Policja podsumowuje długi weekend z 1 listopada. Kilkadziesiąt osób zginęło na drogach

Komenda Główna Policji dokonała podsumowania długiego weekendu. W ramach akcji "Znicz" funkcjonariusze zatrzymali więcej nietrzeźwych kierowców niż rok wcześniej, ale na drogach zginęło co najmniej 50 osób.

Akcja "Znicz" trwała w tym roku na polskich drogach przez pięć dni. Statystyki są nadal przerażające - od 31 października do 4 listopada zatrzymano 1299 pijanych kierowców. To o 59 więcej niż w ubiegłym roku.

Od początku akcji "Znicz" w całym kraju doszło do około 408 wypadków, w wyniku których zginęło co najmniej 50 osób, do tego 502 osoby zostały poważnie ranne. Na razie to tylko dane wstępne, ponieważ niektóre zdarzenia zakwalifikowane jako wypadki mogą się okazać kolizjami. Może też wzrosnąć liczba wypadków śmiertelnych - dotyczy to osób, które trafiły do szpitali z poważnymi obrażeniami.

W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, w tym roku było o 70 wypadków mniej. Do tego o 49 osób mniej zostało rannych. Martwi liczba śmiertelnych ofiar, która wzrosła aż o 7 osób. Podczas ubiegłorocznej akcji "Znicz” (była dłuższa od tegorocznej) doszło do 609 wypadków, w których zginęły 53 osoby, a 719 zostało rannych.

W tym roku policja wysłała na polskie drogi około 5 tys. funkcjonariuszy z wydziału drogowego, ale bezpieczeństwa na drogach pilnowali także funkcjonariusze straży granicznej, żandarmerii wojskowej oraz ITD.

Statystycznie jeździmy sprawniejszymi samochodami niż Niemcy. Ale to nie jest powód do radości

Więcej o: