Nowe zasady leasingu samochodu - wyjaśniamy, co dokładnie się zmieni

Od 1 stycznia 2019 roku wchodzą nowe przepisy dotyczące leasingu. Co według nowych zasad liczymy jako koszt związany z eksploatacją pojazdu?

Osoby decydujące się na leasing pojazdu poniżej 150 tys. zł, a dokładniej do 134 529 zł netto, nie muszą obawiać się wchodzących zmian. Dla nich niewiele się zmieni. W takim przypadku cały czas będzie można rozliczyć pojazd w stu procentach – przynajmniej jeżeli chodzi o sam leasing. Co innego w przypadku rozliczenia kosztów eksploatacji z nim związanych, ale o tym za chwilę.

Czy nowe zasady leasingu nie spowodują załamania rosnącego rynku nowych samochodów w Polsce? Wojciech Drzewiecki: "Branża zawsze zakłada wzrosty."

Podana w ustawie kwota to 150 tys. zł. Jeżeli uwzględnimy możliwość odliczania 50 proc. VAT, to na przyjęty limit składa się cena netto pojazdu oraz nieodliczona część VAT. Po obliczeniach wychodzi, że jest to właśnie 134 529 zł plus nieodliczona część VAT, co daje 150 tys. zł. Jest to wyliczenie dla podatników VAT. W innych przypadkach limit wynosi 150 tys. zł.

Nowe zasady leasingu - zasady rozliczania kosztów eksploatacji leasingowanego samochodu

Powstaje pytanie, co według zasad obowiązujących od 2019 r., możemy rozliczyć jako część eksploatacyjną. Otóż według nowych przepisów możemy odliczyć jedynie 75 proc. kosztów podatkowych związanych z wydatkami eksploatacyjnymi ponoszonymi na samochody osobowe, które są eksploatowane zarówno służbowo, jak i prywatnie.

Co się do nich zalicza? Z pewnością możemy do nich zaliczyć m.in.: paliwo, oleje i inne płyny eksploatacyjne, koszty związane z serwisem (przeglądy, naprawy, części zamienne i opony), opłaty parkingowe czy drogowe (np. autostrady).

Zgodnie z wprowadzanymi od stycznia 2019 roku zmianami limit amortyzacji w przypadku pojazdów osobowych zostanie zwiększony do 150 tysięcy złotych dla samochodów z silnikami spalinowymi i hybrydowymi oraz 225 tysięcy złotych dla aut elektrycznych. Warto jednak zwrócić uwagę na reglementację kosztów w kontekście eksploatacji samochodów. Do tej pory były one naliczane w 100 proc. do kosztów uzyskania przychodów. Sytuacja ta pozostanie bez zmian w przypadku samochodów użytkowanych wyłącznie firmowo (m.in. ewidencja przebiegu jak w VAT). Tu kosztem nadal będzie 100 wydatków eksploatacyjnych, m.in. paliwo. Wprowadzone zmiany zakładają z kolei, że w przypadku pojazdów użytkowanych firmowo i prywatnie, kosztem będzie 75 proc. wydatków eksploatacyjnych, czyli np. serwis, naprawy, paliwo. Pozostałe 25 proc. będą stanowiły koszty nie będące tymi kosztami – komentuje Jarosław Pleskot Dyrektor finansowy w Carefleet S.A.

Przeczytaj także: Nowe zasady leasingu od 2019 r. Co się zmieni?

Nowe zasady leasingu - ubezpieczenie samochodu odliczymy w 100%, ale nie zawsze

Należy też nadmienić, że wydatki poniesione na ubezpieczenie pojazdu osobowego nie są objęte limitem 75 proc. kosztów uzyskania przychodu, jak ma to miejsce w przypadku kosztów eksploatacyjnych.

W odniesieniu do tego zagadnienia jest zastosowana osobna regulacja. Limituje ona możliwość zaliczenia składki w koszty do kwoty 150 tys. zł przyjętej jako wartość auta na polisie.

Dotyczy to jednak ubezpieczeń nieobowiązkowych takich jak AC czy GAP. Innymi słowy, jeżeli na polisie jest kwota do 150 tys. zł to można ją całkowicie zaliczyć do kosztów. Jeżeli jest natomiast wyższa, to za koszt uwzględniana jest jej część. Więcej na ten temat piszemy tutaj: Nowe zasady leasingu - rozliczanie samochodu kosztującego więcej niż 150 tys. zł
Jeżeli chodzi o ubezpieczenie obowiązkowe (OC), to jest ono uwzględniane jako koszt w całości, niezależnie od kwoty na polisie.

Więcej o:
Komentarze (17)
Nowe zasady leasingu, zasady rozliczania kosztów eksploatacji pojazdu
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • pyra314

    Oceniono 8 razy 8

    Diabli mnie biorą jak goście, którzy wożą się limuzynami za moje pieniądze (nie za swoje będące kosztem), wypłacają sobie lewe premie, fundują ochronę za ciężkie pieniądze z naszych podatków, zmieniają swoich znajomych prezesów półpaństwowych firm jak tylko przysługuje im prawo do odprawy żeby się bardzie obłowić napędzają kasę dużym koncernom , które na takie zasady po prostu stać z racji skali.

  • s0nar

    Oceniono 10 razy 4

    Pie...na "dobra zmiana". No cóż, trzeba będzie kupować samochody poza granicami Polski.

  • Gość: greg

    Oceniono 3 razy 3

    No cóż. Jedno auto na 75% (tańsze) a większość kosztów na drugie 100%. Zmuszają do zakupu kolejnego samochodu. Nie mam zamiaru dymać na zasiłki dla darmozjadów którym nie chce się pracować.

  • aerofan

    Oceniono 4 razy 2

    Ja też już nie kupię. 134 tysiące netto limit, niech wiedzą, że na tym "myku" nie zarobią.

  • Gość: kiwi

    0

    W sumie do prowadzenia firmy nie jest potrzebny nie wiadomo jak drogi wóz, robie w budowlance mi mi wystarczy pikap musso, nie jest luksusowy ale do roboty wystarczy. Nie mam potrzeby szpanować

  • twzelnik

    0

    Do tego potrzeba filozofa

  • a.k.traper

    Oceniono 2 razy 0

    Czyli z artykułu wynika, że zakłąda się większe koszty eksploatacji i serwisu dla samochodó z napędem elektrycznym, też tak przewidywałem, miałem wyremontowac Poloneza i dokupić przyczepkę dla akumulatorów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX