Opinie Moto.pl: BMW X5 xDrive30d. Nie przepadam za SUV-ami, ale BMW X5 mi zaimponowało

Filip Trusz
Nowe BMW X5 imponuje. Możecie, tak jak ja, nie lubić tak ogromnych SUV-ów, ale X5 zasługuje na szacunek. To po prostu luksusowa limuzyna w szatach SUV-a. Samochód zaskakujący i absurdalnie dobry.

BMW X5 xDrive30d potrafi być szybkie. Trzylitrowy, sześciocylindrowy, rzędowy silnik o mocy 265 KM (620 Nm) zapewnia przyspieszenie do 100 km/h w 6,5 s oraz 230 km/h prędkości maksymalnej. Więcej niż dobrze w bazowej wersji 5 metrowego giganta. Zaskakuje reakcja na nasze polecenia - kiedy nie wciśniemy gazu, to X5 zawsze przyspieszy. Natychmiast. 8-stopniowy automat Steptronic chyba nigdy nie słyszał o zwłoce czy zawahaniu. Podoba mi się też jego praca w trybie Sport, bo nie przeciąga bezsensownie biegów. Utrzymuje wysokie obroty, wtedy kiedy potrzeba i przewiduje, co będziemy chcieli zrobić.

Trudno też nie zachwycić się tym, jak ważące grubo ponad 2 tony X5 się prowadzi. Pierwszy ostrzejszy zakręt może wręcz przerazić. Z początku miałem wrażenie, że tracę panowanie nad tyłem, ale X5 wykonało manewr z zadziwiającą precyzją, dosłownie jak po sznurku. To zasługa tylnej skrętnej osi, która czyni z X5 zaskakująco zwinne auto. Choć trzeba się do niej przyzwyczaić.

BMW X5 xDrive30dBMW X5 xDrive30d fot. Filip Trusz

Potrafi być dynamiczne i nie boi się ostrzejszych łuków i zakrętów, jednak wcale nie zachęca do takiej jazdy. Za kierownicą szybko odkryjecie, że istnieje tu jedyne słuszne ustawienie - Comfort. BMW X5 to tak naprawdę limuzyna. Samochód stworzony do spokojnego podróżowania. W absolutnej ciszy, o nienagannym komforcie, najwyższej kulturze jazdy i w otoczeniu luksusu.

Na pokładzie X5 zapomnicie o ubytkach w drodze, którą zwykle jeździcie (mimo wielkich obręczy kół), szumie wiatru na autostradzie przy wysokich prędkościach, odgłosie diesla (w kabinie nic nie słychać), czy uciążliwych korkach, bo przez te przewiezie was stosowny asystent. Wystarczy trzymać ręce na kierownicy, auto zrobi resztę. Długa trasa? Fotele z aż nazbyt szeroką regulacją zaoferują kilka różnych trybów masażu, auto zadba o ulubiony zapach w kabinie, a ze znakomitych głośników przyjemnie gra wasza muzyka. System iDrive oddaje do naszej dyspozycji mnóstwo funkcji (czasem aż za dużo), ale nie przytłacza tak, jak rozwiązanie głównego konkurenta ze Stuttgartu. Dla wygody obsługi zostawiono sporo przycisków, a za to zawsze stawiamy duży plus.

Jazda X5 jest relaksująca i absolutnie bezstresowa. Kolosowi nawet trudno wytknąć problemy na parkingu, bo zaparkuje go osoba świeżo po kursie na prawo jazdy, która jeździła tylko autem segmentu B - kamery 360 dają perfekcyjnie ostry obraz, jest kilka trybów wyświetlania otoczenia pojazdu oraz paru wspomagających pomocników. Z asystentem wyjazdu na czele.

I zanim mnie skrytykujecie za nadmierne zachwyty, to nadmienię tylko, że BMW X5 xDrive30d kosztuje wyjściowo 329 200 zł. My do testu dostaliśmy auto za ponad 545 000 zł.

BMW X5 xDrive30dBMW X5 xDrive30d fot. Filip Trusz

Kabinę BMW X5 zaprojektowano chyba tylko w jednym celu - ma imponować. Wady? Niektórzy narzekają na sam projekt, twierdząc, że wnętrza nowych BMW są nieładne. Ja się z tym nie zgadzam. Jeżeli miałbym coś X5 wytknąć, to trzeszczenie niektórych elementów ozdobnych pod naciskiem. Na szczęście, nie ma o tym mowy podczas jazdy.

Co mam na myśli, pisząc o imponowaniu? Przede wszystkim wykorzystane materiały (połacie miękkiej skóry, drewno, metal), przez które mamy poczucie obcowania z czymś luksusowym. Do listy wyposażenia trudno cokolwiek dopisać, testowane X5 ma praktycznie wszystko, co mogą mieć nowoczesne auta. W końcu to SUV za ponad pół miliona zł. To także detale, podkreślające prestiż tego modelu. Choćby "kryształowe" wajcha zmiany biegów, przycisk Start oraz pokrętło iDrive. Oświetlenie ambientowe znamy z wielu różnych modeli, niekoniecznie premium, ale w X5 okno dachowe pokryte jest specjalnym wzorem - w nocy rozświetla się w niezwykły sposób, robiąc piorunujące wrażenie. Detal zupełnie niepotrzebny, ale do takiego auta pasuje. Tu nawet schowki otwierają się powoli, szyby nie wydają praktycznie żadnego dźwięku przy otwieraniu, a podłoga bagażnika unosi się na siłowniku.

Imponować ma także muskularna sylwetka i grill z dwiema dużymi nerkami. BMW X5 na każdym kroku podkreśla status swojego kierowcy.

BMW X5BMW X5 fot. BMW

BMW X5 xDrive30d - opinie Moto.pl. Podsumowanie

To samochód z zupełnie nie mojej bajki. Nie lubię SUV-ów. Źle się czuję w aż tak ostentacyjnym aucie, a przepych we wnętrzu mnie przytłaczał. A X5 i tak mi zaimponowało. Jeżdżąc nim, czułem szacunek do inżynierów z Bawarii.

BMW X5 wraz z Mercedesem GLE grają w swojej własnej lidze. Tylko pół kroku za najbardziej luksusowymi SUV-ami na rynku. Chwaliłem X5 za silnik, prowadzenie, wyciszenie, wyposażenie, systemy oraz wykorzystane materiały. Do listy można dopisać jeszcze zdolności terenowe. Nie wiem, kto zabiera wycenionego na kilkaset tysięcy zł SUV-a na bezdroża. Ale można to zrobić. W jednym z trybów Off-Road i po podniesieniu (zawieszenie można regulować na wysokość o 80 mm) X5 pojedzie po kamieniach, piasku, śniegu. Absurdalnie kompletny samochód.

Wytykać można cenę, tylko, że nie jest to SUV kierowany do kogoś, kto się nią przejmuje.

Więcej o: