Ile kosztuje ładowanie samochodu elektrycznego w domu? Policzyliśmy to

Elektromobilność to hasło, które od ponad roku jest "wbijane" do naszej świadomości. Postanowiliśmy sprawdzić, o ile wzrośnie zużycie energii elektrycznej w gospodarstwie domowym, jeżeli będziemy pojazd zasilany prądem ładować we własnym garażu.

W ofercie koncernów motoryzacyjnych pojawia się coraz więcej pojazdów zasilanych z gniazdka. Mowa nie tylko o autach w pełni elektrycznych, ale też hybrydach typu plug-in, które łączą wygodę użytkowania samochodu z napędem spalinowym z cechami pojazdu zasilanego prądem

Jednym z największych problemów osób użytkujących pojazdy elektryczne jest wciąż zbyt mała liczba punktów do ładowania. Jakby tego było mało, jakiś czas temu dystrybutorzy ładowarek wprowadzili opłaty za korzystanie z nich.

W przypadku największego dystrybutora w Polsce - Greenway - cena za pobraną kWh jest zróżnicowana. Dla przykładu w podstawowym pakiecie "Energia Standard" nie ma opłaty abonamentowej, ale cena ładowania ładowarką DC (szybką) wynosi 2,19 zł/kWh plus 40 groszy za minutę po upływie 45 minut, a ładowarką AC – 1,39 zł/kWh plus 40 groszy za minutę po upływie 180 minut.

Z kolei w najdroższym pakiecie "Energia MAX", miesięczny koszt abonamentu to 99,99 zł. Wtedy opłata za korzystanie z ładowarki DC wynosi 1,29 zł/kWh plus 40 groszy za minutę po upływie 90 minut, a ładowarką AC – 0,99 zł/kWh plus 40 groszy za minutę po upływie 180 minut.

Prąd z własnego garażu

Według danych Eurostatu odsetek osób przeprowadzających się do domów mieszkalnych w Polsce sukcesywnie wzrasta. W 2005 roku był on na poziomie 49,5 procent, a w 2016 było to już 55,8 procent.

Ogólny trend przeprowadzania się Polaków z mieszkań do domów skłania do pewnej analizy. Jaki jest wpływ ładowania pojazdu elektrycznego na zużycie energii w domu jednorodzinnym?

Zacznijmy od faktu, że występuje dość duże zróżnicowanie energetyczne, jeżeli chodzi o domy jednorodzinne. Jest ono zależne m.in. od liczby, typu i mocy odbiorników oraz częstości ich użytkowania. Z analizy przeprowadzonej przez firmę Vattenfall, średnie roczne zużycie energii domu jednorodzinnego wynosi od 3000 do 8000 kWh (około 250–670 kWh miesięcznie).

W większości przypadków, domy jednorodzinne są wyposażone w instalację trójfazową z zabezpieczeniem 25 A. Można więc łatwo obliczyć, że moc przyłączeniowa jest na poziomie 17,25 kW, co w zupełności wystarcza na obsługę większości urządzeń domowych. Jednak czy wystarczy jeszcze na ładowanie auta elektrycznego?

Jakie są możliwości ładowarek

Aby odpowiedzieć na to pytanie konieczne jest przeanalizowanie maksymalnych mocy ładowarek stosowanych w pojazdach EV. Jak wiadomo, można tego typu auta ładować za pomocą ładowarek AC i DC. Szybkie ładowanie (AC) odbywa się za pomocą specjalnie przygotowanych stacji, które mają moc około 50 kW. W przypadku domowych rozwiązań są to znacznie mniejsze moce, przez co wydłuża się czas samego procesu napełniania akumulatorów.

Przykładowo w elektrycznym Nissanie LEAF natężenie prądu ładowarki wynosi do 32 A. Jest to wartość dla napięcia 240 V. Przy zasilaniu z gniazdka (230 V) moc ładowania wynosi 2,76 kW. Ładowanie z takim samym natężeniem występuje w przypadku BMW i3.

Warto nadmienić, że większość z seryjnych ładowarek jest jednofazowa. Dzięki temu możliwe jest podłączenie auta do ładowania praktycznie w każdym miejscu, gdzie jest gniazdko z uziemieniem.

Na rynku są też dostępne ładowarki nieoryginalne, czyli nie wyprodukowane przez producenta konkretnego modelu samochodu. Jednym z przykładów tego typu ładowarek jest produkt od NGRkick. Ma on dość duże możliwości. Na przykład można ładowarkę od tego producenta podłączyć do gniazda trójfazowego, dzięki czemu natężenie prądu ładowania sięga 32 A.

Ile kosztuje ładowanie samochodu elektrycznego w domu?

Do obliczeń zużycia energii w przydomowym gniazdku niezbędne jest uwzględnienie częstości ładowania. Powinniśmy znać średnie zużycie energii elektrycznej przez samochód elektryczny. Jest ono określane podczas testów homologacyjnych poszczególnych modeli pojazdów.

Bazując dalej na przykładzie Nissana LEAF, można przytoczyć dane, z których wynika, że LEAF 3.ZERO (w słabszej odmianie) zużywa 20,6 kWh/100 km, a w mocniejszej zużywa 18 kWh/100 km. Z kolei BMW i3 zużywa około 13–14 kWh/100 km.

Choć, bądźmy szczerzy, każde auto eklektyczne będzie miało inne wyniki. Dlatego dla dalszych obliczeń przyjęliśmy średnie zużycie energii na poziomie 18 kWh/100 km.

Następnym istotnym parametrem jest określenie średniego dystansu, który przejedziemy takim pojazdem. Przyjmuje się, że średni dzienny przebieg w mieście nie przekracza 60 km (tak wynika z przeprowadzanych badań). Co więcej, okazuje się, że większość użytkowników pojazdów nie pokonuje dziennie więcej niż 40 km.

Dla obliczeń przyjmiemy, że średni dystans, który pokonują użytkownicy samochodów elektrycznych to 50 km.

Bazując na przyjętych założeniach wynika, że średnie zużycie energii przez pojazd wynosi miesięcznie od 270 do 279 kWh. W perspektywie rocznej jest to 3285 kWh.

Ile kosztuje ładowanie samochodu elektrycznego w domu jednorodzinnym?

Większość właścicieli domków jednorodzinnych korzysta z jednostrefowego planu taryfowego – G11. W tym przypadku przez całą dobę ustalona jest jedna stawka za kWh. W zależności od operatora cena jest zmienna. Dla przykładu PGE oferuje kWh za 0,2989 * zł. W tym przypadku koszt ładowania auta elektrycznego wynosi ok. 982 zł rocznie.

Koszt ten można obniżyć. Istnieje możliwość skorzystania z taryfy dwustrefowej – G12. Występują w niej dwie stawki za kWh. Rozróżnia się taryfę dzienną (od np. 6:00–22:00) oraz taryfę nocną (np. 22:00–6:00). PGE w przypadku taryfy G12 ma następujący cennik:

  • taryfa dzienna: 0,2861 * zł/kWh od 6:00 do 13:00 i od 15:00 do 22:00 siedem dni w tygodniu;
  • taryfa nocna: 0,1917 * zł/kWh od 22:00 do 6:00 i od 13:00 do 15:00.

Tym samym ładując pojazd elektryczny w nocy (taryfa nocna) można sporo zaoszczędzić. Przy uwzględnieniu taryfy nocnej, koszt rocznego ładowania pojazdu elektrycznego jest na poziomie ok. 630 zł (dla taryfy dziennej jest to ok. 940 zł).

*cena bez opłat dodatkowych

Wyjaśniając

W powyższym obliczeniu uwzględnione zostały ceny bez opłaty dodatkowych. Do opłaty za energię elektryczną trzeba doliczyć:

  • opłaty stałe (składnik stały stawki sieciowej, opłata przejściowa, opłata abonamentowa)
  • opłaty zmienne (energia czynna, zmienny składnik stawki sieciowej, stawka jakościowa)

Dla lepszego zobrazowania kosztów związanych z ładowaniem pojazdu elektrycznego w domu jednorodzinnym do ponownych obliczeń przyjęta zostanie średnia cena 1 kWh z uwzględnieniem opłat dodatkowych. Według globenergia.pl średnia cena prądu na 2018 rok dla taryfy G11 wyniosła 0,55 zł/kWh. Według tej stawki roczne koszty związane z ładowaniem pojazdu (przy przyjętych założeniach) wynoszą ok. 1807 zł/rok.

Z kolei dla taryfy G12 ceny uzależnione są od taryfy dziennej i nocnej. Po przeliczeniu wynoszą one odpowiednio: 0,5713 zł/kWh i 0,2463 zł/kWh. W takim przypadku roczne koszty związane ze zużyciem energii wynoszą: 1877 zł/rok przy wykorzystaniu taryfy dziennej oraz 810 zł/rok.

Ładowanie samochodu elektrycznego z domowego gniazdka ma sens

Ładowanie pojazdu elektrycznego w domu nie stanowi problemu. Jeżeli będziemy wykorzystywać ładowarki dedykowane pod zasilanie 230 V, nie powinno dojść do przeciążenia sieci. Tym bardziej do takiej sytuacji nie dojdzie, jeżeli auto będzie ładowane w nocy.

Jeżeli któryś z użytkowników aut elektrycznych chciałby mieć większą moc ładowania, powinien na samym początku określić możliwości instalacji w swoim domu. Jest wiele jednorodzinnych posiadłości, gdzie instalacja ma już swoje lata i nie będzie w stanie obsłużyć bardziej energochłonnych ładowarek.

Biorąc pod uwagę, że w większości przypadków, auto nie jest eksploatowane przez około osiem godzin w nocy, to jego naładowanie nie powinno stanowić problemu. Co więcej, ładowanie nocą jest o wiele bardziej opłacalne.

Więcej o:
Komentarze (242)
Ile kosztuje ładowanie samochodu elektrycznego w domu? Policzyliśmy to
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Gość

    Oceniono 114 razy 102

    Cena energii elektrycznej z dodatkowymi opłatami, w taryfie G11, od kilku lat przekracza 60 gr/kWh, a w tym roku 63 gr/kWh. Koszt roczny ładowania wynosi więc 2069 zł, a nie 982 zł.
    Zmniejszenie kosztu w nocnej taryfie powoduje wzrost w ciągu dnia. Zwiększenie poboru mocy wymaga przystosowania instalacji i wzrost opłaty przyłączeniowej. Całe obliczenie podane przez autora jest bez sensu.

  • Gość: Tytus

    Oceniono 54 razy 46

    Ok. 30 gr za 1 kWh , dobre! Ciekawe gdzie...
    Tyle bierze sprzedawca energii, prawie to samo zgarnia dystrybutor, czyli to co pismak wyliczył mnożymy przez 2

  • Gość: phis

    Oceniono 33 razy 31

    Tak wszystko skrupulatnie policzyli, zakładając naiwnie, że wpompowanie 100 kilowatogodzin w akumulatory nabije na liczniku 100 kilowatogodzin. 100% sprawność po prostu. Baterie się nie grzeją, ładowarka się nie grzeje, cud.

  • Gość: miglukas

    Oceniono 39 razy 27

    Nie napisano, że te koszty trzeba pomnożyć niemal 2x. Do kosztu kilowatogodziny dochodzi jeszcze "opłata dystrybucyjna" i VAT. Lepiej kupić Benzyniaka 1,4.

  • spokojnygoscnaluzie72

    Oceniono 30 razy 24

    Poziom ignorancji pana dziennikarza poraża... W tej chwili licząc ogólnie i nie wdając się w szczegóły ofert prąd kosztuje ok 1 zł za kw (jak wiadomo zdrożeje bardzo szybko jak przestanie obowiązywać cudowna ustawa o braku podwyżek w tym roku) Śmiało możemy przyjąć do kalkulacji że w przyszłym roku będzie to ok 2 zł za kw. I znów bez wdawania się w szczegóły auto elektryczne zużywa ok 20 kw na 100 km przy eko jeździe (nie mówiąc o Tesli w wersji performance gdzie przy pełnym obciążeniu to chyba po 30 minutach jest po baterii) co daje jakieś 40 zł za 100 km czyli w zależności od auta i trybu jazdy z grubsza 30-50 zł za km przy założeniu łądowania w domu zwykłym prądem bo każe łądowanie szybkimi ładowarkami podwaja lub potraja tą liczbę. Nawiązując do pana dziennikarza na tej samej zasadzie przychód firmy jest jej zyskiem. Podsumowując najtańszym samochodem jest benzyniak w lpg a trochę droższym diesel i oba są znacznie bardziej ekologiczne niż elektryki łądowane prądem z węgla..:) Pozdrawiam

  • 1moco2

    Oceniono 20 razy 20

    Jak ta polszczyzna się upraszcza: kiedyś można było liczyć, obliczyć, przeliczyć, podliczyć, doliczyć, odliczyć, wyliczyć, zaliczyć, policzyć - a teraz teraz wszystko się tylko policza.

  • Gość: silnamor

    Oceniono 18 razy 18

    DOBRY INTERES. ZAMIENIŁ STRYJEK, SIEKIERKĘ NA KIJEK. Ładnie w baniakach namieszali Morawieckiemu w kieszeni (+) i w głowie (-) lobyści i inwestorzy. A MY ciemna masa - do rżnięcia....

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 14 razy 14

    Nic się nie dowiedziałem. Było by proste poinformowanie ile kosztuje przykładowa jazda 400 km w miesiącu w porównaniu do spalinowego auta.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX