia Radosław Jaskulski, trener w Skoda Auto Szkoła.

Skoda konsekwentnie wzmacnia swoje zaangażowanie w działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach. Dlatego w 2012 roku do ośrodka Skoda Auto Szkoła dołączyło Interaktywne Centrum Bezpieczeństwa Skoda Auto Lab. To multimedialne laboratorium uświadamiające niebezpieczeństwa w ruchu drogowym każdemu, poczynając od przedszkolaków, poprzez uczniów wszystkich typów szkół, kończąc na osobach dorosłych i seniorach. Centrum od 2012 roku realizuje misję przekazywania w praktyczny i przystępny sposób treści związanych z bezpieczeństwem w ruchu drogowym. Nie brakuje tam interaktywnych, ruchomych instalacji, dzięki którym na żywo można poznać zasady działania nowoczesnych systemów bezpieczeństwa dostępnych w samochodach Skody. Dodatkowo, w specjalnie zaaranżowanym laboratorium doświadczalnym, można przeżyć symulację dachowania, zderzenia oraz hamowania awaryjnego.

Skoda Auto Safety ma już 15 latSkoda Auto Safety ma już 15 lat Fot. Skoda

Najnowszym projektem, zainaugurowanym w 2016 roku jest Skoda Autodrom Poznań. Można tam w praktyce przetestować swoje umiejętności radzenia sobie w awaryjnych sytuacjach. Na torze wybudowano plac manewrowy, 6-metrowe wzniesienie o nachyleniu 10 proc. z matą poślizgową, krąg z przeszkodą wodną czy szarpak. Wszystko po to, by kompleksowo podnosić umiejętności kierowców.

Nic tak dobrze nie buduje świadomości i pokory jak przekonanie się na własnej skórze, jak niewiele trzeba, by źle ocenić sytuację na drodze. A wtedy nawet najnowocześniejsze systemy wsparcia nie będą w stanie zapobiec wypadkowi.

Więcej o:
Komentarze (1)
15 lat Skoda Auto Safety. Jak w tym czasie zmieniły się samochody?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • alben albus

    0

    Uczyłem co upieczonemu "na prawko" młodemu człowiekowi , jazdę samochodem absolutnie bez żadnych wspomagaczy zimą. Bo tak, kazałem mu przejechać jak w najkrótszym czasie na bezpiecznym placu z skomplikowanymi wyznaczonym urozmaiconym torem przejazdu swoim współczesnym autem - wynik taki sobie. Następnie do pojazdu bez wspomagaczy z lat 80-ych ub.w. - pierwszy wynik "somora gomora" i maglowałem mu "tajniki jazdy" i tak w kółko raz za razem jechał wyznaczonym torem przez bite 90 minut, a wyniki były raz lepsze raz gorsze, a finalne jak dla mnie ...takie sobie. Powiedział do mnie nieco wcześniej , "jak długo", "zamęczysz mnie" czy "to bez sensu" itd itd. W końcu kazałem mu przejechać jego własnym autem jak najszybciej (wyłączyłem mu tylko częściowo system trakcji toru by nie było przyhamowywania poszczególnych kół) - wynik, o niebo lepszy od pierwszego "taki sobie"...a "uczeń" miał minę jak na głupiego fajranta i zrozumiał czym rzecz: przedtem dla niego np oddziałowujące siły na pojazd było abstrakcją, dalej te 90 minut dały mu podświadome zachowanie wraz z sposobami prowadzenia, a najważniejsze jego móźg wyostrzył takie cechy jak choćby "samoobronne", samozachowawcze, domieszka strachu bo strach jest w tym przypadku motorem podejścia do wybrania w ułamku sekundy właściwego sposobu jazdy od poślizgu po wyprowadzeniu z opresji itp. A "młody" złapał za głowę mówiąc krótko "Jasny gwint!" (wiedziałem iż on nie jest jakimś np w pokroju postrzelonego pod sufitem i jest odpowiedzialny i ma SAMODYSCYPLINĘ). Wniosek: współczesne np osobówki, kompletnie nie uczą (rozleniwia) kierowców (pomijam przepisy drogowe i gdzie jechać w jakąś wybraną trasę) de facto nie do końca prawdą jest iż im większa liczba "wspomagaczy" to większe bezpieczeństwo - nie idzie w parze, a potem się trąbi na maksa iż za dużo wypadków wynikających np brak umiejętności wyprowadzania z opresji od poślizgów po sposoby manewrowania (w cały kraju jak grzyby po deszczu to kompletne pseudo doszkalanie jazdy łącznie z tym co pokazują wypadki i kolizję polskich kierowców VIP-ów rządowych w Polsce,w Izraelu czy w Gruzji - z prawdziwego zdarzenia szkolenie kierowców w kraju są 2, słownie: dwa, a reszta to maszynki do zarabiania pieniędzy i jest za przeproszeniem pie...nie naiwnych osób płacących w błoto - piękna szkoła kierowców borowków była np za II kadencji prezydentury Kwaśniewskiego i Komorowskiego oraz częściowo za czasów Lecha Kaczyńskiego na samym początku, a potem pochyła w dół aż do dziś i ...dalej spada.). Niestety przy wspomagaczach jest więcej wypadków/kolizji niż w braku czy w "ubogich" statystycznie w niektórych obszarach przyczyń (dziś jest ulubiona śpiewka typu niedostosowanie do warunków czy duża prędkość i kropka bo korporacje np firm produkujących "wspomagacze", ważne jest dla nich wszelki zysk niż "bezpieczeństwo" czy życie zwykłego śmiertelnika (oczywiście to śliski temat) i kończąc na tym jest słynne motto korporatystów: "OGRANICZENIE = ZYSK (ograniczenie umiejętności za kierownicą to zysk producentów pojazdów, firm farmaceutycznych czy firm ...ubezpieczeniowych, - to jeden z obrazowych przykładów). Cieszę się iż nie doczekam się obowiązkowego posiadania/prowadzenia pojazdu całkowicie autonomicznego nie wymagającego w ogóle prawa jazdy i ...zerowych umiejętności za kierownicą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX