Najważniejsze zasady jazdy rowerem, czyli co wolno rowerzyście na drodze

Po polskich miastach jeździ coraz więcej rowerów, a my, kierowcy i rowerzyści, wciąż nie potrafimy ze sobą współpracować. Dlatego w naszym nowym cyklu RowerNaDrodze poruszymy najważniejsze zagadnienia związane z tym tematem. Zaczynamy od podstawowych zasad jazdy rowerem.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami rowerzysta jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego, takim jak kierowca samochodu czy motocyklista. Aby móc bezpiecznie poruszać się po drodze i nie stwarzać zagrożenia dla innych uczestników ruchu musi on przestrzegać obowiązujące przepisy. Każdy rowerzysta uczestnicząc w ruchu drogowym posiada swoje prawa i obowiązki.

- czytamy na stronie organizacji bezpieczniejnadrogach.pl.

Najważniejsze zasady jazdy rowerem - o czym trzeba pamiętać?

Zasady jazdy rowerem zostały opisane w ustawie Prawo o Ruchu Drogowym. Rowerzyści, podobnie jak kierowcy, muszą się stosować do ruchu prawostronnego, a to oznacza, że powinno się jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni lub ścieżki rowerowej. Blisko wcale nie oznacza "tuż przy samym krawężniku". Na ulicy najlepiej zachować ok. metra odstępu. Wtedy ograniczymy ryzyko najechania na krawężnik.

Jeżeli w kierunku, w którym jedziemy wyznaczono drogę lub pas dla rowerów, to mamy obowiązek korzystania z nich. Tak samo rowerzysta musi jechać poboczem, o ile to oczywiście nadaje się do jazdy.

Pamiętajmy też o wyraźnym sygnalizowaniu manewrów. Nie wolno tego robić w ostatniej chwili. Jeżeli rowerzysta zasygnalizuje manewr odpowiednio wcześnie, to da kierowcom czas na reakcję.

DLOLUDLOLU Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

Czy rowerzysta może jeździć po chodniku?

Zasada jest prosta - chodnik jest dla pieszych. Jednak są przypadki, kiedy rowerzysta może jechać po chodniku:

  • opiekujemy się jadącym na rowerze dzieckiem, które ma mniej niż 10 lat,
  • nie ma drogi dla rowerów, chodnik ma co najmniej 2 m szerokości, a na jezdni dozwolony jest ruch szybszy niż 50 km/h (te trzy warunki muszą zostać spełnione),
  • przed chodnikiem umieszczono znak "droga dla pieszych" (C16) oraz "tabliczkę nie dotyczy rowerów" (T22),
  • panują bardzo złe warunki atmosferyczne - jest ulewa, mgła śnieżyca, wieje porywisty wiatr itd.

Schodzenie z roweru na przejściu

Przejeżdżanie przez przejście dla pieszych jest co do zasady zabronione. Powinno się zejść z roweru i go przeprowadzić. Wyjątkiem jest sytuacja, kiedy jedziemy drogą rowerową, a na pasach wymalowany jest przejazd rowerowy.

To chyba jedno z najczęściej łamanych przez rowerzystów przepisów, a może prowadzić do bardzo groźnych sytuacji. Kierowca skręcając w prawo może się po prostu nie spodziewać szybko jadącego roweru, co doprowadzi do kolizji.

Czy rowerzysta może wymijać auta w korku?

To kwestia, która często denerwuje kierowców, ale jest dozwolona przez polskie przepisy. Dopuszczalne jest wyprzedzanie i omijanie stojących lub wolno jadących samochodów w ramach jednego pasa ruchu. Można to robić i z prawej, i z lewej strony.

Jednak rowerzysta zawsze musi pamiętać o zachowaniu najwyższej ostrożności. Slalom między samochodami na jezdni może być bardzo niebezpieczny, a przy wymijaniu aut musimy mieć pewność, że kierowca nas widzi i nie wykona nagle groźnego manewru. Uważać trzeba przede wszystkim na większe pojazdy, które mają duże tzw. martwe pole i po prostu mogą nie zauważyć roweru.

*Stacja Veturilo przy Porcie Czerniakowskim*Stacja Veturilo przy Porcie Czerniakowskim Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta

Jak skręcać w lewo na rowerze? Trzeba zachować najwyższą ostrożność

Manewr skrętu w lewo jest dla rowerzysty szczególnie trudny i niebezpieczny, a nieprawidłowo wykonywany jest przyczyną bardzo groźnych wypadków, często śmiertelnych.

- podkreślają aktywiści ze strony RowerowyGrudziądz.pl, a ich słowa potwierdzają policyjne statystyki. W zeszłym roku przyczyną 10,6 proc. wypadków spowodowanych przez rowerzystów było właśnie nieprawidłowe wykonanie manewru skrętu. Błędy przy skręcie stanowią 15,2 proc. śmiertelnych wypadków. Niebezpieczniejsze jest tylko nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu (35,3 proc. wypadków i 47 proc. ofiar śmiertelnych).

Planując trasę, należy unikać skrzyżowań na których trzeba skręcić w lewo z ruchliwej jezdni, zwłaszcza o dwóch lub więcej pasach ruchu. Skręt w lewo jest bezpieczny tylko jeśli pojazdy muszą się zatrzymać na podporządkowaniu (nie na światłach – rowerzysta może trafić na zielone!) oraz na małych rondach jeśli rowerzysta jedzie na nich środkiem pasa ruchu.

- radzą eksperci organizacji MiastaDlaRowerów.pl

Przejrzyste porady, jak bezpiecznie skręcić lewo znajdziecie w poniższym filmie:

 

Jak sygnalizować manewry?

O tym już wspomnieliśmy we wstępie, ale to jedna z najważniejszych zasad, o której trzeba pamiętać. Zbyt krótkie lub zbyt późne sygnalizowanie naszego zamiaru może doprowadzić do tragedii. Samochody jadą zwykle dużo szybciej od roweru, musimy więc kierowcy dać czas na reakcję.

Zamiar skrętu lub zmiany pasa powinno się sygnalizować wyciągnięciem ręki. Trzeba to zrobić co najmniej kilka sekund przed manewrem. Podczas samego manewru obie dłonie trzymamy na kierownicy. Przed skręceniem lub zmianą pasa ruchu TRZEBA upewnić się, czy nie jedzie za nami pojazd, który planuje wyprzedzanie. To szczególnie ważne teraz, kiedy na ulicach pojawia się coraz więcej hybryd i elektryków, które poruszają się prawie bezgłośnie. UE dopiero planuje wymuszenie na autach elektrycznych wydawanie szumu, odpowiadającego dźwiękowi klasycznego silnika spalinowego.

Swoje manewry sygnalizujemy także, jadąc ścieżką rowerową.

Czy rowerzysta może jechać pod prąd jednokierunkową ulicą?

Rowerzysta może jechać pod prąd jednokierunkową ulicą, kiedy pod znakiem D-3 umieszczono tabliczkę z symbolem roweru i napisem "nie dotyczy". Oczywiście rowerzysta może także jechać pod prąd, jeżeli na jezdni wyznaczony jest specjalny kontrpas, na którym zaznaczono kierunek jazdy dla rowerów.

Drogi należą i do kierowców, i do rowerzystów - dlatego tak ważne jest wzajemne zrozumienie

Po polskich miastach jeździ coraz więcej rowerów, a my, kierowcy i rowerzyści, wciąż nie potrafimy ze sobą współpracować. Powinniśmy stosować się do przepisów prawa, ale także wykazywać się zrozumieniem dla drugiej strony. Często na drogach możemy obserwować swoistą wojnę. Zwykła ludzka życzliwość może nam pozwolić uniknąć wielu niebezpiecznych sytuacji.

Na koniec uczulamy jeszcze, że rowerzyści nie powinni także zapomnieć o tym, by być jak najlepiej widocznym na drodze. Dlatego warto zadbać o odblaski i sprawne oświetlenie. Zwłaszcza po zmroku.

Więcej o:
Komentarze (82)
Zasady jazdy rowerem - co wolno a czego nie wolno rowerzyście, przepisy ruchu drogowego dla rowerzystów, jazda po chodniku
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: dn

    Oceniono 20 razy 18

    "...przestrzegać obowiązujące przepisy...",
    ale przed czym przestrzegać te przepisy?

  • 333a3

    Oceniono 23 razy 17

    Jazda rowerzystów po chodnikach i na pasach dla pieszych, to powszechne zjawisko w tym chamskim społeczeństwie i jest bez żadnych konsekwencji ze strony policji czy straży miejskiej.

  • Gość: BBQ

    Oceniono 29 razy 17

    Co wolno rowerzyście na drodze? Z codziennych obserwacji wynika, że wszystko, absolutnie wszystko. A dokładnie to, tak przynajmniej rowerzystom się wydaje.

  • Gość: Ja

    Oceniono 15 razy 15

    "Rowerzysta jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego" - wszelkie niebezpieczne zachowania we wzajemnych relacjach, przede wszystkim zachowania kierowców, ale i rowerzystów, wynikają z niezrozumienia tego zdania i braku refleksji nad własnym zachowaniem, również na drodze. Można wymyślać tysiące powodów dla których wszyscy rowerzyści, jako im..ecyle i g.p.ki, powinni zniknąć z dróg albo dla których kierowców bezwzględnie karać za zwrócenie uwagi świętym kro...to znaczy rowerzystom, ale prawda jest taka, i będę to powtarzał zawsze, że uczestnicy ruchu nie dzielą się na pieszych, rolkarzy, rowerzystów, motocyklistów, kierowców, itp, tylko na g.u.ich i mądrych, na kulturalnych i cha.ów , na spokojnych i agresywnych...

  • Gość: rozum

    Oceniono 12 razy 8

    Rowerzyści są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu tak jak motocykliści. Robią co chcą i tyle. Dlaczego? Bo nie mają pojęcia o przepisach ruchu drogowego i są * * * * mi.
    Ostatnio wpadł mi w rękę felieton pewnego wieloletniego dziennikarza motocyklowego. 20 lat(lub więcej) testowania motocykli i bez wypadku, przypadek? Znajomy jeździ na motocyklach od lat i jedynym jego "wypadkiem" był uślizg na mokrym piachu w zakręcie. Mój ojciec przez x lat jeździł motocyklem i tak samo- cały i zdrowy. Przypadek?
    Ja przez długi czas jeździłem codziennie po Warszawie rowerem zwanym ostre koło=bez hamulca ( nie jako kurier tylko na dojazdy). Poza tym kilkadziesiąt lat "treningów" poza miastem(drogi miejskie wiejskie powiatowe). I co? i nic. Żyję, mam się dobrze. Przypadek?
    Nie. Znam przepisy i się do nich stosuję! tylko tyle i aż tyle.

  • wladca_piaskownicy

    Oceniono 8 razy 6

    Jeśli kierujący pojazdem nie jeździ czynnie i powtarzalnie na rowerze, to w doopie ma to, czy na drodze poprzecznej w którą skręca ma obok przejścia dla pieszych również przejazd rowerowy. Dla bezpieczeństwa zwalniam przed przejazdem maksymalnie, nawet do zatrzymania pomimo zielonego światła dla mnie, gdyż wiem że z poprzecznej wyjedzie kierujący, który często i zieloną strzałkę, i przejazd rowerowy, traktują jako wypadek ustawodawcy przy pracy. Dopiero od momentu, gdy kierującemu pojazdem zdarza się częściej jeździć po mieście rowerem, wyrabia sobie nawyk zwalniania przed przejazdem i przepuszczania rowerzystów gdy ci mają pierwszeństwo.

  • owrank

    Oceniono 22 razy 6

    a gdzie jest kluczowy zapis symetrii czyli, że skoro samochód ma wyprzedzać/omijać rower minimum 1 metr od roweru to rowerzysta nie może również wyprzedzać auta mniej niż metr ? brak takiego zapisu doprowadza do absurdu, że auta muszą kombinować żeby bezpiecznie wyprzedzic rowerzystę, po czym rowerzysta na czerwonym świetle dogania te samochody wjeżdża 20 cm od nich, między auto a pobocze i niebezpieczna zabawa z wyprzedzaniem rowerzysty przez auta znowu się zaczyna i tak na każdych światłach...

  • jml13060

    Oceniono 15 razy 5

    Wystarczy żeby rowerzyści stosowali się do zapisów PoRD i nie jeździli po chodnikach i przejściach dla pieszych. Na początek tylko tyle. Policjanci i strażnicy miejscy powinni wyjść ze służbowych samochodów i gabinetów do miasta, pamiętając o zabraniu długopisów i bloczków mandatowych. Z pozycji pieszych patroli łatwo dostrzegą licznych rowerzystów łamiących przepisy. I nie tylko ich ... bo i nieprawidłowo zaparkowane samochody, chuliganów pod wpływem i podczas konsumpcji w miejskiej komunikacji, palaczy rzucających pety na przystankach pod koła pojazdów, śmieci wyrzucane przez okna i nie sprzątane przez dozorców, właścicieli piesków nie sprzątających kupek wydalonych na chodniki i trawniki, ...

  • margerytka29

    Oceniono 6 razy 4

    Gdańsk jest z jednym nielicznych miast,gdzie jest naprawde duzo scierzek dla rowerow. I poraza mnie glupota rowerzystow, ktirzy na sile jezdza po chodniku, gdy po drugiej stronie ulicy ( jeden pas w jedna, drugi w drugą) jest sciezka dla rowerow. Ostnio jeden uzurpowal sobie jazdy chiodnikiem, i zglaszal,dzwonkiem,zeby mu ustapic. W poblizu byl patrol i mandacik 100 otrzymal.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX