Brak ręki lub nogi nie oznacza, że nie można bezpiecznie prowadzić samochodu

Tomasz Korniejew
"Nasi sąsiedzi z Zachodu mówią mi, że jesteśmy bogatym państwem, skoro stać nas na to, by nie pomagać osobom z niepełnosprawnością wracać na rynek pracy" - powiedział mi Zbigniew Zawada, wiceprezes Stowarzyszenia Pomocy Niepełnosprawnym Kierowcom SPiNKa.

Kierowców w Polsce ubywa. "Na naszym rynku pracy brakuje około 100 000 kierowców, a do 2025 roku deficyt ten pogłębi się do 300 000" - mówi Klaudyna Polanowska-Skrzypek, PR manager grupy Raben, jednego z największych operatorów logistycznych na świecie.

"Z jednej strony wielu emigruje zarobkowo i podejmuje pracę w Europie Zachodniej, z drugiej odchodzą na emerytury" - dodaje. A nowych chętnych ze świecą szukać.

Tymczasem okazuje się, że w Polsce mogą być nawet dwa miliony osób, które mogłyby zdobyć prawo jazdy i podjąć pracę, ale tego nie robią. Dlaczego? Bo nie wiedzą, że mogą.

Taka sytuacja to wypadkowa dwóch kwestii. Po pierwsze osoby z niepełnosprawnością często nie zdają sobie sprawy, że mogłyby zdobyć uprawnienia do prowadzenia pojazdu, po drugie wielu lekarzy nie jest świadomych, że niepełnosprawność już dziś nie wyklucza z ubiegania się o prawo jazdy i jakby automatycznie orzeka o niezdolności do wzięcia udziału w kursie. Pracujemy nad tym, by to zmienić

- stwierdza Zbigniew Zawada.

Ten stan rzeczy jest absurdem, tym bardziej że możliwość prowadzenia samochodu dla osób z niepełnosprawnościami znaczy często dużo więcej niż dla osób w pełni zdrowych. W wielu przypadkach możliwość samodzielnego przemieszania się samochodem jest warunkiem niezbędnym do podjęcia pracy, chociażby dlatego, że jest to jedyny sposób, by się do niej dostać.

Co więcej, wieloletnie doświadczenia Niemców, Belgów, czy Holendrów i statystyki prowadzone przez tamtejsze firmy ubezpieczeniowe dowodzą, że kierowcy z niepełnosprawnością, zwłaszcza niesłyszący, jeżdżą o wiele bezpieczniej niż pozostali.

Mało ośrodków szkolenia kierowców

W Polsce są obecnie cztery ośrodki, które oferują szkolenia dla osób z niepełnosprawnością - w Warszawie, Gdańsku, Lublinie i Jastrzębiu-Zdroju. Czemu tylko tyle? Problemem jest dostępność przeszkolonej kadry instruktorskiej, w którą trzeba zainwestować. Mówiąc wprost - właściciele ośrodków szkolenia nie dostrzegli jeszcze potencjału rynku.

"Kursant z niepełnosprawnością musi się nauczyć takich samych przepisów jak wszyscy uczestnicy ruchu, jednak problemem często jest komunikacja. Na przykład zdarza się, że osoby niesłyszące, które są doskonałymi kierowcami, nie potrafią czytać. Próby komunikowania się poprzez pisanie się nie sprawdzają. Zatem instruktorzy muszą się nauczyć języka migowego. To inwestycja, która się zwróci, ale na razie ośrodki szkoleniowe nie zdając sobie sprawy z tego, jak wiele osób mogłoby być zainteresowanych tego typu szkoleniem, traktują tę kwestią jako niszę" - dodaje Zbigniew Zawada.

Na szczęście coś się zmienia.

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju poprzez rządowy program Dostępność Plus przekaże 24 miliony złotych na projekt Krajowy Ośrodek Mobilności Osób Niepełnosprawnych w Przemysłowym Instytucie Motoryzacji. Będzie to centrum szkoleniowe nie tylko dla kandydatów na kierowców, lecz także dla instruktorów i lekarzy. Wszystko po to, by podnieść świadomość, że niepełnosprawność w wielu przypadkach nie przekreśla szans na zdobycie prawa jazdy, także podjęcia pracy kierowcy zawodowego.

Doświadczenie m.in. naszych zachodnich sąsiadów pokazuje, że kierowcy z niepełnosprawnością doskonale sprawdzają się w prowadzeniu ciągników siodłowych czy w pracy w firmach kurierskich. Na rynku są rozwiązania, które umożliwiają bezpieczne sterowanie samochodem w ruchu drogowym przy pomocy jedynie dwóch palców.

"Zdaję sobie sprawę, że różne rodzaje niepełnosprawności wykluczają możliwość pracy na niektórych stanowiskach. Na przykład kontakt z klientem w przypadku osób niesłyszących będzie utrudniony, ale wiele firm potrzebuje kierowców, którzy przewiozą towar z punktu A do punktu B, bez konieczności wykonywania dodatkowych czynności" - stwierdza Zbigniew Zawada

Tę opinię potwierdzają pracodawcy.

"Jeżeli stopień inwalidztwa nie koliduje z wykonywaniem obowiązków służbowych na stanowisku kuriera, nie widzę przeszkód do zatrudnienia osoby z niepełnosprawnością" - zapewnia Arkadiusz Smolarek, Dyrektor ds. Operacji w Regionach DHL Parcel.

Podobne zdanie ma Klaudyna Polanowska-Skrzypek z grupy Raben: "Jesteśmy otwarci na zatrudnienie osób z niepełnosprawnościami w roli kierowców. Zależy to jednak od dopasowania kandydata do specyfiki pracy dzisiejszego kierowcy, a także od stopnia niepełnosprawności. Na ten moment w naszych samochodach nie mamy odpowiednich udogodnień dla osób z większą niepełnosprawnością, jednak jesteśmy gotowi zakupić odpowiedni ciągnik, gdyby zaszła taka potrzeba".

Temat jest dobrze znany także w Poczcie Polskiej, która ma już w tej kwestii doświadczenie:

Poczta Polska obecnie zatrudnia prawie 1600 osób z orzeczoną niepełnosprawnością, wśród których są kierowcy prowadzący samochody do 3,5 tony, kierowcy prowadzący samochody powyżej 3,5 tony oraz listonosze paczkowi, którzy wykorzystują samochody służbowe do doręczania paczek. Obecność w tych grupach zawodowych osób z orzeczoną niepełnosprawnością jest najlepszym dowodem na to, że mogą one z powodzeniem pracować na tych stanowiskach. Zachęcamy do aplikowania, decyzję o zatrudnieniu podejmujemy w oparciu o kwalifikacje i kompetencje kandydata

- poinformowała Justyna Siwek, Rzeczniczka prasowa Poczty Polskiej S.A.

Kategoria C tak, ale tylko, gdy od dwóch lat posiadasz kat. B

Warunkiem przystąpienia do kursu na prawo jazdy kategorii C (uprawniającej do prowadzenia tzw. samochodów ciężarowych) dla osoby z niepełnosprawnością jest wymóg posiadania przez nią od co najmniej dwóch lat prawa jazdy kategorii B. Tego wymogu nie mają w pełni zdrowi kierowcy, którzy nawet jeśli nie mieli wcześniej uprawnień do prowadzenia pojazdu, mogą od razu ubiegać się o kategorię C.

Zbigniew Zawada zwraca uwagę na jeszcze jeden detal: "Lobbujemy za tym, by zmieniono przepisy w taki sposób, by kursanci mogli zdawać egzamin na kat. C prawa jazdy, pojazdem z automatyczną skrzynią biegów. Obecnie jest wymóg wykorzystywania samochodu ze skrzynią manualną, co przy obecnym etapie rozwoju ciężarówek jest absurdalne".

Jego zdaniem warto starać się ułatwić osobom z niepełnosprawnością dostęp do zawodu szofera, ale wyłączyłby z tego zakresu pracę kierowcy autobusu.

"Na kierowcy autobusu ciąży dodatkowa odpowiedzialność interakcji z pasażerami wynikająca z różnego rodzaju incydentów, które zdarzają się podczas jazdy. W takich przypadkach osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności mogłyby nie dać sobie rady" - podsumowuje Zawada.

Czas zacząć dopłacać do samochodów przystosowanych dla osób z niepełnosprawnościami

Wciąż pozostaje otwarta kwestia dopłat do przeróbek samochodów, by osoby z niepełnosprawnością mogły z nich samodzielnie korzystać. W wielu przypadkach transfer środków z budżetu państwa na ten cel byłby opłacalny. Zyskałaby na tym i osoba z niepełnosprawnością - która mogłaby być aktywna i zarabiać więcej niż wynosi renta - i budżet państwa, do którego wróciłaby inwestycja w formie podatków od zarobków i zwiększonej konsumpcji.

Aktualną listę ośrodków, które są przystosowane do szkolenia osób niepełnosprawnych, można znaleźć m.in. na stronach Stowarzyszenia SPiNKa i Przemysłowego Instytutu Motoryzacji.

Więcej o:
Komentarze (65)
niepełnosprawni kierowcy prawo jazdy dla niepełnosprawnych kursy dla niepełnosprawnych kierowców
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: JanuszPrzewoźnik

    Oceniono 17 razy 15

    Nie wiem jak w Niemczech - ale w Polsce kierowca Tira musi go też często i rozładować - czyli wywlec te 32 palety towaru na rampę - ciekawe jak sobie poradzi inwalida bez nogi :-)

  • Gość: jw.

    Oceniono 11 razy 9

    Ja tam nie wiem, czy nieslyszący kierowca TIRa to dobry pomysł. W wielu przypadkach drogowych o usterce pojazdu informuje dźwięk. Coś stuka, coś szura,... "Normalny" kierowca to słyszy i [o ile nie jest kompletnym matołem] raczej się zatrzyma, żeby sprawdzić. A to poprawia bezpieczeństwo. Jak niesłyszący ma się zorientować, że mu pękła tuleja, albo choćby plandeka na pace się odpięła? Czy to bezpieczne? Osobowe prawo jazdy to jedno [dojazdy do pracy itp.], ale ciężarowe moim zdaniem nie dla niesłyszących [nie mówiąc o niedowidzących]

  • mabalcer

    Oceniono 11 razy 9

    Prawo jazdy zdać trudno osobom pełnosprawnym, a co dopiero niepełnosprawnym, które się stresują podwójnie. Może najpierw zmienimy egzaminatorów na przyjaznych a nie zgryźliwych I wrednych?

  • Gość: Kot

    Oceniono 8 razy 6

    Niepełnosprawni nie mają wsparcia, środków na prawo jazdy. A do tego praca w charakterze kierowcy jest bardzo stresująca i wymaga wiele siły fizycznej. Takie gadanie, jak w tym tekście to od razu widać, że tylko pełnosprawny i mało empatyczny człowiek może uprawiać.

  • info0

    Oceniono 10 razy 6

    Aha, czyli to, że brakuje 100 tys kierowców w Rabenie nie jest spowodowane wcale tym, że płace jakie proponujecie są niskie (2-3x niższe niż na Zachodzie ;)).

  • bra-va1

    Oceniono 5 razy 5

    Brakuje w Polsce kierowców zawodowych, że względu na nędzne pensje ( po przeliczeniu na stawkę urodzinową) . A inwalidzi kierowca też człowiek i chce zarabiać uczciwie. Ot i cała historyja.

  • Ernie Rabudagi

    Oceniono 6 razy 4

    Taaaaaa. U nas trudniej zdobyć prawo jazdy niż w USA licencję pilota...
    A potem jest jeszcze gorzej. Przykład: na każdych badaniach okresowych (średnio co 3 lata) lekarze wysyłają na pełne psychotesty mimo, że osoba nie ma zawodu kierowcy i sporadycznie jeździ samochodem osobowym kat. B max. kilkaset km rocznie ... A wg prawa psychotesty dotyczą kierowców zawodowych ciężarówek i autobusów i są ważne 5 lat. Czyli widzimisie lekarzy z instytutu medycyny pracy z Lodzi jest ważniejsze niż ustawa o kierujących pojazdami, transporcie drogowym i rozporządzenia ministrów . Jak nie wiadomo o co chodzi o $. Takich absurdów jest więcej.

  • sztucznypolak

    Oceniono 20 razy 4

    Poziom niektorych komentarzy swiadczy o tym jakim jestesmy zacofanym spoleczenstwem.
    (O poziomie inteletualnym tak komentujacych przez litosc nie wspomne.)

  • gorillaglu

    Oceniono 3 razy 3

    Jak mają się wyliczenia o braku kierowców do prognoz, że do około 2030 większość ruchu ciężarowego na dłuższych trasach przejmą drony-tiry?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX