Polak-informator. Kierowcy coraz częściej donoszą na siebie do UFG i na policję

Piotr Kozłowski
Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny zanotował rekordową liczbę zgłoszeń od osób prywatnych o podejrzeniu braku ubezpieczenia OC u innego kierowcy. Polacy coraz częściej donoszą na siebie nawzajem również na policję.
W polskim społeczeństwie przez lata panowało przekonanie, że czymś niestosownym jest informowanie o naruszeniach przepisów prawa przez innych kierowców. To się jednak zmienia. Coraz więcej osób traktuje to jako postawę obywatelską mającą na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach

- mówi Hubert Stoklas, wiceprezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

W 2018 roku do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego trafiło ponad 4,5 tys. zgłoszeń od osób prywatnych o podejrzeniu braku ubezpieczenia OC u innego właściciela pojazdu. To o jedną piątą więcej niż rok wcześniej. UFG uruchomił możliwość zgłoszeń trzy lata temu. Wystarczy wypełnić, nawet anonimowo, formularz na stronie Funduszu i wpisać numer rejestracyjny pojazdu, którego dotyczy zgłoszenie. W pierwszym roku do Funduszu przesłano blisko w tys. zawiadomień o braku polisy OC. W drugim roku liczba zgłoszeń uległa podwojeniu, by w 2018 roku osiągnąć 4560 zgłoszeń.

Polacy są coraz bardziej krytyczni wobec jazdy nieubezpieczonym autem. Z badań opinii publicznej przeprowadzonych przez UFG wynika, że niechętna takiemu zachowaniu na drodze jest blisko jedna czwarta Polaków. Liczba ta uległa podwojeniu w ciągu ostatnich sześciu lat. Z listy dziesięciu negatywnych zachowań drogowych najbardziej nieakceptowane jest: kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu, przekraczanie dozwolonej prędkości oraz jazda na czerwonym świetle. Poruszanie się po drogach pojazdem bez ważnej polisy OC jest na szóstym miejscu tej listy.

Policja też notuje rekordy

Policja również notuje rekordowe liczby zgłoszeń o możliwości łamania przepisów drogowych. W ramach akcji „Stop agresji drogowej” w 2018 roku kierowcy przesłali na policyjną skrzynkę aż 16 tys. donosów. To aż o połowę więcej niż rok wcześniej.

Policyjny projekt „Stop agresji drogowej” pozwala zasygnalizować o niebezpiecznych i szczególnie agresywnych zachowania innych użytkowników dróg. Dowody (filmy, zdjęcia) na takie zachowania można przesyłać do komend wojewódzkich i powiatowych. Początkowo akcja nie cieszyła się zbyt dużym powodzeniem, rosnąca liczba kamer w autach to zmieniła.

Polska patrzy na Zachód

Od kilkunastu lat w krajach Europy Zachodniej, a także w niektórych stanach USA, dostępne są specjalne numery telefonów lub adresy skrzynek mailowych pod które osoby prywatne mogą przekazać informacje o ubezpieczeniowym oszustwie, w tym również braku ubezpieczenia OC.  Przykładowo, uruchomiony w 2006 roku w Wielkiej Brytanii numer telefonu pod który można zadzwonić i anonimowo przekazać tego typu informację  (‘Cheatline’), co roku notuje ponad 6 tys. zgłoszeń. Najwięcej telefonów dotyczy ubezpieczeń komunikacyjnych, szczególnie w okresie gdy rosną za nie składki. Brytyjczycy mają bowiem świadomość, że zarówno nieubezpieczeni jak i oszuści ubezpieczeniowi, mają bezpośredni wpływ na wzrost cen tych polis.

Więcej o:
Komentarze (87)
Polak-informator. Kierowcy coraz częściej donoszą na siebie do UFG
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • nino.rota

    Oceniono 133 razy 111

    pomowienie o "kapowanie" to postprlowska spuscizna po homo sovieticus. na Zachodzie ludzie po prostu w intetesie calej wspolnoty zglaszaja dzialania aspoleczne, dzieki temu nawet w mniejszych sprawach jest porzadek a nie polska bylejakosc i cwaniackie obchodzenie prawa...

  • Gość: M.

    Oceniono 104 razy 84

    Nie donosy tylko informacje. Jeżeli zgłoszenia / filmy pokazują kierowców którzy łamią przepisy to bardzo dobrze. Niech potencjalny morderca nie zna dnia, ani godziny kiedy może go ktoś nagrać. A jak ktoś nie potrafi zaparkować 100 metrów dalej tylko na trawniku czy chodniku to też tylko i wyłącznie jego problem.

  • Gość: Donosiciel

    Oceniono 74 razy 58

    I bardzo dobrze. Wreszcie może coś się zmieni w tym prymitywnym społeczeństwie.

  • parapsychopatolog

    Oceniono 51 razy 41

    Polacy jeżdżą fatalnie, szczególnie jeśli chodzi o tzw. drobne sprawy. Linią ciągła, skrzyżowanie, zakaz a gdzie tam nie dla Polaka madafaka. Wyprzedzanie/omijanie na pasach, skręt z pasa do jazdy na wprost w prawo, lub pojechanie na wprost z pasa do skrętu w lewo, bo przecież tak jest szybciej. Brak poszanowania zasady zamka błyskawicznego, jazda na zderzak nawet na autostradzie przy 150 km/h. Buspas? To dla mnie najlepsza opcja. Przejazd kolejowy? E tam, po co się zatrzymywać. Etc...

  • kuwakaztanowa

    Oceniono 21 razy 19

    Jak widzę buraka który po mojej wiosce, po której czasem chodzą moje wnuki, zapi... dziela min. 90 na godzinę, wyprzedzając na ciągłej, to też mam ochotę zainstalować kamerkę ....

  • omniscio

    Oceniono 12 razy 10

    w ameryce co roku musisz nakleic na tablicy rejestracyjnej naklejke z urzedu. kolory naklejki zmieniaja sie co kwartal, wiec w danej chwili tylko cztery kolory sa aktualne. policja widzi stara naklejke, i od razu zaprasza cie cie na pobocze. nikt nie musi na nikogo donosic.

  • Gość: joka

    Oceniono 10 razy 8

    W jaki sposób na kamerkę można złapać że ktoś nie ma OC? Tak z ciekawości pytam :)

  • dezyderymarchewka

    Oceniono 9 razy 7

    Misiek z Wisły Kraków lata całe krzyczał "śmierć konfidentom", zgrywał takiego sztywnego, po czym sam się rozpruł gdy mu długa odsiadka groziła i kumpli posprzedawał.
    Właśnie tyle są warte te bzdurne pretensje do 'donosicieli'.
    Trzeba w Polsce ucywilizować ruch drogowy gdyż mamy statystycznie znacznie więcej ofiar wypadków niż na Zachodzie.
    Bardzo dobrze że są kamerki i fotoradary.
    Czas zacząć surowo karać tych co wyprzedzają na przejściu dla pieszych, wywierają presję siedząc na zderzaku i poganiają, szeryfują blokując wolny pas ruchu, wyrzucają śmieci przez okno samochodu, uważają że ograniczenia prędkości ich nie dotyczą.
    To nie są żarty, tu chodzi o życie i zdrowie nasze i naszych bliskich.
    Obok szkół i przedszkoli obowiązkowo należy wprowadzić strefy 30, tak jak w cywilizowanych krajach.

  • nessuno

    Oceniono 6 razy 6

    Na YT cała masa filmów z kamerek samochodowych. I często dokumentują wykroczenia samych nagrywających. A najczęstszą sceną jest głośne umpa umpa, spora szybkość, nagła przeszkoda, klakson , hamowanie i o kuu rwa. Właśnie w tej kolejności. Drogowe buractwo w pełnej krasie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX