Zakaz prowadzenia na miesiąc i dotkliwy mandat - tak Niemcy karzą za robienie zdjęć wypadkom

Każdy zna taką sytuację - wypadek na drodze i uciążliwy korek. Korek, który robi się jeszcze dłuższy przez kierowców, zwalniających, żeby przyjrzeć się zdarzeniu i zrobić zdjęcie. W Niemczech takie zachowanie jest bardzo restrykcyjnie karane.

W Polsce za używanie telefonu podczas jazdy przewidziany jest dość niski mandat. Kara wynosi 200 zł, ale kierowcę bardziej zaboleć mogą punkty karne. Za takie wykroczenie możemy otrzymać aż 5 punktów karnych.

Warto jednak pamiętać, że za naszą zachodnią granicą prawo jest znacznie bardziej restrykcyjne dla kierowców, którzy bawią się telefonem podczas jazdy. Zwłaszcza, jeżeli używa się go do robienia zdjęć wypadkom, co jest nagminną praktyką na drogach. Wtedy policjant ukarze nas nie tylko za używanie telefonu, ale także za naruszenie prywatności ofiar wypadków. A grozi za to 150 euro mandatu, 1 punkt karny (Niemcy już po 8 punktach karnych zabierają prawo jazdy) i zakaz prowadzenia pojazdu na miesiąc.

O tak surowej karze zrobiło się głośno za sprawą niedawnego incydentu na niemieckiej autostradzie A1, gdzie doszło do wypadku. Policja złapała na robieniu zdjęć 50 kierowców i wszystkim grozi miesięczny zakaz prowadzenia samochodu. Na uwadze powinni mieć to wszyscy kierowcy, którzy jeżdżą po niemieckich drogach.

A co wy myślicie o zakazie prowadzenia pojazdu za robienie zdjęć wypadkom? Waszym zdaniem również w Polsce powinno obowiązywać takie prawo? Dajcie nam znać w sondzie i komentarzach poniżej.

Źródło: 40ton.net

Czy w Polsce również powinno zakazywać prowadzenia pojazdu za robienie zdjęć wypadkom?
Więcej o:
Komentarze (68)
Zakaz prowadzenia na miesiąc i dotkliwy mandat - tak Niemcy karzą za robienie zdjęć wypadkom
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Piotr

    0

    miesiąc zakazu? wolne żarty, ile razy się słyszy "od 5 lat miał zakaz prowadzenia pojazdów, rozbił się autem na drzewie po pijaku". lepiej jak we Francji, mandaty takie że niekiedy trzeba sprzedać auto, albo wziąć kredyt. do tego powinna być utworzona publicznie dostępna baza kierowców objętych zakazem prowadzenia, łącznie z powodem dlaczego jest nim objęty. wystarczy imię, nazwisko, gmina i zdjęcie. i nieprędko będzie miał okazję wsiąść do auta bo nawet znajomi nie pożyczą.

  • Gość: Taki sobie

    0

    Wszystko sciągamy z zachodu a dlaczego zarobki są wschodnie

  • Gość: AlexanderFord

    0

    Ten tego - to znaczy w RFN są zakazane kamerki nagrywające obraz przed samochodem ???

  • Gość: Mes

    Oceniono 1 raz -1

    150eur i 1 punkt jest za używanie telefonu nie wiem kto takie pierdoly wypisuje że zabierają prawo jazdy za robię zdjęć wypadka mieszkam tam i znam trochę prawo więc lepiej nie zawracać sobie tymi głupotami głowy w Polsce na polskie zarobki to i tak są za wysokie mandaty poza tym ma się te 20pare ponktow które tak samo szybko można uzbierać jak i w niemczech 8 wiec nie wiem po co takie głupoty wypisywać...

  • ochujek

    Oceniono 3 razy 3

    Że niby należy przyspieszyć gdy jest wypadek? Sporo naszych tak robi.

  • ochujek

    Oceniono 2 razy 2

    Pasażerom wolno fotografować? Wideorejestrator mam wyłączać gdy widzę wypadek?

  • scypio72

    0

    Ta ciekawość podejrzewam ma podłoże psychologiczne. Takim gatunkiem jesteśmy. Mozemy to zmienić przez świadomość. Nie da się przed wszystkim uchronić. Ta przywara nie ma narodowości.

  • tonz2

    0

    Niemiec dostaje 150 euro, Polak 200 zł. W stosunku do zarobków to Polak więcej płaci. Zatrzymanie prawa jazdy to już inna sprawa

  • Gość: Stefan

    Oceniono 3 razy 3

    Tylko kto w Polsce będzie egzekwował takie przepisy?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX