Droga S7 Z Warszawy do Krakowa i dalej na południe. GDDKiA odda w tym roku kolejne kilometry ważnej ekspresówki

Piotr Kozłowski
Po zimowej przerwie drogowcy znów pracują na budowie trasy S7. Ekspresówka połączy Warszawę z południem Polski, w tym z Krakowem. W tym roku GDDKiA odda kolejne 21 km trasy.

W ubiegłym roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oddała do użytkowania obwodnicę Radomia i umożliwiła przejazd na całym odcinku od Chęcin do Jędrzejowa. Te dwa odcinki skracają już czas podróży na trasie Warszawa-Kraków i dalej na południe. Na jeszcze krótszą jazdę musimy poczekać kilka lat, ale w tym roku drogowcy mają oddać do ruchu kolejne 21 km trasy.

Od 2017 roku kierowcy korzystają z odcinków od obwodnicy Radomia do granicy województwa mazowieckiego i świętokrzyskiego (ok. 22 km) oraz od Jędrzejowa do granicy z województwem małopolskim (ok. 20 km). Jesienią ubiegłego roku wjechali na obwodnicę Radomia (blisko 25 km), a przed końcem roku zapewniono przejezdność na ostatnim fragmencie trasy pomiędzy Chęcinami a Jędrzejowem (ok. 21 km).

W budowie jest jeszcze krótki odcinek od granicy województw do Skarżyska-Kamiennej (blisko 8 km), którego planowany termin ukończenia przypada wiosną przyszłego roku. Jednak wykonawca, firma Budimex, deklaruje przełożenie ruchu na nową trasę przed końcem 2019 roku. Słowa poparte są działaniami. W kwietniu położono pierwszy, próbny odcinek warstwy bitumicznej. Przy dobrej pogodzie przed końcem roku od Grójca do granicy z woj. małopolskim pojedziemy już ok. 190-kilometrowym odcinkiem drogi ekspresowej w czasie poniżej dwóch godzin.

Droga S7Droga S7 Fot. GDDKiA

Zakorkowany wlot do Warszawy

Co z korkującym się, nie tylko w weekendowe szczyty, wlotem do Warszawy? Kierowcy zauważyli już zmiany w krajobrazie wzdłuż obecnej DK7 przed Grójcem. Wycięto drzewa, rozebrano budynki i ruszyło zdejmowanie wierzchnich warstw gruntu na ostatnim z trzech odcinków pomiędzy węzłem Warszawa Lotnisko na S2 a początkiem obwodnicy Grójca. Blisko ośmiokilometrowy odcinek od węzła Tarczyn Północ do włączenia w S7 realizuje Mota-Engil Central Europe, a wartość kontraktu to ok. 203,4 mln zł.

Dla kolejnych dwóch odcinków w stronę Warszawy trwa postępowanie związane z uzyskaniem decyzji zezwolenia na realizację inwestycji drogowej. Chodzi o odcinki od węzła Warszawa Lotnisko do węzła Lesznowola (długość ok. 6,6 km) oraz kolejny do węzła Tarczyn Północ (długość ok. 14,8 km). Planowany termin oddania nowego wyjazdu z Warszawy w ciągu S7 na południe to 2021 r.

Postępy na południu

W tempie ekspresowym przeskakujemy na granicę woj. świętokrzyskiego i małopolskiego, skąd do węzła Nowa Huta mamy ponad 55 km. Pierwszy z odcinków, do węzła Szczepanowice (o długości ponad 23 km) jest obecnie na etapie przygotowawczym. Wynika to zaskarżenia przez mieszkańców Poradowa decyzji środowiskowej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W konsekwencji końcowy fragment tego odcinka, tzw. Poradowski (ponad pięć kilometrów) został wyłączony z zakresu decyzji środowiskowej reformatoryjnej i dla niego trzeba uzyskać nową decyzję (w sierpniu 2018 r. złożono wniosek i trwa procedura).

Dla początkowego odcinka, od granicy województw do Miechowa, złożono już wniosek o wydanie decyzji ZRID (zezwolenia na realizację inwestycji drogowej). Realizację robót na obu częściach GDDKiA planuje zakończyć w 2023 roku.

Droga S7Droga S7 Fot. GDDKiA

Dalszą jazdę na południe Polski będziemy kontynuować korzystając z nowego odcinka S7, by na węźle Kraków Bieżanów zjechać na A4 i po kilkunastu kilometrach na węźle Kraków Południe włączyć się do DK7. Od Myślenic znów będziemy mieli do dyspozycji drogę ekspresową, która w tym roku wydłuży się o kolejne 15 km z przerwą na odcinek tunelowy, na który poczekamy do 2021 r.

Pierwszy z trzech odcinków od Lubienia do Rabki Zdroju, kończący się w Naprawie, realizuje polsko-ukraińskie konsorcjum IDS-BUD i Korporacja ALTIS-HOLDING (wartość umowy ok. 521,5 mln zł). Wykonawcą trzeciego jest Salini Impregilo (długość ok. 6,1 km, wartość ok. 615,1 mln zł). Najkosztowniejszy i najbardziej czasochłonny jest najkrótszy odcinek z dwukomorowym tunelem pod Małym Luboniem (długość ok. 3 km, z czego tunel ma ok. 2,06 km, wartość 968,8 mln zł). Wykonawca tego odcinka zakończy prace w 2021 r. Wtedy też będziemy mogli w pełni przekonać się o walorach tej trasy, na której powstanie łącznie 38 obiektów inżynierskich (mostów, wiaduktów i estakad - w tym najdłuższa o długości blisko jednego kilometra).

Dofinansowanie z UE

Na realizowanych obecnie dziesięć odcinków S7, o łącznej wartości całkowitej blisko siedem miliardów złotych, podpisano trzy umowy o dofinansowanie ze środków unijnych w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020. Dotyczy to odcinków: Chęciny - Jędrzejów, Lubień - Rabka Zdrój oraz Warszawa - Grójec. Łączna wartość kosztów kwalifikowalnych dla tych projektów unijnych to ok. 2,65 mld zł, a dofinansowanie ze środków UE wyniesie ok. 2,25 mld zł.

Z S7 na węźle Zabornia koło Rabki Zdroju zjedziemy nowym łącznikiem do DK47 w kierunku Zakopanego. Tu gdzie w Rdzawce kończy się dwujezdniowy odcinek w drugiej połowie 2020 roku, planujemy rozpocząć prace przy budowie ponad 16 km przedłużenia trasy do węzła Nowy Targ Południe.

We wrześniu 2018 roku GDDKiA podpisała umowę z firmą Intercor na budowę dwujezdniowej drogi klasy GP (wartość prac ok. 880,1 mln zł). Planowany termin ukończenia to jesień 2023 r. Od węzła Zabornia do przejścia granicznego ze Słowacją w Chyżnem prowadzić będzie obecna DK7.

Więcej o:
Komentarze (48)
Droga S7 Z Warszawy do Krakowa i dalej na południe - mapa 2019
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • zielony_wesolek

    Oceniono 59 razy 39

    PiS poza projektami gotowymi za PO nie jest wstanie uruchamiać nowych. Dobrze że na S7 mieli wszystko gotowe i dobrze, że nie spieprzyli tego, tak jak zrobili na S6, pomiędzy Koszalinem a Lęborkiem. Tam wszystko było gotowe, ale prezes powiedział nie, bo tam ich nie lubią, ale na swoim na S19 też nic nie zrobili - POLSKA W ROZBIÓRCE TRWA.

  • Gość: lechu

    Oceniono 47 razy 37

    l tu można podziękować pis ,że nie uwalił kontraktów zawartych za rządu PO .Mamy dzięki temu drogi. Szkoda ,że uwalili kontrakty wojskowe dlatego nie mamy armii.

  • wasyll11

    Oceniono 35 razy 29

    Normalnie szok....jeszcze z 10 lat i da sie do Krakowa dojechac. Moze nich zwolnia bo sie nam ludziskom w glowach poprzewraca

  • Gość: wach

    Oceniono 42 razy 20

    nareszcie warszawiacy będą mogli wygodnie dojechać do siebie do domów w Radomiu

  • tiktaalik

    Oceniono 29 razy 15

    Łączny koszt 2,65 mld zł. UE daje 2,25 mld zł na chodniki, a Matołusz za 0,4 mld zł buduje drogi.

  • wiezet

    Oceniono 12 razy 10

    a S19 dalej tylko gadane.... i tak od piętnastu lat....

  • lucusia3

    Oceniono 10 razy 8

    Może by pasowało powiedzieć, że odcinek w Krakowie GDDKiA właśnie uwaliła, bo tak. Mimo,że wszystkie ustalenia i pozwolenia były. Po prostu sobie nie wyraziła zgody. Bo jej wolno.

  • Gość: hrubygazda

    Oceniono 5 razy 5

    OK wszystko w porządku ale co z odcinkiem Kraków - Myślenice? z Gdańska jest, wyjazd z a Warszawy w obu kierunkach obecny a co z wyjazdem z Krakowa na południe. Ta część Zakopianki to jest prawdziwy horror .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX