Poradnik. O czym pamiętać wybierając się na zimowy urlop samochodem?

Zimowe podróże samochodem wymagają więcej uwagi, skrupulatności i przemyślenia. Od tego zależy, czy bezpiecznie dojedziemy na miejsce.

Wyjazdy na zimowe urlopy są zazwyczaj większym wyzwaniem dla kierowców niż letnie eskapady. Wynika to z faktu, że wybierając się w podróż samochodem zimą musimy zabrać ze sobą więcej ekwipunku i przygotować się na więcej ewentualności.

Przed zimowym wyjazdem nie zapomnij o odpowiednich oponach

W wielu krajach obowiązuje liberalna polityka, jeżeli chodzi o opony zimowe. To tak od kierowcy zazwyczaj zależy, czy zdecyduje się na ich założenie, czy nie.

Jednak wybierając się zimą w góry, bez względu na to, czy tak nakazują przepisy, warto zainwestować i zakupić odpowiedni komplet ogumienia przeznaczonego na zimę. Zachodzi duże prawdopodobieństwo, że dzięki oponom zimowym będziemy w stanie w miarę bezpiecznie przejechać niektóre odcinki dróg, co jest często niemożliwe w przypadku stosowania w takich warunkach opon letnich.

Dla niektórych dobrym rozwiązaniem może być zastosowanie alternatywy dla opon zimowych, czyli ogumienia całorocznego. Nie ma ono aż tak dobrych parametrów jak w przypadku produktów przeznaczonych na konkretną porę roku, ale z pewnością jest to lepsze rozwiązanie niż wybieranie się w góry na oponach letnich (w niektórych krajach dozwolone jest jeżdżenie na ogumieniu letnim z łańcuchami – nie jest to jednak zbyt wygodne i komfortowe rozwiązanie).

Pozostając jeszcze przez chwilę przy temacie ogumienia należy też sprawdzić w jakim jest ono stanie. Opony, których bieżnik jest płytszy niż 4 mm nie nadają się do eksploatacji. Trzeba je wymienić.

Do tego, na oponie nie może być „bąbli”, czy uszkodzeń samego bieżnika.

Statystycznie jeździmy sprawniejszymi samochodami niż Niemcy. Ale to nie jest powód do radości

Przed zimową podróżą nie zapomnij o wyposażeniu dodatkowym

W trakcie zimowej wyprawy samochodem warto zabrać ze sobą kilka dodatkowych "drobiazgów", które mogą okazać się pomocne podczas nieoczekiwanego postoju.

Przede wszystkim nie zapominajmy o kamizelkach odblaskowych (najlepiej tylu, ilu jest pasażerów w aucie), apteczce, trójkącie ostrzegawczym, czy gaśnicy. Te elementy są wymagane w Europie (w zależności od państwa są inne wymagania – najlepiej przed podróżą upewnić się co jest niezbędne, aby nie otrzymać mandatu w razie kontroli).

Poza tym przydałyby się takie rzeczy jak: rękawice, szczotka do odśnieżania, skrobaczka, zapasowy płyn do spryskiwaczy, zestaw żarówek, czy linka holownicza.

Nie można też zapomnieć o łańcuchach. Są obszary, na których ich użytkowanie jest obowiązkowe. Informują o tym stosowne znaki drogowe. Pisaliśmy o tym tutaj:

Kiedy stosować i jakie wybrać łańcuchy na koła?

W rejonach, gdzie nie są wymagane, warto je mieć przy sobie, ponieważ policja może nakazać ich użycie. Jeżeli nie będziemy ich mieli to może się okazać, że nie wjedziemy na daną drogę, która jest jednym dojazdem do miejsca docelowego.

O łańcuchach śniegowych mieliśmy już okazję pisać. Wyjaśniliśmy tam jak je dobrać, na co zwracać uwagę. Jednak warto przypomnieć, że zakłada się je na oś napędową. W przypadku rozwiązań 4x4 powinniśmy zakupić łańcuchy na wszystkie cztery koła. W innym przypadku może dość do awarii zestawu sprzęgieł odpowiedzialnych za przeniesienie napędu.

Przeczytaj także: Obowiązkowe wyposażenie samochodu za granicą. Co trzeba ze sobą wozić?

Przewożenie sprzętu, jak dobrze rozplanować bagaże

W większości krajów UE nie ma zakazu transportowania sprzętu narciarskiego we wnętrzu pojazdu. Jednak w takich państwach jak: Austria, Niemcy i Włochy, policja wnikliwie sprawdza, czy sprzęt zimowy został poprawienie zabezpieczony przed przemieszczaniem się.

Warto więc pamiętać, że nie może się on po prostu zostać wrzucony do auta, a tym bardziej przeszkadzać kierowcy w prowadzeniu. Dlatego zawczasu warto wyposażyć się w dedykowane pokrowce, wyposażone w specjalne zapięcia do pasów bezpieczeństwa.

W niektórych autach oferowane są również rękawy montowane w otworze tylnego podłokietnika. Pozwalają one zapakować dłuższe przedmioty bez konieczności ich składania.

Są też inne rozwiązania, które możemy wykorzystać. Jedną z opcji jest skorzystanie z bagażnika dachowego.

W zależności od rozmiarów boksa, możemy przetransportować nawet do 6 par nart. Warto jednak nadmienić, że w większości samochodów osobowych, maksymalne obciążenie „dachu” to 80–100 kg.

Przeczytaj także: Ile kosztują autostrady w Europie?

Największe bagażniki dachowe mogą mieć nawet 500 litrów objętości. Zmieścimy w nich nie tylko narty, ale również buty i inne rzeczy.

Inną opcją na transport snowboardu lub nart są belki z wymiennymi uchwytami kotwiczącymi. Tego typu mocowania występują też w opcji magnetycznej. Wtedy wystarczy po prostu przymocować je do dachu, zamontować sprzęt i jechać.

Jest to wygodne rozwiązanie, ale nie skorzystamy z niego w przypadku aut ze szklanym dachem. Poza tym przy tego typu rozwiązaniach musimy pamiętać o ograniczeniu prędkości. Limity określane są przez producentów sprzętu. Warto o nich pamiętać, ponieważ w przeciwnym razie może dojść do sytuacji, kiedy mocowania zostaną oderwane od auta.

Producenci akcesoriów proponują jeszcze specjalne kufry mocowane na hak. Są one pojemne i łatwe w obsłudze. W przeciwieństwie do „trumien” na dach są wygodniejsze w eksploatacji (są niżej umieszczone) ale nie wejdą do nich narty (trzeba zakupić dodatkowe uchwyty).

Więcej o:
Komentarze (1)
Poradnik. O czym pamiętać wybierając się na zimowy urlop samochodem?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Dawid

    Oceniono 1 raz 1

    My na początku lutego jedziemy w góry. Już wcześniej paczkę z delphi zamówiłem i cały układ hamowania remontowałem. Tutaj akurat żartów nie ma jak się w góry jedzie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX