Carlos Ghosn rezygnuje z funkcji prezesa Renault. Byłemu szefowi trzeciego gracza branży grozi 10 lat więzienia

Filip Trusz
Carlos Ghosn rezygnuje z funkcji prezesa grupy Renault. Wcześniej Ghosn stracił posadę w Nissanie oraz Mitsubishi. Były szef całego aliansu wciąż przebywa w areszcie. Grozi mu do 10 lat więzienia i grzywna.

Zarząd Nissana jednogłośnie odwołał Carlosa Ghosna ze stanowiska przewodniczącego praktycznie od razu po aresztowaniu. Tydzień później taką samą decyzję podjęło Mitsubishi Motors, którego głównym akcjonariuszem jest Nissan. Francuskie Renault zwlekało z podobnym ruchem, a kierownictwo wolało czekać na rozwój sytuacji i niechętnie chciało się rozstać z człowiekiem, który uczynił z aliansu międzynarodowego gracza. Na Renault naciskały jednak władze Francji, której rząd posiada 15 proc. udziałów w marce. Wypowiedział się nawet prezydent Macron.

Były szef aliansu Renault-Nissan, Carlos Ghosn, zrezygnował z funkcji prezesa grupy Renault - potwierdził wczoraj Bruno Le Maire, francuski minister gospodarki, w rozmowie z "Bloomberg TV". Wydaje się, że ta informacja zakończy zamieszanie wokół aliansu. Ghosna zastąpi Jean-Dominique Senard (stanowisko prezesa grupy) oraz Thierry Bollore (dyrektor generalny).

Alians Renault-Nissan po przejęciu Mitsubishi stał się jednym z największych rozgrywających w branży. Sojusz w zeszłym roku sprzedał ponad 10 milionów samochodów i był numerem 3 na motoryzacyjnej mapie świata - więcej sprzedają tylko Volkswagen i Toyota.

Za co Carlosn Ghosn trafił do aresztu?

Carlos Ghosn został aresztowany w Japonii. Szef aliansu Renault-Nissan-Mitsubishi wraz ze swoją prawą ręką, Gregiem Kelly, został oskarżony o błędne raportowanie zarobków Ghosna na giełdzie w Japonii.

Najnowsze ustalenia prokuratury mówią o sytuacji z 2008 r., gdy Carlos Ghosn próbował poradzić sobie z prywatnymi stratami finansowymi o wartości 16,6 mln dolarów, przenosząc te koszty na Nissana. Osoba, która pomogła w zawarciu tej umowy, w latach 2009-2012 otrzymała 14,7 mln dolarów. Jak donoszą źródła, był to Khaled Al-Juffali, wiceprezes jednego z największych koncernów w Arabii Saudyjskiej oraz prezes wielu firm z tamtego regionu.

Carlos Ghosn ma na karku zarzuty o oszustwa podatkowe i wykorzystywanie majątku firmy na cele prywatne. W zeznaniach podatkowych od 2011 roku miał zaniżać wynagrodzenia otrzymywane od Nissana na łączną kwotę ok. 44 milionów dolarów.

Za wspomniane przestępstwa grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności oraz grzywna w wysokości zaledwie 88 tys. dolarów. Data rozpoczęcia procesu nie jest jeszcze znana, ale zdaniem prokuratorów Ghosn nie powinien odpowiadać z wolnej stopy, ponieważ mógłby zbiec.

Renault Megane R.S. Trophy 2019Renault Megane R.S. Trophy 2019 fot. Renault

Carlos Ghosn był jedną z najpotężniejszych postaci branży motoryzacyjnej

Carlos Ghosn stał na czele nie tylko Nissana, lecz także całego aliansu Renault-Nissan-Mitsubishi. Przypomnijmy, Renault w 1999 r. stało się największym akcjonariuszem Nissana, a obydwie marki utworzyły sojusz. Aktualnie Renault posiada 43,5 proc. udziałów w Nissanie, a Japończycy 15 proc. udziałów Renault.

Ghosn stał się jedną z najważniejszych postaci w motoryzacji właśnie w Nissanie, którego szefem został po przejęciu przez Renault. Po przeistoczeniu marki w jednego z najważniejszych graczy na rynku został szefem całego aliansu Renault-Nissan, a później także samego Renault. Francusko-japoński sojusz 2 lata temu przejął kontrolę nad Mitsubishi, a Carlos Ghosn został wybrany przewodniczącym rady dyrektorów również w tej marce.

Potężny sojusz (jeden z trzech największych w motoryzacji, obok Toyoty i VAG) sprzedaje jeszcze m.in. samochody Dacii oraz Łady.

Co warto wozić w samochodzie zimą? Te rzeczy mogą być niezbędne

Więcej o:
Komentarze (5)
Carlos Ghosn rezygnuje z funkcji prezesa Renault. Byłemu szefowi aliansu Renault-Nissan grozi 10 lat więzienia
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: d ez"

    0

    wykonczyl Nissana i Mitsubishi bo taka byla jego rola. a o udzialach Nissana w Reno to sobie poczytajcie jak Nissana wydymano w ciagu jednednej nocy. W Japonii wrze, Nissan za wszelka cene chce sie uwolnic i po tym byc moze wejdzie do Polski. Dlatego teraz Nissan jest tak niszczony na arenie europejskiej. Niestety Nissanowi bedzie trudno odbudowac opinie o marce japonskiej bo ludzie juz wiedza ze to nie sa zadne auta japonskie.

  • Gość: amp

    0

    Ciekawe gdzie by odbywal kare, w Japonii czy Francji - w obu przypadkach przechlapane. Ale znajac zycie,penie zaloza mu nadajnik i kare bedzie odbywal w swojej posiadlosci.Liberté, Égalité, Fraternité czyli w skrocie kruk krukowi oka nie wykole...

  • alben albus

    0

    Najpierw od Nissana, teraz Renault, a następny do tio dołączy...

  • fakej

    0

    Jeżeli nawet kiepsko mu szło zarządzanie swoim prywatnym kapitałem ale robił to dobrze z majątkiem firmowym to chyba z punktu widzenia akcjonariuszy nie ma problemu?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX