Skoda Scala, czyli... co? Testujemy nowy kompakt

Skoda Scala to zupełnie nowy model czeskiej marki. W ofercie wpisze się pomiędzy Fabię i Octavię, dwa najpopularniejsze samochody na polskim rynku. Mieliśmy okazję sprawdzić, czym chce przyciągnąć do siebie kierowców.

 

Skoda Scala jest większa od poprzednika i wyposażona w nowocześniejsze technologie. Bazuje na rozciągniętej płycie modułowej MQB AO, co pozwoliło na montaż nowych jednostek napędowych i systemów wsparcia kierowcy. Kompaktowy model może namieszać w bardzo wymagającym segmencie C, gdzie prym wiedzie VW Golf, Opel Astra i Ford Focus.

Po co Skodzie Scala skoro w segmencie C ma już Octavię? Scala jest propozycją tańszą i sporo mniejszą. Octavia rozmiarami zbliża się do aut klasy średniej, co nie każdemu musi pasować. Dla Octavii będą też zarezerwowane mocniejsze silniki i napęd 4x4, którego w Skali nie będzie. Obydwa kompakty walczą więc o zupełnie innych klientów.

Skoda ScalaSkoda Scala fot. Piotr Mokwiński

Mocny silnik na start

Póki co, klienci mogą zdecydować się na jeden z dwóch silników benzynowych. 1.0 TSI występuje w wersji 115-konnej i z manualną, 6-stopniową skrzynią biegów. To wystarczy, by czeski kompakt rozpędził się do setki w 9,8 sekundy i osiągnął 201 km/h prędkości maksymalnej. 3-cylindrowy motor dobrze wyważono i nieźle wyciszono. Zadowalające jest też zużycie paliwa, które w spokojnej trasie nieznacznie przekracza 6 litrów.

Lepszym wyborem dla dynamicznie nastawionych kierowców będzie 1.5 TSI łączone tylko z dwusprzęgłowym, 7-stopniowym automatem DSG. W takiej konfiguracji Skoda oferuje 150 KM i 250 Nm dostępnych w przedziale 1500-3500 obr./min. Auto jest dynamiczne, co potwierdzają nie tylko suche dane techniczne – 8,2 sekundy do setki i 219 km/h prędkości maksymalnej. Mocy nie brakuje zarówno podczas ostrych zrywów spod świateł, jak i na autostradzie. Silnik chętnie wkręca się na obroty i nie łapie wyraźnej zadyszki, przynajmniej do 140 km/h. Do 4 tysięcy obr./min pracuje aksamitnie i dość cicho. Za dużo hałasu przedostaje się do kabiny przy 5-6 tys. obr.min. Zużycie paliwa w cyklu mieszanym nie powinno przekroczyć 7,5 litra.

Dobrze należy natomiast ocenić wyciszenie przedziału pasażerskiego. Przy prędkościach autostradowych do kabiny przedostaje się jedynie cichy szmer powietrza opływającego karoserię. Skoda skutecznie i cicho tłumi wszelkie nierówności.

Jedyne zastrzeżenia można mieć do pracy układu jezdnego wykorzystującego belkę skrętną z tyłu podczas pokonywania progów zwalniających. Wtedy wkrada się lekka nerwowość.

Skoda ScalaSkoda Scala fot. Piotr Mokwiński

Dla osób ceniących wygodne podróżowanie

Układ jezdny Scali ukierunkowano na wygodę. Zestrojenie poszczególnych mechanizmów nie angażuje przesadnie kierowcy i nie zachęca też do pokonywania każdego zakrętu na granicy przyczepności. Auto zachowuje się podobnie jak większa Octavia.

Jeśli użytkownik woli być bliżej z maszyną, powinien dopłacić 1850 zł do adaptacyjnego zawieszenia. Zyskujemy wówczas kilka trybów jazdy - Eco, Comfort, Sport i Individual. W każdym z nich zmienia się charakterystyka pracy układu kierowniczego, reakcji na gaz i jakości tłumienia nierówności. Zmniejsza się też wówczas prześwit o 15 milimetrów.

W ofercie nie zabraknie diesla

Jeżeli jednak cenicie sobie spokój za kierownicą i niskie zużycie paliwa, warto postawić na diesla. Skoda oferuje 4-cylindrowy wariant 1.6 TDI o mocy 115 KM. Można go połączyć z manualem lub automatem DSG o 7 stopniach. W tym przypadku minimalne zużycie paliwa według normy WLTP wyniesie 4,9 litra w cyklu mieszanym. Niezła jest też dynamika – niewiele ponad 10 sekund do 100 km/h.

Skoda ScalaSkoda Scala fot. Skoda

Nowa linia kokpitu

Scala wprowadza też sporo świeżości we wnętrzu. Przed oczami kierowcy pojawiły się opcjonalne, wirtualne wskaźniki o przekątnej 10,25 cala. Jak w pozostałych modelach koncernu VAG, możemy dopasować grafikę do własnych potrzeb i cieszyć się dobrą jakością obrazu oraz nienaganną czytelnością wskazań.

Nowy jest również centralny ekran. Może mieć 6,5, 8 lub 9,2 cala po przekątnej. Nie został wbudowany w kokpit, tylko lekko wyciągnięty by ułatwić jego codzienną obsługę. Multimedialna jednostka w najwyższej specyfikacji łączy się z Internetem i po raz pierwszy bezprzewodowo ze smartfonami opartymi na Androidzie lub Apple CarPlay. Technologiczna nowinka błyskawicznie przenosi aplikacje na ekran i działa bez zwłoki. Dzięki temu, poza nawigacją w czasie rzeczywistym analizującą natężenie ruchu, można słuchać ulubionej muzyki, przeglądać zdjęcia lub czytać smsy.

Pozostałe udogodnienia to m.in.panoramiczne okno dachowe, automatyczna klimatyzacja regulowana w dwóch strefach, aktywny tempomat funkcjonujący do 210 km/h i parasolka chowana w przednich drzwiach.

Jakość wykonania nowej kompaktowej Skody

Jakość materiałów wykończeniowych jest bardzo przyzwoita, ale zdarzają się przeciętnej jakości panele. To przede wszystkim niezbyt dokładnie spasowany element dekoracyjny w prawej części kokpitu. Reszta plastików nie pozostawia wiele do życzenia, choć miękkie materiały przeplatają się z twardymi. W tej kwestii lepiej wypada najnowsza generacja Forda Focusa i VW Golfa.

Tylna kanapa i bagażnik

Dużo jest natomiast miejsca w dwóch rzędach. Fotele są nieźle wyprofilowane i obszerne, co gwarantuje wysoki poziom wygody podczas długiej podróży. Z tyłu przestrzeni wystarczy dla dwóch rosłych osób. Bagażnik w standardowej konfiguracji ma 467 litrów i jest bardzo ustawny. Po złożeniu asymetrycznego oparcia drugiego rzędu, zyskujemy dostęp do 1410 litrów. W klasie kompaktowej to świetny rezultat.

Skoda ScalaSkoda Scala fot. Skoda

Ile kosztuje Skoda Scala?

Polski importer przedstawił już oficjalny cennik kompaktowego modelu. Za podstawowy wariant ze 115-konnym silnikiem benzynowym trzeba zapłacić 66 500 zł.

150-konne 1.5 TSI z DSG to wydatek na poziomie 84 250 zł. Tysiąc zł mniej kosztuje 1.6 TDI (115 KM) z manualną skrzynią. Dopłata do dwusprzęgłowego automatu wynosi 6 100 zł.

Opinie Moto.pl: Skoda Scala - podsumowanie

Skoda Scala zalicza bardzo udany debiut i ma wiele zalet, dzięki którym może się stać wiodącym przedstawicielem klasy kompaktowej. Oferuje wysoki poziom komfortu, możliwości personalizacji i spodoba się fanom nowoczesnych multimediów. Przekonuje też funkcjonalnością pokładu, sporym bagażnikiem i wydajnym, w pełni LED-owym, aktywnym oświetleniem. Elektroniczne systemy wsparcia kierowcy pozwalają natomiast na czasową, autonomiczną jazdę po drogach szybkiego ruchu.

Skoda Scala 1.5 TSI DSG - dane techniczne

  • Nadwozie: hatchback, 5d
  • Moc: 150 KM przy 5000 obr./min
  • Moment obr.: 250 Nm w przedziale 1500-3500 obr./min
  • Skrzynia biegów: automatyczna, 7-biegowa
  • Napęd: na przednie koła
  • Wymiary: 4362/1793/1471 mm
  • Rozstaw osi: 2649 mm
  • Poj. bagażnika: 467 / 1410 l
  • 0-100 km/h: 8,2 s
  • Śr. zużycie paliwa: 7,4 l/100 km (dane testowe)
  • Prędkość maksymalna: 219 km/h
  • Cena: od 66 500 zł (za wersję 1.0 TSI 115 KM)
Czy Twoim zdaniem zastąpienie Rapida Scalą to dobry pomysł?
Więcej o:
Komentarze (89)
Skoda Scala - opinie, test, recenzja. Kompakt, który mocno namiesza
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • remo29

    Oceniono 30 razy 28

    Scala będzie udawać kompakt, a Octavię znów będą usiłować nazywać "czeskim Passatem", jak to już kiedyś w Auto Świecie próbowali...

  • fakej

    Oceniono 30 razy 26

    "Jedyne zastrzeżenia można mieć do pracy układu jezdnego wykorzystującego belkę skrętną z tyłu podczas pokonywania progów zwalniających. Wtedy wkrada się lekka nerwowość."

    Vw zaszalal z krytyka na jaka moze sobie pozwolic redakcja.
    Lekka nerwowosc z tylu podczas pokonywania progow zwalniajacych. Nie no jednak wybiore Bentleya

  • Gość: CUPRA

    Oceniono 25 razy 23

    Absurdalna cena jak za samochód, który jest rozdmuchanym autem klasy B. Koreańczycy sprzedają pełnowartościwe kompakty 10% taniej. CHECKMATE.

  • Gość: Tadek

    Oceniono 24 razy 22

    Za 85 tys dostaniemy Ceeda i Focusa w kombiaku z porządnymi już silnikami i dobrym wyposażeniem. Jaki looser kupi tę śmieszną Scalę?!

  • Gość: as

    Oceniono 27 razy 21

    Światła przód- Seat Leon, grill- Kia, światła tył- Fiat Tipo. Straszny kundel.

  • Gość: RAPID

    Oceniono 20 razy 20

    Szału nie ma.
    Rapid był wybierany dla tego że był niewiele droższy od Fabi.
    Scala będzie miała konkurencję dalej w postaci Rapida sedan który jest dalej produkowany i jest duużo tańszy. Ma mieć taką sama pozycją jak 301 w Peugocie.
    Czas pokaże jakie będą wybory polaków.
    Jak dla mnie w cenie Scali są dużo lepsze auta - choćby 308 w wersji 1,2 Mazda 3 lub nowy Focus.

  • donek2010

    Oceniono 23 razy 19

    skoro 1.0 to "mocny silnik na start" to strach się bać jakie będą te słabsze...,
    napiszcie sqrwysyny, że jest to artykuł sponsorowany i sponsor kazał użyć słowa "kompakt" 100 razy.

  • sly.pl

    Oceniono 27 razy 19

    Chyba to jest artykuł sponsorowany. Najbardziej podobają mi się ceny od... tzn od 66500. Proponuję kupić takiego "golasa". Najlepiej niech to zrobi autor tych wypocin, który tak bezkrytycznie o nim pisze a co więcej jest podekscytowany cenami tego samochodu. Cena normalnej wersji to ten z pakietu Style (najwyższa wersja) z silnikiem 1,5, która kosztuje 91 250. Czyli cena wzrasta "tylko" o 25 tyś. Ja za taką cenę z podobnym wyposażeniem kupiłem Toyotę Auris HYBRYDOWĄ z wyprzedaży rocznika razem z nawigacją (w Toyocie nie jest to najwyższa wersja wyposażeniowa). I realne spalanie tego samochodu to 5,5l/100km w cyklu mieszanym. Ja wolę jeździć niezawodną Toyotą ze sprawdzonym układem hybrydowym niż Skodą z wysilonymi silnikami TSI, tym bardziej, że ceny podobnie wyposażonych samochodów są porównywalne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX