Leasing konsumencki samochodu - czy warto rozważyć taką formę finansowania zakupu auta?

Z leasingiem auta dla firmy nie ma poważnych dylematów. Opłaca się, bo pozwala płacić mniejsze podatki. Z leasingiem samochodu dla osoby prywatnej ta korzyść znika. Jednak, czy mimo to warto rozważyć taką formę finansowania zakupu auta?

Leasing konsumencki samochodu to bardzo popularne rozwiązanie na Zachodzie Europy i w Stanach. W Polsce wiele osób patrzy na niego z pewną rezerwą – wolą tradycyjny kredyt bankowy. Nie zawsze takie opory przed leasingiem konsumenckim są słuszne, ma on bowiem wiele zalet.

Leasing konsumencki samochodu - szybciej i mniej papierów

Właścicielem samochodu aż do końca umowy leasingowej jest firma leasingowa, nie musi więc, udostępniając nam samochód, stosować skomplikowanych i biurokratycznych zabezpieczeń. Łatwiej jest dostać leasing na samochód niż kredyt i cała procedura jest zwykle krótsza w pierwszym z tych przypadków.

Co również może mieć znaczenie dla niektórych, leasing konsumencki nie wpływa na historię kredytową osoby, która się na niego zdecyduje. To może się przydać np. jeżeli za jakiś czas planujemy kupno domu lub mieszkania z kredytem hipotecznym.

Leasing konsumencki samochodu - niskie raty, nie ma problemów ze sprzedażą samochodu

W wypadku leasingu konsumenckiego możemy – choć oczywiście nie zawsze - liczyć na relatywnie niskie raty. Z kilku powodów.

Po pierwsze firmy leasingowe mają korzystne umowy ze sprzedawcami aut, kupują je z dużym upustem. Zarabiają też na amortyzacji udostępnionych nam samochodów. To pozwala im zaoferować niższe oprocentowanie niż w przypadku wielu ofert kredytu bankowego.

Do tego często umowy leasingu konsumpcyjnego przypominają umowy dotyczące kredytu balonowego – przynajmniej od strony ich obsługi. Mamy niewielkie raty, ale na końcu – ostatnia – jest duża, to np. 30-40 proc. wartości nowego auta. W wypadku leasingu konsumenckiego często wygodnie jest jej nie płacić – samochód wraca do firmy leasingowej, my nie mamy problemu z jego sprzedażą. Możemy wtedy sięgnąć po leasing nowego auta.

Wady leasingu konsumenckiego

Na rynku finansowym nie ma rozwiązań idealnych. I dotyczy to również leasingu konsumenckiego.
Fundamentalną wadą leasingu konsumenckiego jest fakt, że samochód finansowany w ten sposób nie jest naszą własnością i to rodzi kilka konsekwencji.

Jeżeli spóźnimy się z ratą lub upadnie firma leasingowa samochód może nam być szybko zabrany – nie odzyskamy żadnej części wpłaconych rat leasingowych. Podobnie może się zdarzyć, kiedy samochód zostanie skradziony lub zostanie zniszczony całkowicie w wypadku. Wtedy umowa leasingowa wygasa, a my zostajemy z niczym.

Wadą leasingu konsumenckiego jest też fakt, że ubezpieczenie samochodu leasingowanego nie jest na nas – nie budujemy więc sobie korzystnej historii ubezpieczeniowej.

No i w umowach leasingowych bardzo często pojawia się limit kilometrów, którego nie możemy przekroczyć w ciągu roku leasingowanym samochodem. Jak przejedziemy np. więcej niż 10 lub 20 tys. km rocznie, to wzrośnie wyraźnie rata leasingowa.

Więcej o:
Komentarze (30)
Leasing konsumencki samochodu ? czy warto
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • sila

    Oceniono 12 razy 8

    Aż dziwne, że artykuł nie był już publikowany 5 lat temu, albo nie jest głupią reklamą seata za 500 zł /m-c (przy wpłacie własnej 30 % i wykupie 40 %).
    Ciężko teraz o stażystę który ma przynajmniej mierne pojęcie o motoryzacji, prawda ?

  • Gość: kryn

    Oceniono 8 razy 6

    Boże, co za bzdury. Czy kiedykolwiek upadła jakaś firma leasingowa? Autor jest kompletnym amatorem w temacie, proszę się nie sugerować tym co pisze. Leasing konsumenckim jest nie opłacalnym rozwiązaniem, dużo droższym niż kredyt, poza tym procedury kredytu są banalnie proste, a banki nie wymagają żadnych zabezpieczeń

  • Gość: Marco

    Oceniono 6 razy 6

    Od akapitu z ubezpieczeniami same bzdury. Sugeruję dobry resarch przed pisaniem.

  • Gość: Filip

    Oceniono 3 razy 3

    Może byście napisali kto oferuje taki leasing bo z tego co wiem praktycznie nikt go nie sprzedaje

  • Gość: Wasiu

    Oceniono 6 razy 2

    Z ubezpieczeniem jest zgoła inaczej niż mówi artykuł. To leasingobiorca jest ubezpieczajacym i jak najbardziej buduje swoją historię ubezpieczeniowa.

  • Gość: szej

    Oceniono 1 raz 1

    Firmy leasingowe nie lubią tego produktu, bo trzeba budować procesy i systemy pod konsumentów (ustawa o lichwie, raportowanie do RODO, GIODO, BIKu, prawa konsumenta, przechowywanie zgód, danych itp). Czyli dużo pracy, a zarobek żaden, bo w naszym kraju to produkt dla nikogo. To co opisano w artykule to jakaś totalna nisza.

  • Gość: zawodowiec

    0

    ten artykul jest dla naiwnych , reklama dla firm leasingowych!!!! nie wierzcie w te bzdury.!!!

  • Gość: STOP !!!

    0

    W formalnosciach leasingowych jest ustanawiane bezprawie.Otoz zadna firma lesingowa w swietle prawa nie moze weryfikowac lisingobiorce w bazach BIK,BIG,i KRD.Przyczyna jest banalnie prosta,otoz kazde auto ktore przechodzi do rak lisingobiorcy stanowi wlasnosc lisingodawcy,lisingobiorca nie jest wlascicielem samochodu do momentu jego wykupu,o ile na taki fakt wykupu wyrazi zgode lisingobiorca.A skoro w zawartej umowie widnieje zapis,ze wlascicielem jest lisingodawca,to taka weryfikacja lisingobiorcy jest lamaniem przepisow prawa.Jezeli juz,to lisingodawca jedynie moze zarzadac od lisingobiorcy dokumentow mowiacych o kondycji finansowej firmy,majac na uwadze zdolnosc splacania zobowiazania lisingowego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX