Opinie Moto.pl: Opel Grandland X 2.0 CDTI 177 KM - zwyczajność na co dzień

SUV-y zdominowały rynek. Każda marka robi takie samochody, a niemal każdy kierowca chce je mieć. Na rynku są i takie skrajnie luksusowe, i takie, które nie boją się cięższego terenu. Ale są też takie "zwyczajne", które w codziennym życiu są wręcz ideałem.

Opel Grandland X to samochód dziwny. Dlaczego? Bo z jednej strony jest potwornie nudny, a z drugiej ta nuda w codziennej eksploatacji jest lekiem na całe zło. Zło w postaci korków, złej pogody czy dziurawych dróg. Bo choć nie zakochacie się w tym aucie za super prowadzenie czy fantastyczne wykonanie, podczas zwykłej jazdy będzie wam tak wygodnie, że nie będziecie chcieli z niego wysiadać.

Spokojna stylistyka

Wizualnie Grandland X nawiązuje do nowego języka stylistycznego marki Opel. Charakterystyczne reflektory ze LED-owymi paskami w kształcie skrzydeł, subtelne przetłoczenia na masywnej sylwetce i dodające animuszu czarne dokładki, to znak rozpoznawczy największego „iksa”. I choć do Crosslanda X można się przyczepić za nieco pokraczne proporcje, w Grandlandzie X wszystko jest na swoim miejscu. I nawet w zwyczajnym białym lakierze to auto wygląda po prostu dobrze. Zwłaszcza w połączeniu z czarnym dachem i lusterkami. Całość uzupełniają ciekawe 19-calowe felgi.

Opel Grandland X Ultimate 2.0 CDTI 177 KMOpel Grandland X Ultimate 2.0 CDTI 177 KM Zuzanna Krzyczkowska

W wyglądzie Grandlanda najbardziej podoba mi się profil. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się zwyczajny, wystarczy przyjrzeć się połączeniu kształtu maski (która zachodzi lekko na błotniki) z linią okien, zaczynającą się u nasady słupka A. Całość jest narysowana lekko i proporcjonalnie – bez zbędnych udziwnień. Tak trochę ”po niemiecku”, ale czy to źle? Nie każdy musi robić pokraczne i wydumane auta. I dzięki Bogu za spokojną motoryzację, wolną od wywracania boczków drzwi na drugą stronę.

Topowy diesel

Pod maską testowanego egzemplarza trafił dwulitrowy silnik wysokoprężny o mocy 177 KM i zaskakująco wysokiej kulturze pracy. 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego trafia na przednią oś (tak, Grandland X występuje tylko w odmianie z napędem na przód) za pośrednictwem spokojnej automatycznej skrzyni biegów o ośmiu przełożeniach.

Opel Grandland X Ultimate 2.0 CDTI 177 KMOpel Grandland X Ultimate 2.0 CDTI 177 KM Zuzanna Krzyczkowska

Przekładnia zaskakuje swoją elastycznością – równie dobrze sprawdza się podczas leniwego toczenia się w korkach (nie szarpie nawet przy niskich prędkościach), jak i podczas dynamicznej jazdy. Najbardziej zaskakuje jednak w trasie. Tam ważący półtorej tony SUV jest zwarty i dynamiczny, a wyprzedzanie ciężarówek odbywa się sprawnie i szybko, bo skrzynia doskonale wie co ma ze sobą zrobić i jakie przełożenie dobrać.

Przyspieszenie do 100 km/z zajmuje 9,1 sekundy a prędkościomierz pozwoli rozpędzić się do 214 km/h. Grandland X jednak zadziwiająco dobrze czuje się w mieście, bo aglomeracyjne przyspieszenia do 50-60 km/h odbywają się dosłownie w mgnieniu oka. A że Grandlandowi siły nie brak potwierdzają też parametry dotyczące uciągu – największy SUV z rodziny Opla poradzi sobie nawet z dwutonową przyczepą.

Opel Grandland X Ultimate 2.0 CDTI 177 KMOpel Grandland X Ultimate 2.0 CDTI 177 KM Zuzanna Krzyczkowska

Bezobsługowe prowadzenie

Trudno powiedzieć, czy to dobrze, czy źle, ale prowadzenie Grandlanda X nie jest zbyt absorbujące. Jak by się nad tym dłużej zastanowić, to jednak jest to zaleta. Jeśli ktoś poszukuje w samochodzie dreszczyku emocji, to kupując auto raczej nie będzie kierował swoich kroków w stronę przednionapędowego SUV-a, a raczej rozejrzy się w segmencie aut usportowionych. Kupując taki wóz jak Grandland X, klient oczekuje przede wszystkim bezpieczeństwa, wygody i praktyczności. A w największym Oplu dostaje to wszystko z nawiązką.

Podczas jazdy Grandlad X jest bardzo neutralny – o podsterowność trzeba się postarać większymi prędkościami, natomiast zawieszenie doskonale radzi sobie z wybieraniem nierówności, mimo 19-calowych obręczy ze stopów lekkich.

Opel Grandland X Ultimate 2.0 CDTI 177 KMOpel Grandland X Ultimate 2.0 CDTI 177 KM Zuzanna Krzyczkowska

Wygodnie i praktycznie

Jak na auto tych rozmiarów przystało, kabina wita pokaźną przestrzenią. Z przodu nawet wysokim osobom nie zabraknie miejsca nad głowami. Z tyłu trójce pasażerów będzie nieco ciasno, ale podróżując tam we dwójkę nikt nie powinien narzekać.

Atutem jest także bagażnik. W standardowej konfiguracji pomieści 514 litrów, ale po złożeniu oparć tylnej kanapy uzyskamy przestrzeń 1652 litrów, która pozwoli na przewiezienie nawet dużych przedmiotów. Atutem bagażnika jest także jego ustawność – plaska podłoga i poszerzenia w tylnej części bagażnika umożliwiają wygodne rozlokowanie bagaży.

Testowany egzemplarz w topowej wersji wyposażenia Ultimate od progu wita czarnym wnętrzem. Niektórzy pewnie powiedzą, że jest smętne i ponure. Jednak czarna skórzana tapicerka dobrze kontrastuje z bielą nadwozia. A poza tym taki monochromatyczny wóz jest jednocześnie bardziej praktyczny – na jasnej tapicerce szybko byłoby widać ślady eksploatacji. A z dwojga złego wolę cały czarny środek, ale z naprawdę dobrych jakościowo materiałów, niż nie wiadomo jak finezyjną tapicerkę, która po dwóch latach będzie wyglądała jak „wyjęta psu z gardła”.

Opel Grandland X Ultimate 2.0 CDTI 177 KMOpel Grandland X Ultimate 2.0 CDTI 177 KM Zuzanna Krzyczkowska

Podsumowanie

Czego w Grandlandzie X brakuje? Żeby ów „X” faktycznie oznaczał napęd na cztery koła. Tak duży SUV z „ośką” to połączenie, które przeczy ideologii SUV-ów. Chyba, że kupujemy takie auto bo skłania do tego moda, wyższa pozycja za kierownicą lub zwyczajne „bo tak”, z którym się nie dyskutuje. Bo choć Grandland X jest świetnym autem do jazdy na co dzień, imponujący prześwit 188 mm na nic mu się przyda, skoro i tak opuszczenie utwardzonych szlaków na rzecz nawet subtelnego offroadu, prawdopodobnie zakończy się fiaskiem.

Jednak z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że brak napędu na cztery koła to jedyna wada największego SUV-a z Russelsheim. Choć nie dostarcza on ekstremalnych emocji, jest  doskonałym towarzyszem dnia codziennego, niezależnie od tego, czy musicie pokonać 800 kilometrów za jednym zamachem, wozić szafki z Ikei czy po prostu stawiać czoła codziennym wyzwaniom w mieście. Grandland odnajdzie się w każdej sytuacji.

Opel Grandland X Ultimate 2.0 CDTI 177 KMOpel Grandland X Ultimate 2.0 CDTI 177 KM Zuzanna Krzyczkowska

Więcej o:
Komentarze (1)
Opinie Moto.pl: Opel Grandland X 2.0 CDTI 177 KM - zwyczajność na co dzień
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: MaArek

    0

    Gdyby opel poprawił jakosc wnetrza i dodał naped 4x4 byłoby ok.
    Jakies nagłosnienie i alcantare.

    A tak to kolejny plastikowy przemieszczach za wysoka cene. Premium to nie jest

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX