Relacja z konferencji Karoliny Pilarczyk - co drifterka pokaże w nadchodzącym sezonie?

W środę 27 marca odbyła się coroczna konferencja prasowa ambasadorki naszego portalu - Karoliny Pilarczyk. Zawodniczka Formuły Drift w tym roku zorganizowała imprezę z jeszcze większym rozmachem niż rok czy dwa lata temu. Emocji nie brakowało - od przedstawienia planów na rok 2019, przez pokaz mody, po premierę dwóch aut driftingowych w nowym designie.

Pierwsza impreza organizowana przez Karolinę odbyła się w 2017 roku. Wydarzenie przyciągnęło wielu fanów ciekawych, a jak wiemy 2017 był rokiem, w którym po raz drugi zdobyła tytuł Queen Of Europe. Od tamtej pory wiele się zmieniło, Karolina wciąż odnosi sukcesy w międzynarodowych zawodach. Tegoroczną wiadomością numer 1 jest przede wszystkim to, że Karolina wystartuje w zawodach Formula Drift (najbardziej prestiżowej lidze amerykańskiej formuły driftingowej) więc presja jest coraz większa. Ale wzrosło również grono fanów i osób współpracujących z Karoliną.

Przedstawienie czas zacząć

Gdy wybiła godzina 19:30, a sala była wypełniona gośćmi i dziennikarzami, nadszedł czas na prezentację, którą rozpoczął klip podsumowujący zeszłoroczny sezon. Następnie, prowadzący spotkanie Tomasz Korniejew, redaktor naczelny Moto.pl, zaprosił na scenę Karoline Pilarczyk oraz Mariusza Dzieurleja – team managera i konstruktora jej driftingowych aut. Zaprezentowali plany na nadchodzący sezon, podziękowali za zaangażowanie całemu zespołowi, sponsorom oraz partnerom. Karolina nie zapomina o nikim, przekonały się o tym także osoby, które współpracują z nią w sferze nie tylko motoryzacyjnej. Nikt nie mógł poczuć się tego dnia niedoceniony, bo lista osób które wspierają mistrzynię driftu oraz jej team była naprawdę imponująca.

Z prezentacji jestem bardzo zadowolona, wyszło tak jak chciałam. Przyszli świetni ludzie, zarówno fani, przyjaciele i osoby związane z biznesem, jestem zachwycona!

- mówiła po wszystkim Karolina.

Piękna strona motoryzacji

Każda impreza Karoliny zaskakuje, a gości czeka wiele niespodzianek. Atrakcją wieczoru był pokaz mody przygotowany przez Annę Kubisz, ze stylizacjami inspirowanymi sportami motorowymi. Od kobiecych sukni, po kombinezony motocyklowe. Co ciekawe, po wybiegu (który prowadził między zasłoniętymi samochodami) nie chodziły profesjonalne modelki, a kobiety związane z motoryzacją, takie jak Aneta Kolary czy Ola Kutz. Taki wybór modelek, miał podkreślić fakt, że kobiety w motoryzacji mają już swoje mocno zaznaczone miejsce.

Auta Karolina Pilarczyk, sezon driftingowy 2019Auta Karolina Pilarczyk, sezon driftingowy 2019 PAWEL_NOWOROL

Piękne bestie

Po efektownym pokazie mody nadszedł czas na największą niespodziankę wieczoru – prezentację nowego designu obu samochodów driftingowych. Wygląd aut był niespodzianką nie tylko dla gości, ale też dla samej Karoliny która, zgodnie z teamową tradycją, do momentu prezentacji nie wie, jak będzie wyglądał nowy wzór na jej autach. Samochody zostały uroczyście odsłonięte przez zawodniczki prezentujące kolekcje Karoliny, a gdy tylko czerwone plandeki z logiem Nissana opadły na ziemię, cała Hula Kula rozbłysła fleszami fotoreporterów.

Dwa Nissany S14 dostały nową szatę graficzną, za których zaprojektowanie odpowiedzialny jest „Małachowski Projekt” , który od dłuższego czasu współpracuje z Karoliną. To on, w konsultacji z Mariuszem Dziurleja wie najlepiej co może spodobać się drifterce. I jak zawsze, nie pomylił się w diagnozie. Samochody poza czernią i fuksją znaną z poprzedniego wizerunku, zostały przyozdobione kolorowymi elementami, a na drzwiach po raz drugi pojawił się pysk Pitbulla- ulubionej rasy psów Karoliny. Sama zainteresowana była zachwycona. Zapytana jak się jej podobają nowe samochody, odpowiedziała pewnie:

Są przepiękne, są agresywne, wyrażają dokładnie mnie i zawierają pięknego psa Pitbulla, który będzie mnie bronił i latał ze mną po całym świecie!

Auta Karolina Pilarczyk, sezon driftingowy 2019Auta Karolina Pilarczyk, sezon driftingowy 2019 PAWEL_NOWOROL

Dwa to za mało

Warto zaznaczyć, że to pierwszy raz, kiedy Karolina prezentowała dwa samochody. A są to Nissany S14 200sx w pełni zmodyfikowane do profesjonalnej rywalizacji na torach w całej Europie. Jeden z nich, pieszczotliwie nazywany „Predatorem 1” dysponuje mocą około 800 koni mechanicznych a drugi, analogicznie „Predator 2”, osiąga moc prawie 500 koni mechanicznych. Trzeci samochód Karoliny, którym wystartuje w USA, jest w trakcie budowy, a buduje go sam Jeff Jones – czołowy zawodnik ligi Formula Drift, w swoim warsztacie w Los Angeles. Przeskok z jednego samochodu na trzy w ciągu zaledwie jednego roku pokazuje, jak prężnie rozwija się sportowa kariera Karoliny.

Tylko lepiej

Każdy kolejny rok przynosi Karolinie nowe wyzwania, a ona radzi sobie z nimi zaskakująco dobrze i potrafi świetnie połączyć karierę sportowca, z byciem osobą medialną, dbającą o swoich fanów i partnerów biznesowych. Na imprezie można było spotkać wiele znaczących osób ze świata motoryzacji, ale również show-biznesu. To wspaniałe obserwować jak z roku na rok marka Karoliny Pilarczyk staje się coraz bardziej rozpoznawalna w świecie zdominowanym przez mężczyzn, a konferencje takie jak ta świetnie to podkreślają.

Auta Karolina Pilarczyk, sezon driftingowy 2019Auta Karolina Pilarczyk, sezon driftingowy 2019 PAWEL_NOWOROL

Więcej o: