Audi A4 B7 vs. Mercedes Klasy C W204 - Premium sprzed dekady. Warto ryzykować?

W ostatniej dekadzie udział w rynku tradycyjnych segmentów wyraźnie spadł na rzecz wszechstronnych SUV-ów. Wyjątkiem od tej reguły jest klasa premium, gdzie wciąż stateczne czterodrzwiowe sedany cieszą się niesłabnącą popularnością - także na rynku wtórnym. Wśród używanych szczególnym zainteresowaniem cieszą się konkurujące ze sobą Audi A4 B7 i Mercedes klasy C W204. Sprawdzamy, jak sprawują się po kilkunastu latach użytkowania i co są w stanie zaoferować użytkownikowi.

Audi A4 B7

Szczególnym zainteresowaniem na polskich portalach aukcyjnych nieprzerwanie cieszy się Audi A4 B7. Trzecie wcielenie limuzyny średniej klasy koncernu VAG produkowane było od 2004 do 2008 roku w dwóch trzech wersjach nadwoziowych. Obok sedana i kombi, klienci mogli wybrać także kabriolet z materiałowym dachem. Co ciekawe, A4 B7 to w rzeczywistości znana od 2000 roku generacja B6 poddana kolejnej modernizacji wizualnej – dodatkowo wprowadzono kilka zmian w palecie napędowej. Jakość zabezpieczenia antykorozyjnego gwarantuje spokój przez długie lata w bezwypadkowych egzemplarzach. Estetycznie narysowane nadwozie w żadnej odmianie nie wzbudza emocji, za wyjątkiem topowej wariacji RS4. Auto można było wzbogacić biksenonowymi reflektorami, a także 19-calowymi obręczami ze stopów lekkich.

We wnętrzu spotkamy typowy dla Audi ład, jakość wykonania i ergonomię. Wysokiej jakości tworzywa oraz poszycia tapicerskie zostały solidnie spasowane i zmontowane – nawet w mocno wyeksploatowanych autach do uszu kierowcy nie dochodzą niepokojące dźwięki. O ile na przednich fotelach miejsca nie zabraknie nikomu, o tyle podróż na kanapie także w wersji kombi polecić możemy tylko niewysokim pasażerom. Pojemność bagażnika również nie zachwyca – 442-460 l. Na liście wyposażenia dodatkowego znajdziemy „pełną elektrykę”, podgrzewane i elektrycznie sterowane fotele przednie, skórzaną tapicerkę, dwustrefową klimatyzację, rozbudowane nagłośnienie, kolorową nawigację i komputer pokładowy.

Audi A4 B7Audi A4 B7 fot. Audi

Bogactwo silników, niewielki wybór

Wbrew pozorom, bogata paleta jednostek napędowych nie daje zbyt wielkiego wyboru – zwłaszcza jeśli poszukujemy bezproblemowej i trwałej konstrukcji. Mechanicy zgodnie polecają benzynowe, wolnossące silniki 1.6, 2.0 MPI o mocy 105 i 130 KM oraz diesla 1.9 TDI generującego 115 KM. Każda z wymienionych konstrukcji regularnie serwisowana odwdzięcza się bezawaryjną eksploatacją. Pozostałe jednostki obarczone są pewną dozą ryzyka. Silniki z rodziny FSI i TFSI wyposażone są w bezpośredni wtrysk paliwa i napęd rozrządu realizowany z pomocą nietrwałego łańcucha – ten problem rozwiązuje częsta kontrola jego stanu i ewentualna wymiana kompletnego mechanizmu kosztem 1000-3000 złotych.

Czterocylindrowe 1.8 Turbo, 2.0 TFSI wytwarzają 163 i 200 KM, a sześciocylindrowe 3.2 FSI 256 KM. W ich przypadku montaż instalacji LPG nie ma uzasadnienia ekonomicznego. Co gorsza, musimy liczyć się z dużym zużyciem oleju silnikowego w jednostkach TFSI wynikającym ze złej konstrukcji pierścieni tłokowych – niektóre warsztaty podejmują się rozwiązania problemu, koszt około 8000 złotych. Lepiej jednak wozić w bagażniku bańkę ze środkiem smarnym i co dwa tankowania kontrolować jego stan. W razie potrzeby, uzupełnić niedobór. To zdecydowanie tańsze rozwiązanie. Dobre opinie wśród specjalistów zbiera za to topowa jednostka V8 4.2 o mocy 344 i 420 KM.

Paletę wysokoprężną uzupełniają silniki 2.0 TDI, 2.7 V6 TDI i 3.0 V6 TDI generujące odpowiednio 140-170, 180, 204-233 KM. Wyposażone w pompowtryskiwacze jednostki borykają się z szeregiem trudności. Obok problemów z pękającymi głowicami, użytkownik musi przygotować się na kosztowną wymianę łańcucha rozrządu. Zawodzą też pompy oleju i zawór EGR.

Bazowe A4 wyposażone były w napęd na przednią oś. Opcjonalnie z czterocylindrowymi, a seryjnie z sześciocylindrowymi jednostkami oferowano dopracowany napęd 4x4 quattro. Układ jezdny nawet na polskich drogach okazuje się nad wyraz wytrzymały, co także ma istotny wpływ na ogromne zainteresowanie tym modelem na rynku wtórnym. Niemniej, po latach może wymagać regeneracji przednie zawieszenie z ośmioma aluminiowymi wahaczami. Przestrzegamy też przed awaryjną skrzynią automatyczną Mulitronic łączoną z przednim napędem.

Mercedes Klasy C W204

Od 2007 do 2014 roku produkowany był bezpośredni rywal Audi A4 B7 – Mercedes klasy C W204. Po paśmie wpadek jakościowych z poprzednimi generacjami, Mercedes położył ogromny nacisk na poprawę dawnych błędów. Dynamicznie narysowane nadwozie tym razem zostało należycie zabezpieczone przed korozją – bezwypadkowe egzemplarze już nie rdzewieją. Producent oferował wyłącznie czterodrzwiowego sedana i kombi.

Mercedes Klasy C W204Mercedes Klasy C W204 fot. Mercedes

Podobnie jak w A4, kabina pasażerska zapewnia wystarczającą ilość miejsca tylko na przednich siedzeniach. Z tyłu dorosłe osoby będą narzekać na deficyt przestrzeni na głowę i nogi. Jak przystało na markę premium, jakość wykończenia zasługuje na słowa uznania. Skórzana czy tekstylna tapicerka wzorowo znosi intensywną eksploatację, również w roli taksówki. W kwestii wyposażenia dodatkowego, Mercedes zapewniał między innymi, szklane okno dachowe, elektrycznie sterowane fotele przednie, rozbudowany komputer pokładowy z kolorową nawigacją, wydajny system audio, i wiele systemów bezpieczeństwa aktywnego. Na pochwałę zasługują też bardzo czytelne, analogowe wskaźniki. Bagażnik sedana mieści 475 litrów, natomiast kombi o 10 litrów więcej.

Warto postawić na silnik benzynowy

W benzynowej palecie jednostek napędowych, mechanicy zgodnie polecają konstrukcje wolnossące 2.5 204 KM, 3.0 231 KM, 3.5 272-306 KM i flagowy 6.2 V8 457 KM. Każdy z silników zapewnia dobre osiągi, odwdzięczając się bezproblemową eksploatacją przy regularnym serwisie olejowym. Jedynie ewentualna wymiana rozrządu wiąże się z wydatkiem oscylującym wokół 1500-3000 złotych. Montaż instalacji gazowej jest dosyć dyskusyjną kwestią, odradzaną przez większość specjalistów.

Amatorzy silników diesla mogą wybierać pomiędzy czterocylindrowym 2.1 CDI 120-204 KM, a sześciocylindrowym 3.0 231-265 KM. Bezpośredni wtrysk typu common-rail zapewnia wysoką kulturę pracy i rozsądne zużycie paliwa. Niestety, jak w każdym nowoczesnym silniku wysokoprężnym, musimy liczyć się z wrażliwymi na jakość tankowanego paliwa wtryskiwaczami – ewentualna regeneracja to koszt 600 złotych za sztukę, zaś turbosprężarki około 1500-2500 złotych.

Podstawowa klasa C wyposażona jest w napęd na tylną oś. Na liście płatnych dodatków znajdował się napęd na cztery koła 4MATIC oddający część mocy na przednie koła. Układ przeniesienia siły napędowej, podobnie jak 7-biegowe przekładnie automatyczne, okazuje się trwały i nie sprawia większych trudności podczas użytkowania.

Mimo wyraźnej poprawy względem poprzednika, po latach i tak pojawią się usterki. W 3-litrowym dieslu zdarzają się wycieki oleju. Trzeba być też przygotowanym na problemy z elektroniką. Dość często psuje moduł elektrycznej blokady kierownicy. Awaria unieruchamia auto i wymaga interwencji doświadczonego elektronika – koszt około 1500 złotych. Występują również defekty modułu SAM odpowiadającego za działanie wycieraczek i kierunkowskazów. W tym przypadku naprawa kosztuje kilkaset złotych.

Mercedes Klasy C W204Mercedes Klasy C W204 fot. Mercedes

Sytuacja rynkowa

Pośród setek ogłoszeń Audi, dominują odmiany wysokoprężne. Egzemplarze z końca produkcji wyceniono na około 25 tysięcy złotych. Trafią się sztuki pochodzące z polskich salonów i od pierwszych, drugich właścicieli. Są jednak gorzej wyposażone, niż te pochodzące z importu. Uważajcie na 2-litrowe diesle, które dominują na portalach aukcyjnych. Najbezpieczniejszy wybór to najsłabszy, 115-konny 1.9 TDI. W większości przypadków przebiegi przekraczają jednak 300 tysięcy kilometrów. Jeśli dany model ma bogatą historię serwisową, można zaryzykować.

W ogłoszeniach dotyczących Mercedesów, przewaga diesli jest zauważalna, ale nie tak duża, jak u rywala zza między. Do zestawienia celowo wybraliśmy model W204, bo poprzednik cierpiał na wiele bolączek mocno wpływających na koszty eksploatacji. Niemniej, egzemplarze z początku produkcji mają zbliżoną cenę do A4 B7 z końca rynkowej obecności. Około 27-29 tysięcy złotych trzeba zapłacić za 170-konnego diesla 2.1. Może i nie jest zbyt kulturalny w swojej charakterystyce, ale odwdzięcza się niskim zapotrzebowaniem na paliwo i niezłą dynamiką. Trwałe, mocne i dość paliwożerne odmiany benzynowe są wyraźnie droższe. Za nie trzeba około 30-32 tysięcy. Jeśli nie boicie się rozciągających łańcuchów rozrządu, można skusić się na wspomagany kompresorem silnik o pojemności 1.8 litra.

Audi A4 B7 vs. Mercedes Klasy C W204 - podsumowanie

Wybierając Audi A4 B7 czy Mercedesa klasy C W204, musimy liczyć się z wysokimi przebiegami dostępnych egzemplarzy, a także wyraźnie większymi kosztami bieżących napraw i części zamiennych. Usługi wyspecjalizowanych fachowców również wymagają większych nakładów środków. Niemniej, regularnie serwisowany egzemplarz odwdzięczy się zadowalającą trwałością w dłuższym okresie i niską utratą wartości. To też szansa na wejście do klasy premium ze stosunkowo niewielki ryzykiem.

Kandydat w plebiscycie The Best of Moto.pl - Mazda 6

Więcej o:
Komentarze (8)
Audi A4 B7 vs. Mercedes Klasy C W204 - Premium sprzed dekady. Warto ryzykować?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Ggmarek

    0

    Wspomaganie kierownicy jak w traktorze, silnik 2.0 tdi 140km dość wadliwy i głosny

  • Gość: Yurson

    Oceniono 1 raz 1

    Jaki znowu pobór oleju w 2.0 TFSI?! Przecież to dopiero II generacja występującą w B8 miała z tym problem. Pseudodziennikarze.

  • Gość: Michal

    Oceniono 1 raz 1

    Co to za artykuł żeby wrzucać na zwykle 1.8t ?przecież razem z silnikami 1.6 są najmniej awaryjnymi silnikami ostatni raz coś tu czytam bo ktoś jest niedouczony

    Gaz w 1.8t koszt ok2500zl silniki znakomicie przystosowane pod lpg spalanie ok 10l gazu na 100km co w tym jest nieoplacalnego? 1.8t to nie 1.8t tfsi

  • Gość: Logik

    Oceniono 1 raz 1

    Niedouczony pisarz. 1.8t bfb 163KM MPI - najlepsza kultowa wręcz jednostka VAG dobrze współpracująca z LPG jeśli się wie jak to zrobić. U mnie jest obecnie 270KM i 340Nm w Quattro.

  • Gość: Damian

    Oceniono 2 razy 0

    Znowu marny artykuł na pseudomotoryzacyjnym forum. Stare, kultowe i przede wszystkim niezawodne 1.8T wrzucone do wora razem z silnikami TFSI. Jeszcze autor pisze, że nie ma uzasadnienia ekonomicznego gazowane tego silnika. Proszę sobie uzupełnić wiedzę na temat jednostek napędowych montowanych w Audi A4 B7 i nie mylić 1.8 TFSI montowanego w A4 B8 z 1.8T 20V z pośrednim wtryskiem paliwa. Co więcej napisanie że 2.0 TFSI zużywa nadmiernie olej jest kolejnym strzałem w kolano. Akurat ten silnik był dosyć udany, a autor również wrzucił go do rodziny silników EA888, które również były montowane m.in w Audi A4 B8. Na koniec dodam, że dwustrefowa klimatyzacja była standardem od wersji Audi A4 B6 i nie była opcją wyposażenia dodatkowego. Tyle błędów w tak prostym artykule. Dno i wodorosty. Pozdrawiam autora

  • Gość: Kris

    Oceniono 17 razy -15

    O rany miałem takie Audi A4 z 2007 r. To był świetny samochód, który prowadził się niesamowicie dobrze. Niestety rozbił mi go starszy koleś, który nie wyhamował przez czerwonym światłem. Pamiętam, że zapłaciłem za niego ogromne pieniądze, których teraz nie wydałbym jednorazowo za samochód. Zresztą zmieniłem podejście i od ponad roku śmigam autem w abonamencie z Master1.pl. Płacę co miesiąc jedną ratę i nic mnie obchodzi prócz tankowania. W cenie mamy serwis, opony i auto zastępcze, więc oszczędzam tez na ubezpieczenie. Po roku stwierdzam, że jest to dużo korzystniejsze rozwiązane. niż bawienie się w kupowanie samochodu na własność.

  • Gość: Lolo

    Oceniono 2 razy 2

    W204 to już prędzej jest konkurentem dla B8 jeśli bierzemy lata produkcji...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX