Komentarze (86)
Czy na elektrycznej hulajnodze można jeździć po chodniku i ścieżce rowerowej?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • po_co_mi_konto

    Oceniono 8 razy 2

    Czy ja dobrze zrozumiałem, że hulajnogami nie będzie można jeździć po chodnikach (poza wyjątkami)? Czy to oznacza, że tam gdzie nie ma ścieżki rowerowej będę sobie hulajnogą jeździł po ulicy?

  • Gość: Fosz

    Oceniono 5 razy 3

    Hulajnogą nie można jeździć po chodniku. Przepisy nie wymieniają hulajnogi co za tym idzie jest pojazdem niedopuszczonym do poruszania się po chodniku. Hulajnoga elektryczna to według obowiązujących przepisów motorower. Wtedy pojazd ten musi być zarejestrowany czyli musi posiadać homologację. Na rynku jest kilka takich rozwiązań - VELEX EGREEN - ale takim pojazdem poruszamy się jezdnią. Tak mówi obowiązujące prawo. Opinia dowolnej osoby, choćby był to policjant czy minister, nie jest obowiązującym prawem. Przykro ale niestety tak jest.

  • kresedebarg

    Oceniono 5 razy 3

    przepisy i przepisy, a puścić wszystkich na żywioł , jak w Bombaju - tam nikt nie jeździ 50km po mieście , bo nie ma jak

  • Tom Zaq

    Oceniono 4 razy 4

    Problem z tym "urządzeniem" polega na tym, że możesz za jazdę po chodniku dostać mandat, a 100m dalej mandat za to, ze jedziesz nim po ulicy.

  • Gość: Gość

    Oceniono 40 razy 6

    A jaki mandat grozi za chodzenie po ścieżce rowerowej? Ktoś wie? Na niektórych ścieżkach fizycznie nie da się przepchnąć rowerem przez tłum ludzi. Gdzie jest policja???

  • Gość: emc

    Oceniono 44 razy 6

    Rowerzyści mogą wszędzie. Nawet na ulicy bez oświetlenia, ale na ścieżce rowerowej nikt nie może...

  • etykieta.zastepcza

    Oceniono 25 razy 9

    Spychanie hulajnogowców czy deskorolkarzy czy owych dwukółkowców elektrycznych na jezdnie ulic (bo po chodniku nie, a DDRa też nie ma) poskutkuje jeszcze większą ludzką mielonką, aniżeli tą obecnie dostępną z rowerzystów. Kierowcy samochodów bowiem rzadko przestrzegaja ograniczeń prędkości, zwłaszcza w strefach ruchu uspokojonego (tempo-30), gdzie nadal po wąskich uliczkach centrów miast popierdzielają w najlepsze z predkoscią >50km/h. Czasem wolę zaplacić 100 zł za jazdę chodnikiem niż być kaleką czy nie żyć nawet. Bo policja... cóż, łatwiej im złapać rowerzystę niż pędzącego kierowcę.

  • flyer

    Oceniono 11 razy 9

    To, że w przepisach nie ma "hulajnogi" nie oznacza, że przepisy są nieprecyzyjne - art 2 pkt 23 definiuje "pieszego": "za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej;"

    Jak widać ustawodawca pojazdy, które mogą się znaleźć na chodniku i sposób w jaki mogą się po nim poruszać - gdyby ustawodawca chciał zostawić otwarty katalog, to by sformułował to inaczej. Tylko nie piszcie, że w czasie kiedy tworzono KD nie było wrotek i hulajnóg. ;>

  • Gość: hulajdusza

    Oceniono 17 razy 13

    Takie malutkie pytanie: gdzie i jak maja poruszać się ludzie chodzący pieszo? Dlaczego. bo na chodnikach rowerzyści pędza na złamanie karku i teraz takie super hulajnogi, a pieszy ? Może jak wypije Red Bula to polata sobie ponad tym wszystkim.

  • cykor6

    Oceniono 28 razy 24

    A czemu hulajnoga jest pieszym skoro spełnia definicję pojazdu silnikowego? I jednocześnie nie spełnia definicji pieszego?

  • Gość: M. L.

    Oceniono 29 razy 29

    Wydaje się, poprawne jest sformułowanie:
    "... uznawany jest w świetle prawa za pieszego ...",
    a nie jak w tekście artykułu:
    "... uznawany jest w świetle prawa jako pieszy ...".

    Pozdrawiam

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX