Elektryczne hulajnogi znikną z chodników? Jest za dużo wypadków

Hulajnogi elektryczne dość szybko opanowały miasta, przysparzając mieszkańcom niemałych problemów. Rozrzucone sprzęty czy kolizje z pieszymi to problemy, które trudno rozwiązać. Dlatego Kraków planuje pozbyć się elektrycznych hulajnóg z chodników.

Wszystko zaczęło się od miejskich rowerów (Veturilo, Nextbike), później w oszałamiającym tempie rozwinął się carsharing, a teraz ulice dużych miast podbija mikromobilność w postaci elektrycznych hulajnóg. Idea współdzielenia pojazdów staje się coraz bardziej popularna, niezależnie od liczby kół.

Choć hulajnoga jest wygodnym, a przede wszystkim kompaktowym środkiem transportu, władzom miast przysparza niemałych problemów. Wszystko przez to, że trudno sklasyfikować osobę kierującą hulajnogą. To jeszcze pieszy, czy już kierowca? A może traktować go jak rowerzystę lub rolkarza? Tego nie wie nikt, a niestety zdarzeń drogowych (raczej „chodnikowych”) nie brakuje. A policja rozkłada ręce, bo nie wiadomo kogo i za co karać.

Wypadek na chodniku?

Zderzenia na chodnikach są na porządku dziennym, a policja odnotowuje je jako kolizje, nie precyzując kto czym w kogo wjechał i czy miał prawo być tam, gdzie doszło do zdarzenia. Prawo nie określa w jasny sposób jaki status posiadają hulajnogi elektryczne. Stołeczna policja osobę kierującą takim urządzeniem określa mianem pieszego, a dwa lata temu lubelski sąd w podobnej sytuacji uznał hulajnogę za motorower. W prawie wielka dziura, a na chodnikach dochodzi do coraz większej liczby kolizji.

Kraków mówi: dość!

W Krakowie znajdziemy dwóch operatorów oferujących elektryczne hulajnogi na wynajem: Hulajdusza i Blinkee. A dodatkowych chętnych nie brakuje – zarówno do wprowadzania kolejnych urządzeń, jak i osób które chętnie korzystają z takiego środka transportu. Władze miasta postanowiły jednak uregulować przepisy dotyczące poruszania się elektryczną hulajnogą – sprzęty te mają zniknąć z chodników.

Hulajnogi na ulice?

Z oczywistych względów nie można wypuścić elektrycznych hulajnóg na ulice. Jest zatem pomysł, by osoby korzystające z tych urządzeń jeździły wyłącznie ścieżkami rowerowymi.

To nie jest klasyczna hulajnoga  i naszym zdaniem to, co policja zrobiła w stolicy, czyli uznawanie poruszających się tym osób za pieszego, to kuriozum. W rozmowach z firmami zajmującymi się wypożyczaniem elektrycznych hulajnóg zgadzamy się na to, by zachęcali użytkowników do poruszania się drogami rowerowymi. Będziemy niebawem mieli spotkanie z policją i strażą miejską, aby ustalić sposób postępowania. Jako strona miejska będziemy naciskać na policję, by nie uznawała za właściwą jazdy po chodniku

– podsumowuje Bartosz Piłat z Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie w rozmowie z portalem brd.pl.

Hulajnogi elektryczneHulajnogi elektryczne PATRYK OGORZAŁEK

Więcej o:
Komentarze (112)
Elektryczne hulajnogi znikną z chodników? Jest za dużo wypadków
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • rozal1971

    Oceniono 90 razy 72

    Tylko idiota może uznać, że dwukołowy pojazd napędzany silnikiem o prędkości 40 km/h (a widziałem testy hulajnóg jadących 60 km/k) ma być traktowany jak pieszy i jeździć po chodniku.

  • liczbynieklamia

    Oceniono 73 razy 57

    Praktycznie wszystkie hulajnogi elektryczne to motorowery zgodnie z aktualnymi przepisami (UPoRD, art. 2 ust. 46 motorower - pojazd dwu- lub trójkołowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50 cm3 lub w silnik elektryczny o mocy nie większej niż 4 kW, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km/h). Oznacza to, że muszą być zarejestrowane, muszą posiadać ubezpieczenie OC i poruszać się jezdnią. W prawie nie ma żadnej dziury, może się pojawić co najwyżej pytanie, czy tych przepisów nie zmienić i nie przekwalifikować hulajnóg na rowery (prawdopodobnie byłoby to sensowne).

  • Gość: gervee

    Oceniono 36 razy 32

    Elektryczna - motorower
    Napędzana tylko siłą mięśni - pieszy, bo w przeciwnym razie to i deskorolki stałyby się rowerami i wózki dziecięce itp. konstrukcje.
    Inne klasyfikacje są średnio rozsądne

  • Gość: go

    Oceniono 35 razy 29

    czy mozna podac do publicznej wiadomosci imie i nazwisko policjanta, który dał mandat Czeszcze potrąconej przez hulajnogiste

  • mietekkowalski

    Oceniono 26 razy 24

    Czekam na quady i te gó...ane motorki znane z bałtyckich miejscowości.

  • Gość: ob

    Oceniono 25 razy 19

    Policja to nie ustawodawca. Oni nie mają nic do powiedzenia. Żyją z naszych podatków , mają służyć i strzec bezpieczeństwa obywateli tego kraju którzy pracują na ich pensje.

  • lovepeacemusic

    Oceniono 23 razy 17

    I dziękujemy miastu za rozsądek. Trudno się zgodzić z interpretacją, że hulajnoga elektryczna (do 40 km/h) to pieszy.

  • van_norden

    Oceniono 30 razy 16

    Ponieważ w tym kraju nie ma policji, więc nie róbcie sobie złudzeń. Hulajnogi nie znikną z chodników, takoż rowery. Po prostu przyzwyczajcie się do życia w chlewie

  • tullianum

    Oceniono 19 razy 13

    Tyle ze rowerem mozna jechac ulicą gdy brak sciezki. Co w przypadku hulajnogi elektrycznej?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX