Jesteś niewyspany i jedziesz? To tak, jakbyś pił

Osoba, która spała ostatniej nocy mniej niż 4 godziny stwarza 15-krotnie wyższe ryzyko wypadku drogowego niż kierowca, który przespał od siedmiu do dziewięciu godzin. Podpowiadamy, jak radzić sobie ze zmęczeniem za kółkiem.

Okazuje się, że niedobór snu bardzo niekorzystnie wpływa na nasze zdrowie i zdolności manualne. Skrócenie go do sześciu godzin, działa na organizm podobnie, jak w przypadku spania 4-godzinnego – szansa na spowodowanie wypadku wzrasta o 15 proc. Badania prowadzone na dużą skalę wskazują, że w 9,5 proc. kolizji główną rolę odgrywa senność kierowców.

Karolina Pilarczyk: "Na zawodach muszę z prędkością 160 km/h dojechać na milimetry do ściany, ocieram się o drzwi przeciwnika. To walka gladiatorów."

Eksperci porównują brak snu z jazdą pod wpływem alkoholu. Obydwa stany są równie niebezpieczne. Kierowca, który nie spał dłużej, niż cztery godziny sprawia identyczne zagrożenie jak osoba z 1,2 promila alkoholu we krwi. Prawo nie przewiduje kar dla kierowców, którzy prowadzą auto pod wpływem zmęczenia, dlatego świadomość z potencjalnego zagrożenia jest bardzo istotna.

Przeczytaj także: W styczniu 2017 r. umarło w Polsce o 11 tys. osób więcej, niż w tym samym miesiącu rok wcześniej. Zabija nas smog

Sporą rolę odgrywa również pora dnia, w której przyjdzie nam prowadzić samochód. Każdy organizm jest inny i męczy się w różnym tempie. Jednak specjaliści podkreślają, że największe zmęczenie dopada nas nocą oraz po południu (między 13 a 17).

Typowe oznaki zmęczenia za kierownicą to problem z utrzymaniem otwartych oczu i skupienia, nieuporządkowanie myśli, częste ziewanie i pocieranie oczu, poirytowanie, przegapienie znaku drogowego czy zjazdu z drogi szybkiego ruchu lub autostrady. Gdy tylko zauważymy niekontrolowane zjeżdżanie ze swojego pasa ruchu należy jak najszybciej zrobić sobie przerwę.

Przy silnym zmęczeniu może pomóc rozmowa z pasażerami, przerwa na kawę lub 20 minutowa drzemka. Jednak najlepszym sposobem na bezpieczną jazdę jest odpowiednio długi sen, czyli co najmniej 7 godzin.

Więcej o: