Zamiast luksusowej limuzyny pickup za 100 tysięcy dolarów - nowy trend wśród bogatych kierowców

Filip Trusz
Na amerykańskim rynku możemy zaobserwować nowy trend. Coraz więcej zamożnych klientów decyduje się na zakup pickupa w najwyższej wersji wyposażenia. Większe zainteresowanie pickupami zauważył także europejski Mercedes.

Amerykańska Wielka Trójka nie nadąża ze zaspokajaniem popytu na swoje pickupy w najwyższych wersjach wyposażenia - donosi CNBC. Swoją tezę popiera słowami przedstawicieli General Motors, którzy przyznają, że zainteresowanie nowym Silverado w topowej wersji High Country przerosło ich najśmielsze oczekiwania. Silverado w tej wersji może mieć wyposażenie z najwyższej półki, a jego cena dobija do 70 000 dolarów. Dokładnie tyle trzeba w Stanach zapłacić za bogato wyposażonego Mercedesa-AMG E43.

Nie inaczej jest w koncernie FCA. Nowy Ram 1500 Limited ze wszystkimi dodatkami (np. 19- głośnikowe audio Harman Kardon) dobija do 90 000 dolarów. Nowy szef FCA, Mike Manley, już zapowiedział, że fabryki koncernu zwiększą produkcję tej wersji.

Chevrolet Silverado High CountryChevrolet Silverado High Country fot. GM

Ford idzie krok dalej. Ford F450 Limited łamie magiczną barierę 100 tysięcy dolarów

Wyjściowo luksusowy F-450 kosztuje 87 100 dolarów. Jeżeli na liście opcji zaznaczymy wszystkie pozycje, to dostaniemy 94 455 dolarów. Teraz dodajemy tzw. destination fee oraz stanowy podatek i okazuje się, że Amerykanie za F-450 Limited muszą zapłacić ponad 100 000 dolarów. A to magiczna bariera, której nikt z Wielkiej Trójki z Detroit (Ford, GM, Chrysler) nie przekracza.

Czy to w ogóle ma sens?

Jeszcze ciekawiej robi się, kiedy uzmysłowimy sobie jak absurdalny to samochód. Bo Ford F-450 to członek fordowskiej rodziny Super Duty, a więc serii pickupów stworzonych do ciężkiej pracy. Fordy Super Duty określa się zwykle mianem "wołów roboczych", a ich zadaniem jest przemierzanie olbrzymich rancz, przeciąganie ciężkich przyczep, wożenie na pace dosłownie wszystkiego i babranie się w błocie.

Nie bez powodu pod maską F-450 Super Duty nie pracuje żadna benzynowa jednostka, a potężny, 6,7-litrowy diesel Power Stroke V8 o mocy 440 KM i aż 1255 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Co więcej, F-450 Super Duty - także w prezentowanej, topowej odmianie - ma podwójne koła z tyłu.

Ford F-450 LimitedFord F-450 Limited fot. Ford


I właśnie takiemu pickupowi Ford postanowił zafundować luksusową edycję Limited. "Super Duty Limited to najbardziej luksusowy i najbardziej zaawansowany użytkowy pickup, jaki kiedykolwiek powstał. Mieliśmy dużo zapytań o takie auto. To propozycja dla bogatych kierowców, którzy cenią luksus, ale wciąż lubią ciężko pracować na swojej ziemi. Oni będą naszym F-450 zachwyceni"- mówi Todd Eckert, szef marketingu oddziału Forda zajmującego się pickupami. Przy okazji przedstawiciele Forda przytoczyli ciekawą statystykę - ponad połowa pickupów Super Duty sprzedaje się w topowych wersjach wyposażenia. Podobnie jest w przypadku serii Heavy Duty konkurencyjnego Chevroleta.

A Ford F-450 Limited ma do zaoferowania dosłownie wszystko, co Ford ma najlepszego. Do wykonania wnętrza wykorzystano grubą skórę, prawdziwe drewno, a wszystkie elementy, które wyglądają na metalowe są metalowe. Jest duży ekran systemu SYNC 3, panoramiczny dach, olbrzymi pokryty skórą podłokietnik, specjalnie zaprojektowany dla odmiany Limited wygodne fotele i cała armia nowoczesnych systemów i asystentów kierowcy. Forda F-450 Limited spokojnie można nazwać pickupem klasy premium.

Ford F-450 LimitedFord F-450 Limited fot. Ford

Europa również zauważyła ten trend

Rynek w USA rządzi się swoimi własnymi prawami, ale zwiększone zainteresowanie pickupami zaobserwować można również w Europie. Niedawno swojego pickupa zaprezentował Mercedes-Benz. Klasa X powstała we ścisłej współpracy z aliansem Nissan-Renault. I choć Mercedes dostępny jest w wersjach typowo użytkowych, to Niemcy przygotowali także wersje naszpikowane nowoczesnymi systemami i drogimi opcjami.

Najdroższa wersja Mercedesa Klasy X, 350d Power 4MATIC, kosztuje ponad 225 tysięcy złotych. Bez ani jednego dodatku. W konfiguratorze łatwo dobić pod 300 tysięcy. W Polsce pickup klasy premium to jeszcze ciekawostka, ale na zachodzie Europy Mercedes nie może narzekać na zainteresowanie nowym modelem.

Mercedes klasy X 2017Mercedes klasy X 2017 fot. Mercedes

Więcej o:
Komentarze (46)
Zamiast luksusowej limuzyny pickup za 100 tysięcy dolarów - nowy trend wśród bogatych kierowców
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • justas32

    Oceniono 21 razy 17

    Czuję wśród krajowych krezusów wzrost popytu na Tarpana ...

  • cmok_wawelski

    Oceniono 18 razy 14

    Odpowiedz jest stosunkowo prosta. Wiekszosc tych bogatych Amerykanow nie jest na pensji - jest wlascicielami jakiegos biznesu (albo wielu) a takiego pickupa W CALOSCI odpisuje sie tu od podatkow jako 'narzedzie'. Firmy samochodowe o tym wiedza i pakuja w pickupa kupe elektroniki, skory, gadzetow itd. I jest to dla nich takze swietny biznes.

  • liczbynieklamia

    Oceniono 11 razy 7

    Powiedziałbym, że ludzie potrzebują pikapów do pracy, a stać ich na dobre wyposażenie. Jednakże porażka Cadillaca Escalade'a EXT i Lincolna Blackwooda sprzed lat każe sądzić, że jednak bardziej chodzi o modę niż praktyczność. Obawiam się tylko rozszerzenia tego trendu, jak to było w przypadku SUV-ów. Oczami wyobraźni już widzę te czteroosobowe pikapy segmentu A...

  • Gość: sdf

    Oceniono 7 razy 3

    szynkiłbym jak Reksio szarpał....
    ale wszystko mam za ciasne. kraj drogi podjazd i kieszen - kluczyki mi nie wlezo.

  • cmok_wawelski

    Oceniono 2 razy 2

    Jest też inna kwestia, całkowicie tu pominięta.
    Otóż ludzie bogaci m.in. dlatego są bogaci, że potrafią liczyć lub płacą komuś kto w tej kwestii myśli za nich.. Wyjeżdżając do dealera takim monstrem za powiedzmy 90 tys. USD - wcześniej uzgodnili z księgowym co i jak. Jeśli jeżdżą dużo - kupują, na ogół na firmę. Wtedy oliczają od podatku całkowią wartość 'narzędzia pracy' ORAZ kilkadziesiąt centów za każdą milę. A Stany to spory kraj, gdzie odległości też potrafią być duże. Zakup auta za 90-parę tys. to spłata miesieęczna rzędu 1200-1500 USD.
    Jeśli jeżdżą (relatywnie) mało - leasują. Wtedy na koniec 3-letniego leasu nie obchodzą ich naprawy, które w okolicy 3-i więcej lat się zaczynają bo wsiadaja do następnego nowego. Leasing na ogół ma w cenie ok 12-15 tys. mil/rok. (Więcej można dokupic taniej z przodu albo zabulić karnie z tyłu - przy oddawaniu.) 3-letni takiego monstruma to będzie jakieś 600-700 USD czyli połowa opłaty pożyczki miesięcznej. Przy zakupie - na koniec spłat ma sie paroletnie auto które można sprzedać - przy leasingu - wchodzi się w następny kontrakt leasingu.

  • Gość: boyscout

    Oceniono 1 raz 1

    F-450 to jest fifth wheeler kolego redaktorze. To ciagnie przyczepe campingowa np Columbus Pinnacle, Dutchman czy Keystone na czterech kolach , ktora czesto ma ponad 20 metrow dlugosci two / three sliders i jest luksusowym domem na kolach dla powiedzmy 4 osobowej rodziny. Ford musi byc wielki bo ciagnie 8-10 ton!

  • Gość: kimutek

    Oceniono 1 raz 1

    a w PL akcja serwisowa Forda dotycząca rozpadającego się sprzęgła... :-/

  • dupajasi0

    Oceniono 1 raz 1

    Bo samochód się kupuje dla wygody więc oszczędzanie na g ów na ch nie ma sensu. ;-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX