Nowa norma WLTP przyczyną spadków sprzedaży samochodów?

Nowy standard badań zużycia paliwa - WLTP, jest przyczyną nagłego krachu sprzedaży nowych pojazdów. Jednak po dwóch miesiącach spadków jest szansa, że powoli sytuacja się ustabilizuje i wszystko wróci do normy.

Historia uczy, że zmiany nie zawsze wszystkim się podobają. Niegdyś było to spowodowane choćby odejściem od wielkolitrażowych silników. Teraz jest to efekt najnowszych przepisów związanych ze sposobem pomiaru zużycia paliwa oraz emisji substancji szkodliwych spalin.

Wprowadzone zmiany nie są jednak przypadkowe. Wszystko za sprawą sposobu pomiaru emisji substancji szkodliwych przy procesie homologacyjnym pojazdów. Do tej pory wykorzystywany był w tym celu cykl badawczy NEDC.

Teraz wprowadzony został nowy, poprawiony i przystosowany w większym stopniu do obecnych warunków drogowych, cykl WLTC (procedura WLTP). W porównaniu do NEDC, nowy test jest dłuższy (ok. 23 km) oraz zajmuje więcej czasu (ok. 30 min).

Poza tym zmniejszono też średnią temperaturę pomiarową do 13 stopni Celsjusza. Według analiz przeprowadzonych podczas konstruowania nowego cyklu jezdnego okazało się, że wcześniej używane 23 stopnie Celsjusza, realnie nie odnoszą się do warunków panujących na starym kontynencie.

Przed pierwszą wojną światową samochód kosztował Polaka tyle, co dziś kosztuje samolot

Wrzesień miesiącem spadków sprzedaży samochodów

Nowa procedura badawcza zaczęła obowiązywać od 1 września 2018 roku. To właśnie przez te zmiany sytuacja na rynku drastycznie się zmieniła. Według danych z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców okazało się, że liczba zarejestrowanych aut osobowych oraz dostawczych o DMC do 3,5 tony spadła we wrześniu o 22,36 proc. (–9 395 szt.) w odniesieniu do tego samego okres sprzed roku.

Co więcej wyniki z dziewiątego miesiąca roku są gorsze o 47,29 proc. (–29 270 szt.) w odniesieniu do sierpnia 2018 roku. Mimo to ogólny trend od stycznia – dane skumulowane – wskazują wzrost sprzedaży o 13,16 proc. (52 592 szt.), w porównaniu z wynikami uzyskanymi w tym okresie rok wcześniej.

Analizując dane odnośnie samochodów osobowych okazuje się, że w minionym wrześniu zarejestrowano 27 314 pojazdów osobowych. Jest to wynik o 26,31 proc. mniejszy (–9800 szt.) niż przed rokiem, oraz o 51,82 proc. mniejszy (29 382 szt.) niż w sierpniu 2018 roku. W sumie od stycznia 2018 r. zarejestrowano w Polsce 403 488 samochodów osobowych, o 13,49 proc. więcej w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego (+47 964 szt.).

Przeczytaj także: Jak być dobrym kierowcą?

Warto też zaznaczyć, że we wrześniu udział klientów indywidualnych w rejestracjach nowych pojazdów wyniósł 25,6 proc.

Jak podaje IBRM Samar przedstawione statystyczne dane dotyczące podziału klientów nie uwzględniają osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą oraz spółek cywilnych, które w CEPiK klasyfikowane są w grupie „osób fizycznych”.

Ponieważ w grupie osób fizycznych mogą również znaleźć się firmy. Dlatego też rzeczywisty rozkład rejestracji pomiędzy obiema grupami klientów może się różnić.

Jeżeli chodzi o TOP 5 marek to po uwzględnieniu września liderem niezmiennie pozostaje Skoda. Dotychczas w 2018 roku klienci zakupili 51 360 aut czeskiej marki. Jest to o 13,4 proc. więcej niż przed rokiem. Na pozycji wicelidera znalazła się Toyota, z wynikiem 43 529 pojazdów (+14,84 proc.). Ostatnie miejsce na pudle przypadło w udziale Volkswagenowi (42 063 szt.).

Niemiecka marka uzyskała wzrost rejestracji o 18,19 proc. w odniesieniu do zeszłego roku. Czwarte i piąte miejsce przypadło dla Opla oraz Forda. Liczba zarejestrowanych pojazdów tych marek wynosiła odpowiednio: 27 082 szt. (+2,18 proc.) i 23 861 szt. (5,91 proc.).

Pod względem modelowym, najbardziej popularnym na koniec września była Skoda Octavia 16 103 szt. ze wzrostem 15,19 proc. r/r), za którą uplasowała się Skoda Fabia z wynikiem 14 499 szt. (+7,78 proc. r/r) oraz Opel Astra – 12 248 szt. (+4,18 proc. r/r), a następnie VW Golf (10 588 szt.; +4,80 r/r). Modelowe Top 5 zamyka Toyota Yaris (10 309 szt.; +15,71 proc. r/r).

Przeczytaj także: Jak wybrać dobry płyn do spryskiwaczy?

Dane za październik są lepsze

Po zdecydowanym spadku we wrześniu, październik okazał się o wiele lepszy. Według danych z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, w dziesiątym miesiącu 2018 roku zarejestrowano w Polsce 46 545 samochodów osobowych oraz dostawczych o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony. Stanowi to o 1,23 proc. (+564 szt.) więcej zarejestrowanych aut niż rok wcześniej oraz o 42,65 proc. (+13 917 szt.) więcej niż we wrześniu 2018 roku. Dane skumulowane (498 632 szt.) wykazują wzrost sprzedaży w 2018 roku o 11,93 proc. (53 156 szt.).

Biorąc pod uwagę dane jedynie dla pojazdów osobowych, okazuje się, że w październiku zarejestrowano 39 904 auta. Jest to o 1,57 proc. (–635 szt.) mniej niż przed rokiem oraz o 46,09 proc. (+12 590 szt.) więcej niż we wrześniu 2018 roku.

Skumulowane dane wykazują ogólny wzrost sprzedaży. W sumie dotychczas w 2018 roku zarejestrowano w Polsce 443 392 samochody osobowe. Jest to o 11,95 proc. więcej w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego (+47 329 szt.).

Warto też nadmienić, że udział klientów indywidualnych w tym miesiącu wyniósł 24,90 proc., a firm 75,10 proc. Biorąc pod uwagę liczby bezwzględne to klienci indywidualni kupili 29 968 auta. Z kolei udział klientów firmowych w 2018 roku wyniósł 72,02 proc.

Po uwzględnieniu rejestracji z października, tytuł lidera cały czas utrzymuje Skoda. Do tej pory klienci zakupili 57 194 pojazdów. Jet to wynik lepszy o 11,81 proc. lepszy niż w tym samym okresie rok wcześniej. Drugie miejsce należy do Toyoty.

Zarejestrowano łącznie 46 960 aut japońskiego producenta, co stanowi lepszy wynik o 13,12 proc. Ostatnie miejsce na podium zajął Volkswagen z wynikiem 46 304 samochodów (+16,70 proc.). Na czwartym miejscu znalazł się Opel (29 605 szt.; +0,49 proc.) oraz Ford (26 283 szt.; +9,04 proc.

Sytuacja się stabilizuje

Po dwóch miesiącach „krachu”, sytuacja na rynku zaczyna się stabilizować. Oferta silnikowa w większości marek powoli zaczyna być kompletna, dzięki czemu klienci znowu mają w czym wybierać.

Biorąc pod uwagę, że jest już końcówka roku i zaczynają się wyprzedaże rocznika, to ogólne wyniki sprzedaży powinny być satysfakcjonujące na koniec grudnia. Jak na razie skumulowane wyniki rejestracji są lepsze niż rok wcześniej. Możliwe jest, że będzie to kolejne rekordowe 12 miesięcy.

Więcej o:
Komentarze (14)
Nowa norma WLTP przyczyną spadków sprzedaży samochodów?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Adam

    Oceniono 4 razy 4

    To nie WLTP jest przyczyną spadku sprzedaży tylko nieudolność niektórych producentów z homologacją

  • cztery politki

    Oceniono 4 razy 2

    Przyczyna spadku sprzedazy jest sierpniowa gorka sprzedazy gdzie w promocjach wypychali wszystko bez wltp. Sami pisaliscie o tym. Skoro w sierpniu sprzedali "górką" to teraz mamy dolek. Wielka filozofia.

  • Gość: Wojtek

    0

    "Historia uczy, że zmiany nie zawsze wszystkim się podobają. Niegdyś było to spowodowane choćby odejściem od wielkolitrażowych silników. Teraz jest to efekt najnowszych przepisów związanych ze sposobem pomiaru zużycia paliwa oraz emisji substancji szkodliwych spalin."

    A co, odejście od wielolitrażowych silników niby nie było powiązane z głupimi przepisami i obciążeniami finansowymi, z którymi musieli borykać się producenci?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX