Żółte tablice rejestracyjne. Ile to kosztuje, jakie są ograniczenia, czy to się opłaca?

Żółte tablice rejestracyjne umożliwiają właścicielom tak zarejestrowanych pojazdów korzystanie z kilku przywilejów. Ale trzeba zdawać sobie sprawę z faktu, że nakładają również sporo ograniczeń. Jak zarejestrować auto na żółtych tablicach rejestracyjnych i jakie są plusy i minusy tego rozwiązania.

Żeby zarejestrować pojazd na żółtych tablicach rejestracyjnych, ten musi spełnić określone warunki. Do niedawna wystarczyło, by dany pojazd miał co najmniej 25 lat i nie był produkowany od 15 lat. Tym samym większość youngtimerów płynąca szerokim strumieniem z Niemiec, Szwajcarii i Holandii, mogła zostać zarejestrowana z użyciem żółtych tablic rejestracyjnych.

Jak zarejestrować samochód na żółte tablice - stan na 2019 r.

W zeszłym roku zmieniły się wytyczne w kwestii rejestracji pojazdów zabytkowych. Według obowiązujących przepisów, auto nadal musi mieć ukończone 25 lat, a od końca jego produkcji musi upłynąć 15 lat. Tyle w teorii, bowiem finalna decyzja pozostaje w rękach wojewódzkiego konserwatora zabytków.

Z uwagi na rozszerzenie uprawnień, może zakwestionować rejestrację samochodu gdy uzna, że konkretny model pojazdu jest np. zbyt pospolity lub stwierdzi, że pojazd jest za młody.

Są regiony, w których dopuszcza się do rejestracji jako pojazdy zabytkowe, tylko modele, które skończyły 30 lat. Dodatkowo, muszą znajdować się w oryginalnym stanie, nie mieć zauważalnych zmian podwozia, układu kierowniczego, hamulcowego, silnika, jak również jego osprzętu.

Przeczytaj także: Jeżeli ktoś ma 50-60 tys. zł i chciałby rozpocząć przygodę z klasyczną motoryzacją, to co mu radzić?

Skąd takie zaostrzenia?

W ostatnich latach moda na żółte tablice rejestracyjne przybrała na sile. Konserwatorzy musieli mierzyć się z wnioskami o przerejestrowanie modeli, których na ulicach wciąż jest pełno. To między innymi Mercedes W124, BMW E36, Opel Calibra, czy Audi 100.

Nowe regulacje mają przeciwdziałać obniżeniu rangi pojazdów zabytkowych. Przepisy zaostrzono, by wyrównać kryteria przyznawania z tymi funkcjonującymi między innymi w Niemczech i wielu innych krajach Unii Europejskiej.

Przed pierwszą wojną światową samochód kosztował Polaka tyle, co dziś kosztuje samolot

Ponadto, obowiązujące przepisy rodziły też inne nadużycia. Dotyczyło to przede wszystkim kolekcjonerów. Jeśli taka osoba posiada zabytkowy pojazd, a w swoich zbiorach ma minimum 3 inne maszyny, nawet stosunkowo młode, konserwator może dać zielone światło do rejestracji ich w charakterze zabytku.

Taka sytuacja wynika z pewnych niejasności w przepisach. Samochód młodszy niż 25 letni może kwalifikować się do podniesienia rangi w sytuacji, gdy jest unikalny między innymi z racji rozwiązań konstrukcyjnych, czy niskowolumenowej produkcji, a jednocześnie nie uzupełnia kolekcji jednego właściciela.

Ponadto, o taki status mogą ubiegać się też pojazdy:

  • dokumentujące ważne etapy rozwoju techniki
  • związane z osiągnięciami sportowymi
  • użytkowane przez osoby o wysokiej randze w społeczeństwie
  • powiązane z istotnymi dla państwa wydarzeniami historycznymi
  • mające oryginalne wykonanie
  • odrestaurowane zgodnie z technologią z okresu jego produkcji

Kiedy konserwator zbytków może odmówić rejestracji pojazdu jako zabytkowy

Są też momenty, w których szerokie kompetencje konserwatora umożliwiają odpowiedź odmowną na założony przez właściciela zabytku wniosek. Urzędnik może uznać, że w danym regionie konkretnych modeli jeździ zbyt dużo i zarejestrowanie kolejnego w oryginalnym stanie obniży status pozostałych. Dotyczy do wspomnianych wcześniej samochodów wielkoseryjnych, których wyprodukowano miliony, a spora ich część wciąż porusza się po ulicach.

Jakie są korzyści wynikające z rejestracji pojazdu na żółtych tablicach rejestracyjnych?

Dlaczego warto się starać o uznanie pojazdu zabytkiem? Powodów jest kilka. Poza samym podniesieniem rangi, właściciel jest zwolniony z okresowych badań technicznych. Może w ubezpieczalni wykupić polisę na przykład na czas rajdu, czy tylko ciepłego okresu, w którym faktycznie będzie użytkował pojazd. To też istotnie wpływa na wartość umowy i jej format z towarzystwem ubezpieczeniowym.

Jeśli ktoś zdecyduje się na import auta ze Stanów Zjednoczonych lub innego kraju, gdzie obowiązują inne normy homologacyjne, nie musi chociażby modyfikować oświetlenia, co wyraźnie przekłada się na obniżenie kosztów eksploatacji. Dostępność części do maszyn sprzed kilku dekad jest mocno utrudniona, a ich ceny coraz częściej osiągają zawrotne wartości.

Przeczytaj także: Czy można w Polsce zarobić na autach klasycznych? Zmieńmy prawo, a zarobimy więcej

Korzyść dla właściciela stanowi też brak konieczności stawiania się na obowiązkowe, coroczne badanie techniczne.

Jest też druga strona medalu. Właściciel zabytkowego pojazdu nie może go sprzedać zagranicznemu klientowi bez zgody konserwatora. Ponadto, wszelkie zmiany dotyczące konstrukcji i układu jezdnego samochodu musi konsultować z urzędnikiem.

Jak zarejestrować samochód na żółte tablice rejestracyjne?

Rejestracja pojazdu na żółtych tablicach nie jest zbyt kosztowna, ale wymaga cierpliwości. Radzimy też skorzystać z pomocy fachowca, najlepiej doświadczonego rzeczoznawcy.

Pierwszy krok obejmuje wypełnienie karty ewidencyjnej ruchomego zabytku techniki. By uniknąć błędów już na pierwszym etapie, warto wezwać rzeczoznawcę. Koszt jego konsultacji waha się od 400 do 800 złotych, ale pomoże przygotować tak zwaną białą kartę niezbędną w dalszym procesie.

Poprawnie wypełniony wniosek o wpisanie auta do wojewódzkiej kartoteki ewidencji zabytków techniki wraz z białą kartą trzeba złożyć w siedzibie WKZ lub u kierownika delegatury.

Białych kart musimy mieć trzy egzemplarze. Jedna trafia do Krajowego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków w Warszawie. Tam konserwator może pozytywnie zweryfikować dany wniosek i włączyć kartę do wojewódzkiej ewidencji zabytków. Dalej już z górki.

Po otrzymaniu korzystnej decyzji, zyskujemy możliwość wykonania technicznego badania auta zabytkowego w okręgowej stacji kontroli pojazdów. Jeśli będzie pomyślne, diagnosta wyda zaświadczenie o dopuszczeniu do ruchu drogowego.

W niektórych przypadkach, może jednak zastrzec pewne ograniczenia dotyczące na przykład szybkości jazdy lub niemożności użytkowania samochodu nocą. Co ważne, od tej chwili nie obowiązują nas coroczne badania techniczne.

Ostatni etap obejmuje wycieczkę do przypisanego do adresu zameldowania wydziału komunikacji. Tam należy złożyć wniosek o rejestrację i przedstawić następujące dokumenty:

  • dowód własności pojazdu
  • dowód rejestracyjny. W razie jego braku, oświadczenie złożone w wydziale komunikacji
  • dowód tożsamości właściciela pojazdu
  • decyzję w sprawie wpisania pojazdu jako dobra kultury do rejestru zabytków lub dokument potwierdzający wpis w centralnej ewidencji dóbr kultury
  • dowód rejestracyjny wraz z tłumaczeniem – dotyczy pojazdów zarejestrowanych wcześniej za granicą
  • zaświadczenie z badania technicznego pojazdu z wynikiem pozytywnym z okręgowej stacji kontroli pojazdów
  • tablice rejestracyjny – dotyczy pojazdów zarejestrowanych w Polsce.

Ile kosztuje zarejestrowanie auta na żółtych tablicach rejestracyjnych?

Koszt wykonania przez rzeczoznawcę tzw. białej karty w trzech egzemplarzach wraz z odpowiednimi fotografiami pojazdu to wydatek od 400 do 800 złotych.

Badanie techniczne kosztuje kolejne 99 złotych. W wydziale komunikacji opłaty nieznacznie przekroczą 200 złotych. Taniej jest w przypadku motocykli, ciągników rolniczych, przyczep lub motoroweru. Urząd za rejestrację zażyczy sobie niewiele ponad 130 złotych.

Więcej o:
Komentarze (8)
Żółte tablice rejestracyjne. Ile to kosztuje, jakie są ograniczenia, czy to się opłaca?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Gosc

    0

    Przeglad kosztuje 305zł słaby artykuł

  • Gość: rfsdas

    0

    Bez sensu "miał co najmniej 25 lat i nie był produkowany od 15 lat" i "..mieć ukończone 25 lat, a od końca jego produkcji musi upłynąć 15 lat." ZNACZY DOKŁADNIE TO SAMO. Ja słyszałem że np w woj. Mazowieckim musi mieć skończone 30 lat i to jest zmiana a nie pisanie tego samego 2 razy

  • Gość: Klasykoman

    0

    Bez sensu jest rejestracja na żółte tablice, bo konserwator robi co chce.

  • Gość: Marek Wojtaszek

    0

    Pozostawienie ostatecznej decyzji do uznania przez konserwatora zabytków otwiera drogę do bezprawia. Prawo powinno jednoznacznie określać zasady i nie zezwalać na dowolną interpretację przez urzędnika.

  • Gość: Szm

    0

    Zadziwia mnie, że każdy artykuł w tym temacie od lat mówi to samo. Że korzyścią jest tańsze OC, że można ubezpieczyć czasowo (co nie ma sensu bo koszt OC dla zabytku na pół roku i na rok to znikoma różnica) itp. Mam wrażenie że jak zmieniają się trochę przepisy to trzeba zrobić o tym artykuł. Jak najprościej? Przepisać starsze artykuły, dodać info o zmianach w przepisach i gotowe.
    Nikt nie wspomina nawet o tym, że jak ktoś nam wjedzie w tyłek w 60 letni samochód to dużo łatwiej będzie nam dojść od ubezpieczyciela sprawcy godnego odszkodowania kiedy samochód zarejestrowany jest jako zabytek. Części do takich samochodów są drogie, a jak będziemy mieli zwykle blachy to ubezpieczyciel wrzuci koszty w swoje tabele deprecjacji i okaże się że za skasowany tył może nam wypłacić 37,72 PLN :) To są realne korzyści i bezpieczeństwo. To że nie trzeba wykonać przeglądu co rok to ewentualnie tylko wygoda.

  • Gość: ShrekPGN

    0

    Ciekawy artykuł... Tylko, że nie widziałem przez te lata wydawania "żółtych" tablic żadnego motoroweru na "żółtych" tablicach, ponieważ ustawodawca ich nie przewidział dla tych pojazdów !!!

  • Gość: konserwator

    0

    Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury. Artykuł mocno wprowadzający w błąd. Gratuluję rzetelności.

  • liczbynieklamia

    0

    W skrócie - jeżeli myślisz o żółtych tablicach tylko po to, żeby zaoszczędzić parę złotych na przeglądach i OC, to wybij sobie ten pomysł jak najszybciej z głowy, zanim na dobre obciąży ją swoimi pomysłami konserwator zabytków.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX