Opinie Moto.pl: Jeep Grand Cherokee 3.0 CRD - w starym piecu diabeł pali

Mimo długiego rynkowego stażu, Grand Cherokee zdaje się mocno tuszować zmarszczki. Wynika to faktu, że daleki jest od technologicznego zaawansowania konkurentów. W niższej cenie oferuje sporo luksusu i naprawdę dobre właściwości terenowe. Przed Wami najpopularniejsza wersja z 3-litrowym dieslem.

Grand Cherokee jest ikoną amerykańskiej motoryzacji. Mimo, że pojawił się na rynku dopiero w 1993 roku, może pochwalić się bogatym dorobkiem filmowym i rzeszą fanów na całym świecie. Najnowsze, czwarte wcielenie funkcjonuje na rynku od 2010. Produkowane jest w Stanach Zjednoczonych i Wenezueli. Z uwagi na mocne obłożenie w segmencie premium, trudno go bezpośrednio porównywać z Porsche Cayenne, Volkswagenem Touaregiem, BMW X5, Volvo XC90, czy Land Roverem Discovery. Na tle nowoczesnych i drogich rywali, to prawdziwy dinozaur. Niemniej, pełnowartościowy, bo wciąż wygląda ciekawie i ma wiele niewidocznych na pierwszy rzut oka talentów.

Nieliczne ozdobniki

Grand Cherokee przeszedł przez 9 lat kilka drobnych liftingów. Jego sylwetka jest klasyczna, ale może się podobać. Proste kształty wzbogacono 20-calowymi obręczami ze stopów lekkich, metalicznym lakierem spośród 10 dostępnych, a także chromowanym grillem, plastikowymi nakładkami na błotniki i progi. W zależności od wybranej specyfikacji, poszczególne wersję mogą różnić się detalami. Bezkluczykowy dostęp oraz biksenonowe reflektory należą do wyposażenia standardowego.

Jeep Grand CherokeeJeep Grand Cherokee fot. Jeep

Optymalna jednostka napędowa

Pod maską Jeepa może pracować jeden z czterech silników. Dwie benzynowe są ekstremalnie mocne (468 lub 707 KM), a diesel idealnie nadaje się do codziennej, stosunkowo oszczędnej eksploatacji. W słabszej wersji występującej jedynie w bazowej specyfikacji, rozwija skromne 190 KM. Zdecydowanie lepiej pod tym względem wypada 250-konna odmiana. 3.0 CRD V6 współpracuje z seryjną, 8-stopniową skrzynią automatyczną autorstwa ZF.

Skrzynia wprowadzona do oferty Grand Cherokee w 2014 wyraźnie poprawiła jego osiągi. Dość żwawo żongluje poszczególnymi przełożeniami i ułatwia powolną jazdę w terenie. Problemy ma jedynie podczas nagłej potrzeby redukcji. Musi się trochę zastanowić, zanim zrzuci dwa, trzy biegi. Pracuje jednak aksamitnie i bez wyraźnych szarpnięć.

Przy spokojnej eksploatacji, 250 koni mechanicznych w zupełności wystarcza. Blisko 2,5-tonowy Jeep przyspiesza do setki w 8,2 sekundy, a wskazówka prędkościomierza zatrzymuje się na 202 km/h. Motor pracuje aksamitnie i nie zachęca do dynamicznych startów spod każdych świateł. Nie brakuje mu też elastyczności na drogach szybkiego ruchu. Do 160 km/h jest naprawdę żwawy, nawet z kompletem pasażerów na pokładzie. Mimo sporych gabarytów, w mieście jest dość zwinny, a dzięki systemowi kamer, parkowanie na zatłoczonym parkingu nie sprawia większych trudności. Niestety, gorzej ma się rzecz w zakrętach. Nadwozie lubi się przechylać, a do tego dochodzi wyraźna nadwaga. Obecność wielu systemów bezpieczeństwa pomaga, ale trzeba pamiętać o rozmiarach Grand Cherokee.

Jeep Grand CherokeeJeep Grand Cherokee fot. Jeep

Ile pali Jeep Grand Cherokee?

W spokojnej trasie bez trudu można osiągnąć wyniki na poziomie 8,5 litra przy temperaturach na zewnątrz w okolicy 0 stopni Celsjusza. Na autostradzie komputer wskaże 11-12 litrów. Jeszcze więcej w mieście, gdzie prawie 2500 kilogramów trzeba napędzić. W aglomeracyjnych korkach należy liczyć się z konsumpcją na poziomie 13-15 litrów. Nie warto się natomiast przejmować nerwowym poszukiwaniem stacji benzynowej. 93-litrowy bak pozwala na tankowanie co 700 kilometrów. Nawet w terenie, gdzie Jeep wykazuje się imponującym spokojem. Spora w tym zasługa opcjonalnego, pneumatycznego zawieszenia. W zależności od wybranego trybu, prześwit można regulować w zakresie od 167 do 287 mm. Dodatkowo, Jeep może pochwalić się umiejętnością brodzenia w wodzie o głębokości ponad pół metra. Układ jezdny dzielnie znosi forsowanie kolein, korzeni, czy piaszczystego podłoża. W tej kwestii wyróżnia się na tle rywali.

Wygoda i niezłe multimedia

Wnętrze podporządkowano komfortowi. Przednie fotele są wygodne i opcjonalne regulowane elektrycznie w kilku płaszczyznach. Są też obszerne, dlatego w długiej trasie nikt nie powinien narzekać. Gorzej z ich wyprofilowaniem bocznym. Kanapa w przyzwoitych warunkach zmieści trzy osoby. Ma regulację kąta pochylenia, a tunel pod nogami poprowadzono dość nisko. Dwa skrajne siedziska są podgrzewane, a pasażerowie mają do dyspozycji dwa wejścia USB. Niezbyt duży jest natomiast bagażnik. Mieście skromne 495 litrów (800 do linii dachu). Po złożeniu drugiego rzędu, możliwości przewozowe wzrosną do 980 litrów (1689 do linii dachu).

Tworzywa są przyzwoite w górnej części kokpitu. Dolną wykonano z twardych plastików, co może irytować w aucie za ponad 200 tysięcy złotych. Cieszy natomiast różnorodność kolorów i zakres udogodnień elektronicznych. Poza panoramicznym oknem dachowym, możemy liczyć na wydajne nagłośnienie sygnowane przez firmę Harman&Kardon, system multimedialny z dotykowym ekranem o przekątnej 8,4 cala, a także kompatybilność z Apple CarPlay oraz Android Auto.

Jeep Grand CherokeeJeep Grand Cherokee fot. Jeep

Jeep Grand Cherokee - ceny

Wycena Grand Cherokee może zjednać serca wielu klientów. Duży, dzielny w terenie SUV kosztuje w podstawowej wersji 244 tysiące złotych. Najbogatszą specyfikację wyposażeniową z 250-konnym dieslem wyceniono na 324 200 zł. W tej cenie otrzymujemy niemal wszystko, co dostępne jest na liście dodatków. Za podobnie wyposażonego konkurenta trzeba zapłacić przynajmniej 50 tysięcy więcej.

Opinie Moto.pl: Jeep Grand Cherokee 3.0 CRD - podsumowanie

Stary, ale jary. Jeep wolno się starzeje i w gamie modelowej amerykańskiego producenta ma najwięcej terenowego charakteru pośród SUV-ów. W tej kwestii, wypada też znacznie lepiej od konkurentów. Na niezbyt pewne prowadzenie w zakrętach i jakościowe niedociągnięcia w kabinie można przymknąć oko. Grand Cherokee ma sporo charakteru, dobrze radzi sobie na nieutwardzonych szlakach i zapewnia wysoki poziom komfortu podczas codziennej eksploatacji. Mimo zaawansowanego wieku, to wciąż ciekawa propozycja w mocno obsadzonym segmencie.

Jeep Grand Cherokee 3.0 CRD - dane techniczne

  • Nadwozie: SUV, 5d
  • Moc: 250 KM przy 4000 obr./min
  • Moment obr.: 570 Nm przy 2000 obr./min
  • Skrzynia biegów: automatyczna, 8-biegowa
  • Napęd: na cztery koła
  • Wymiary: 4875/1943/1792 mm
  • Rozstaw osi: 2915 mm
  • Poj. bagażnika: 496 / 1689 l
  • 0-100 km/h: 8,2 s
  • Śr. zużycie paliwa: 10,3 l/100 km (dane testowe)
  • Prędkość maksymalna: 202 km/h
  • Cena: od 244 000 zł (za wersję 3.0 CRD 190 KM)

Na co zwrócić uwagę podczas zakupu samochodu? Cena wcale nie jest najważniejsza

Więcej o:
Komentarze (3)
Jeep Grand Cherokee 3.0 CRD - opinie, recenzja, test. W starym piecu diabeł pali
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Roman

    Oceniono 1 raz 1

    8,5l na 100 km to on chyba spadając w przepaść pali. Pod warunkiem że się za mocno nie ciśnie. Nigdy mi nie zszedł poniżej 10,7 (miasto) i nigdy nie poszedł więcej niż 12,5 (trasa). I tak, po mieście pali mniej niż na trasie. Nie ma ani android auto, ani apple cośtam. Tekst o zakrętach świadczy jedynie o tym że ten kto to pisał nigdy za kierownicą tego auta nie siedział. Potwierdza to twierdzenie że skrzynia nie szarpie przy redukcji. Litości. Nie szarpie tylko w trybie sport. System start stop to totalna katastrofa. Ja wiem że teraz ma to każde auto, ale w tym nie da się tego używać w żaden sposób. Lakier rysuje się od patrzenia, a tapicerka skórzana jest nie warta funta kłaków. A do tego tarcze hamulcowe, oryginalne, moparowskie wytrzymują 25.000 km. Dokładnie tyle co klocki. I oczywiście nie wymienią ich na gwarancji. Generalnie nawet nie wiem po co ta gwarancja jest bo jeszcze nic na niej robione nie było, a auto w serwisie przynajmniej raz na kwartał. W serwisie kroją za części 400%, a olej w cenie 60 zł netto/litr. Czy kupił bym jeszcze raz? Za te 250k mogę to wszystko przeboleć. Poza X5 żadne inne auto mu nie dorównuje w niczym, a dzięki zawieszeniu pneumatycznemu auto płynie jak okręt po krakowskich dziurach. Fotele z gó...anej skóry są wygodne jak stary wysiedziany, wygodny fotel. I dokładnie tak wyglądają po roku użytkowania. Ale 900 km trasa do Austrii i jeszcze dwie godzinki na stoku, bo człowiek wychodzi wypoczęty. To auto jest jak stary, wierny pies, który generuje rachunki u weterynarza, ale nadal nadaje się do tego żeby pójść na polowanie i zaszczuć lisa.

  • Gość: tt

    Oceniono 1 raz 1

    Dobrze, że nie ma płaskiego dotykowego kokpitu.

  • Gość: Qwertyz

    0

    Witam Wszystkich.
    Ja mam wersje Summit i faktycznie Mopar wydymał klientow i o app zapomnij jak i jeszcze kilku rzeczach..
    Ogólnie mam już ponad 205 tyś. I auto jest w 100 proc. Niezawodne!
    Klocki i tarcze dostają ostro po dupie przez gabaryty auta ale jak robi się więcej tras niż miasta to wytrzymują więcej niż 25 tyś.😉
    Autostrady czołg,
    Miasto wygodnie ale szału nie ma siedzenia i skóra: brzydkie ale wentylowane i baardzo baardzo wygodne, po 1260km na raz nie czuć bólu ani dyskomfortu.. lakier barszo ladny i mocny pomimo tych 3 lat.
    Trasa 9-10 , 10-11 przy szybkiej jeździe.
    Miasto od 10 do 13.2 w zimie w korkach.
    Zawieszenie na autostradach nieczytelne, ale nawet przy 180-200 nie wynosi z łuku, ale trochę trwało zanim się odważyłem dojść do tej granicy .
    Harman Kardon gra epicko, przestrzeń, dynamika, koszty eksploatacji oraz bezpieczeństwo na duży plus,
    Światła takie sobie, klocki i tarcze przód słabiutko, system multimedialny noga,
    Poza tym bdb auto z doskonałym zawieszeniem, i systemami bezpieczenstwa za rozsądną cenę.
    Żałuję że nie kupiłem wersji SRT😉

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX