Łańcuchy to sposób na śniegowy armagedon na drogach. Jak i kiedy je stosować?

Choć wielu kierowcom, którzy na co dzień użytkują samochody w miastach może się to wydać zaskakujące, zastosowanie łańcuchów śniegowych to często jedyny sposób na pokonanie zaśnieżonego odcinka drogi.

Zima to trudny okres dla kierowców. Intensywne opady śniegu, czy pojawiający się lód na drodze mogą pokrzyżować plany wyjazdowe albo po prostu powrót do domu. W takiej sytuacji dobrze jest być przygotowanym na każdą ewentualność. Rozwiązaniem na brak przyczepności jest założenie łańcuchów śniegowych.

Rodzaje łańcuchów śniegowych na koła samochodów

Na rynku dostępnych jest parę odmian łańcuchów śniegowych. Różnią się budową, mocowaniem, jak też i ceną. Wśród dostępnych opcji rozróżniamy m.in. łańcuchy stalowe, tekstylne oraz łańcuchy z adapterem na felgę. Można również skorzystać z opasek na koła.

  • Łańcuchy stalowe – dostępnych jest parę rodzajów. Różnią się od siebie sposobem naprężania łańcuchów oraz konstrukcją i stopem materiału. Najpowszechniej stosowane są te, które po założeniu i przejechaniu paru metrów, napną się samoczynnie. Średnica ogniw jest zależna od rodzaju pojazdu. Standardowo wykorzystuje się 12 mm. Jednak w autach o obniżonym zawieszeniu jest to już 9 mm. Ceny takich łańcuchów zaczynają się od kilkudziesięciu złotych.
  • Łańcuchy tekstylne – są wykonane z przyczepnego materiału, które swoim kształtem przypominają pokrowiec na opony. Do zalet tego rodzaju łańcuchów zalicza się małą masę i grubość, łatwy montaż oraz łatwość konserwacji. To rozwiązanie ma też wady. Materiałowe pokrowce dość szybko się zużywają, zwłaszcza w kontakcie z piaskiem i solą. Warto też nadmienić, że ten rodzaj łańcuchów nie jest traktowany jako specjalistyczny sprzęt wyposażenia zimowego. Ich ceny zaczynają się od kilkudziesięciu złotych.
  • Łańcuchy z adapterem – wyróżniają się łatwym montażem i demontażem. Jest to najdroższy z dostępnych rodzajów łańcuchów śnieżnych. Mogą kosztować nawet ponad 1000 zł.
  • Opaski na koła – jest to opaska w pewnej części zrobiona z łańcucha, którą przeciągamy przez felgę i zaciskamy. Ma ona umożliwić wyjechanie z zaspy przy trudniejszych warunkach. Może jednak nie zdać egzaminu przy eksploatacji na drodze. Ich ceny zaczynają się od kilkudziesięciu złotych.

Czym się kierować przy zakupie łańcuchów śniegowych?

Przed zakupem łańcuchów śniegowych należy sprawdzić, czy posiadają one stosowne normy, certyfikaty i homologacje (np. TÜV lub ÖNORM V5117 – dla aut osobowych).

Warto o tym pamiętać, gdyż w niektórych krajach Europy wymaga się korzystania produktów z certyfikatami – np. w Austrii czy Szwajcarii policja sprawdza, czy łańcuchy mają atest.

Następnie trzeba zwrócić uwagę na łatwość ich montażu i demontażu oraz czy jest to wariant z samonapinaczem czy bez. Od tego zależy, czy na przykład po założeniu łańcuchów będziemy musieli przejechać parę metrów, następnie wysiąść z auta i poprawić ich mocowanie, czy będzie to proces samoczynny.

Podczas wyboru konkretnego produktu warto również zwrócić uwagę na prześwit – wielkość ogniwa (np. dla klasycznych aut jest to przeważnie 12 mm, dla aut z obniżonym zawieszeniem 9 mm), odbojniki chroniące felgę przez porysowaniem, czy istnieje możliwość obustronnego stosowania na przedniej i tylnej osi w samochodach wyposażonych w ABS i ESP.

Przeczytaj także: Zasady używania świateł przeciwmgłowych

Jak zakładać łańcuchy śniegowe?

Łańcuchy śniegowe powinno się zakładać na koła napędowe. Jeżeli posiadamy auto z napędem na cztery koła to musimy zakupić dwa komplety. Jeżeli jednak zdarzyłaby się sytuacja, że mamy tylko dwie sztuki łańcuchów i auto z napędem na cztery koła, to wtedy zakładamy je na przednie koła.

Jeżeli chodzi o sam montaż to najlepiej jest potrenować na sucho w dogodnych warunkach. Montaż można podzielić na parę etapów:

  • na początku musimy przygotować łańcuchy. Po wyjęciu z pudełka łapiemy za końce stalowej linki w osłonie,
  • rozkładamy łańcuchy na ziemi tak aby środek linki znajdował się po wewnętrznej strony koła, a łańcuchy półkolem wychodziły na zewnątrz,
  • łączymy końce linek (są tam zaczepy), które łączymy na przedniej, górnej ścianie opony, spięty tylny pierścień, przesuwamy na wewnętrzną część opony,
  • łączymy przednie łańcuchy, przeciągamy łańcuch napinający przez bloczki, a następnie go naciągamy,
  • końcówkę łańcucha napinającego zapinamy w najdalszym ogniwem, aby łańcuch został naprężony.

Po wykonaniu wszystkich powyższych czynności powinno się przejechać około 100 metrów i sprawdzić napięcie łańcucha (w razie potrzeby dociągnąć). W nowoczesnych produktach odbywa się to automatycznie, ale mimo wszystko lepiej wyjść na chwilę i się upewnić, że wszystko jest tak, jak powinno być.

Przeczytaj także: Na którą oś założyć lepsze opony?

Przepisy dotyczące łańcuchów śniegowych

Przepisy dosyć liberalnie traktują wyposażenie zimowe samochodów. Kierowcy nie mają nawet obowiązku stosowania opon zimowych. Natomiast kategorycznie zakazane jest stosowanie ogumienia z kolcami. Tego typu opony można jedynie wykorzystywać podczas wyścigów i rajdów samochodowych, gdy jest zgoda ze strony organizatorów.

W przypadku łańcuchów śniegowych, ich wykorzystanie jest zależne od warunków pogodowych. Jest to dozwolone, kiedy warunki drogowe są na tyle złe, że bez założenia na koła napędowe łańcuchów nie będziemy w stanie jechać – oblodzona lub zaśnieżona droga.

W niektórych przypadkach ich stosowanie jest nawet obowiązkowe. Informują nas o tym znaki drogowe. Najczęściej jednak tego typu obostrzenia są kierowane do pojazdów ciężarowych.

Które znaki drogowe nakazują stosowanie łańcuchów?

Znak A-32Znak A-32 Znak A-32

Warto też dodać, że według rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. z 2002 r., nr 170 poz. 1393), do stosowania łańcuchów śniegowych, odnoszą się następujące znaki drogowe:

  • znak ostrzegawczy "oszronienie jezdni" (A-32),
  • znak nakazu "nakaz używania łańcuchów przeciwślizgowych" (C-18),
  • znak nakazu "koniec nakazu używania łańcuchów przeciwślizgowych" (C-19).

Należy przy tym pamiętać, że obowiązek wynikający ze znaku C-18 dotyczy zastosowania łańcuchów śniegowych na co najmniej dwóch kołach napędowych.

Przeczytaj także: Jak jeździć we mgle. Co nakazują przepisy?

W tym miejscu warto również wspomnieć, że podczas jazdy na łańcuchach śnieżnych nie powinno się przekraczać prędkości 50 km/h. Należy też unikać gwałtownych przyspieszeń i hamowań oraz, co ważne, jechać po śniegu. Na łańcuchach nie można jechać po tzw. czarnej drodze. Wtedy niszczy się nie tylko asfalt, ale też opona (nadmierne zużycie).

Więcej o:
Komentarze (10)
Kiedy stosować i jakie są rodzaje łańcuchów śniegowych na koła? I co na ten temat mówią przepisy
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • sztucznypolak

    Oceniono 6 razy 4

    @jack_flash
    W Kanadzie ludzie potrafia jezdzic w warunkach zimowych.
    W Polsce kiedys umieli. Ja jeszcze naleze do tego pokolenia. Teraz mieszkam w Europie Zachodniej. Zdarza sie ze spadnie snieg. I wtedy jest fajnie, bo tubylcy po bialym nie jezdza. I mam jeden pas na autostradzie tylko dla mnie!

  • hipis3308

    Oceniono 6 razy 2

    Dobrze pamiętam te czasy, kiedy się grzało na łysych oponach mikrusem, syrenką 102 i 105, małym i dużym fiatem, po drogach naprawdę zaśnieżonych i dziurawych jak ser szwajcarski. Nie było żadnych abeesów i innych nowinek technicznych. Ba, nie było nawet wspomagania kierownicy. Teraz trochę poprószy snieg i robi się z tego powodu problem na całą Polskę. Nawet klęskę żywiołową w Szczyrku ogłosili. Pamiętam jakie autobusy gruchoty jeździły i to napakowane do granic możliwości. Tylko, że samochodami nie jeździły niedouczone obszczymurki bez elementarnej wyobraźni.

  • vald

    Oceniono 3 razy 1

    "Należy też unikać gwałtownych przyspieszeń i hamowań oraz, co ważne, jechać po śniegu."
    Może tak po polsku zaczniecie pisać. - bez dwuznacznych bezokoliczników?

  • Gość: lechutek

    0

    Jest lepszy sposób niz zakładanie łańcuchów! Na koła napędowe zakładasz po 3 kawałki-ca 80 cm kazdy-sznura ca 2 cm grubego i po kłopocie. Sznur nie stuka nie puka-jedziesz znacznie płynniej i masz tez pewną przyczepnosc - oczywiscie max 60 km/godz. Sprawdziłem to wielokrotnie w górach. Koszt 20 zł!!!!

  • jack_flash

    Oceniono 2 razy 0

    Co to jest?!! Na zdjeciu moze dwa centymetry sniegu i takie mecyje. W Kanadzie zima to normalka, tylko ze pokrywa duzo grubsza, a i temperatura co by mogla Werhmacht zatrzymac jak w 41-szym.
    Samochody wyposazone z zimowe opony, dobrze dzialajace sluzby drogowe i obywatele moga cieszyc sie zima.

  • Gość: Km

    Oceniono 3 razy -1

    Podczas jazdy na łańcuchach śnieżnych należy unikać .....jechania po śniegu?????????

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX