Filtr cząstek stałych (DPF) - jak eksploatować i co ile wymieniać?

Filtr cząstek stałych (DPF) zaczęto stosować około 2000 roku. Występuje w silnikach wysokoprężnych i ma za zadanie ograniczać emisję szkodliwych substancji do atmosfery. W razie awarii, jego wymiana może kosztować nawet kilkanaście tysięcy złotych.

Jak wiele rozwiązań trafiających do użytku w cywilnych samochodach, również filtr cząstek stałych (DPF) powstał pod dyktando unijnych rozporządzeń ściśle określających dopuszczalny poziom zanieczyszczeń emitowanych przez silniki spalinowe.

Aby diesel mógł mieścić się w ekologicznych normach, producenci maksymalnie podnoszą wydajność silników, a także oczyszczają spaliny z zanieczyszczeń. Jednym z najbardziej szkodliwych efektów ubocznych pracy „ropniaka” jest sadza.

Powstaje w wyniku nie spalenia całej porcji mieszanki paliwowej w cylindrach. Reszta wydostaje się do atmosfery. Sadza odkłada się najmocniej w określonych warunkach – jazda na krótkich dystansach w ruchu miejskim, mocne przyspieszanie z niskich obrotów oraz ignorowanie komunikatów komputera pokładowego informujących kierowcę o procesie wypalania filtra.

Statystycznie jeździmy sprawniejszymi samochodami niż Niemcy. Ale to nie jest powód do radości

Procedura wypalania cząstek

Zadaniem filtra cząstek stałych jest wyłapywanie cząstek stałych (sadzy), nim te wydostaną się z układu wydechowego. Gdy filtr zapełni się do określonego poziomu, aktywowana zostaje procedura wypalania jego zawartości.

Aby filtr oczyścił się podczas jej trwania samoistnie, musimy podróżować ze stałą, wysoką prędkością przez 10-15 minut. W ten sposób osiągnięta zostanie temperatura spalin pozwalająca na wypalenie zawartości filtra i pozbycie się kłopotu na jakiś czas.

FAP – filtr mokry. Co ile trzeba uzupełniać płyn i ile to kosztuje?

W zależności od producenta, wyróżnić możemy dwa rodzaje filtra cząstek stałych. Koncern PSA stosuje filtr mokry – FAP. Początkowo filtr magazynuje zanieczyszczenia, które nie zostaną spalone w komorach spalania.

Pozostałe zostają wypalone we wnętrzu filtra w czasie trwania sterowanego przez komputer procesu - w temperaturze około 250 stopni Celsjusza. FAP wykorzystuje dedykowany płyn, którego zadaniem jest obniżenie temperatury zapłonu sadzy w filtrze.

W filtrach z rodziny FAP, co 60 tysięcy kilometrów wymagane jest uzupełnienie wspomnianego płynu. Litr kosztuje 200-250 złotych, zaś do układu wchodzi około dwóch litrów.

Do tego należy doliczyć usługę serwisową – 150-200 zł. Sam filtr wymagać może wymiany co 120-160 tysięcy kilometrów – koszt operacji wynosi przynajmniej 2500 złotych. Tego typu rozwiązanie znajdziemy między innymi w bestsellerowym 1.6 HDi (TDCi) montowanym w Peugeocie, Citroenie, Fordzie, Mini, Maździe, Volvo, a także w Suzuki.

Przeczytaj także: Jak dbać o filtr DPF?

DPF – filtr suchy - koszt czyszczenia filtra

Pozostali producenci stosują suchy filtr cząstek stałych - DPF. Tutaj odpowiednią temperaturę (600 st. Celsjusza) do spalania sadzy w filtrze osiąga się w zupełnie inny sposób.

Podczas procedury silnik utrzymywany jest na wyższych obrotach i dodatkowo uruchamiane są wszystkie odbiorniki prądu w celu uzyskania maksymalnego obciążenia. Tym sposobem w czasie jazdy w trasie ów proces oczyszcza filtr. To jednak za mało, aby DPF oczyścił się dokładnie. Po latach wymagane będzie czyszczenie filtra w serwisie za około 500 złotych.

Odwiedzaj autostrady

Według przekonań specjalistów, samochód wyposażony w filtr cząstek stałych nie nadaje się do typowo miejskiej eksploatacji. Filtr zapcha się bardzo szybko, wymagając częstych i kosztownych wizyt w serwisie.

Pamiętajmy także, że eksploatacja na krótkich dystansach też nie wpływa korzystnie na pracę układu. Fachowcy zalecają przynajmniej dwa razy w miesiącu szybką przejażdżkę po autostradzie. Tylko w ten sposób cały układ wydechowy nagrzewa się maksymalnie, gwarantując wypalenie zawartości filtra.

Przeczytaj także: Rząd chce walczyć z wycinaniem filtrów cząstek stałych

Masz filtr cząstek stałych? Wymieniaj olej co 10 tysięcy km

Kolejną bolączką towarzyszącą większości silników diesla z filtrem cząstek stałych jest rosnący poziom oleju silnikowego. Zdaniem specjalistów, wina leży po stronie producentów zalecających wymiany oleju co 20, a nawet 30 tysięcy kilometrów.

Niestety, zdecydowanie za długie interwały wymian kończą się dostawaniem oleju napędowego do układu smarowania. W efekcie pogarsza się smarowanie całej jednostki. Z tego względu w silnikach z filtrem powinniśmy wymieniać olej możliwie często. Najlepiej raz w roku lub co 10 tysięcy kilometrów.

Na poprawną pracę filtra cząstek stałych w silnikach diesla wpływa również stan jednostki napędowej. Niesprawny układ wtryskowy, czy turbosprężarka, nie będą w stanie wygenerować odpowiedniej temperatury w układzie wydechowym.

Częste awarie filtra spowodowane są brakiem wymaganego serwisowania. W efekcie, ten kosztowny element nadaje się tylko do wymiany. W zależności od producenta, kosztować może nawet 12 tysięcy złotych.

Jaka jest żywotność filtra cząstek stałych (DPF)?

Jeśli jeździcie głównie po mieście, lepiej sprawdzi się w nim diesel z mokrym filtrem. Produkt koncernu PSA jest droższy w eksploatacji, ale przynajmniej w teorii, powinien dłużej wytrzymać w aglomeracyjnych korkach.

Jeżeli sporo czasu spędzacie na ekspresówkach i autostradach, suchy DPF nie powinien generować większych problemów. W optymalnych warunkach, kres jego żywota nastąpi po przejechaniu 200-250 tysięcy kilometrów. Co ciekawe, od 18 lat producenci nie są w stanie opracować takiego filtra, który byłby bezobsługowy i dotrwałby do końca sprawności jednostki napędowej.

Więcej o:
Komentarze (23)
Filtr cząstek stałych (DPF) ? jak eksploatować i co ile wymieniać?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • PAWEŁ W

    Oceniono 3 razy 3

    gimbaza pisze te rewelacje? z jaką wysoką prędkością? chodzi o utrzymanie stałych wyższych obrotów przez okreslony czas , prędkość nie ma nic do tego nawet są pojazdy co wypalą na postoju. . Druga sprawa to nie zawsze komputer informuje ze wypala np mercedes w204 cdi. Ja mam diesla z dpf i głównie Jeżdżę w mieście, ostatnio podpięty pod kompa pokazał prawie 0 gram sadzy w dpf a ma nalatane 220tys km więc nie można generalizowac. Są marki, ktore uczyniły dpf prawie bezobslugowym a są takie, ktore mają z niego dojna krowę

  • Gość: Maciek

    Oceniono 2 razy 2

    Autor tego artykułu pisze bzdury. FAP nadaje się do regeneracji (mycie). Co do specjalnego płynu to kosztuje ok 100 zł za 1litr i wchodzi go 3 litry a wystarcza średnio na 120 000 km (zależy od użytkowania miasto czy trasa). Ja aktualnie mam Peugeota 3008 16 hdi 130 000 i jeszcze nie zapaliła się kontrolka o braku płynu.

  • Gość: Troll

    Oceniono 4 razy 2

    Opowiem na swoim przykładzie. Laguna III 2.0dci 173KM, 260 tyś przebiegu. DPF typu suchego. Mieszkam pod miastem, większość tras to 20km w jedną stronę. Brak informacji o wypalaniu ze strony auta. Można zauważyć tylko wyższe spalanie chwilowe podczas tego procesu, zamiast 7l np. 10l/100. Wypalanie następuje po 20min jazdy i nagrzanym silniku. Trwa około 15min. i obroty silnika powyżej 2 tyś. i prędkość min. 60. Krótkie postoje typu światła nie przerywają procedury tylko chwilowo wstrzymują. Żeby filtr się wypalił potrzebuje 50-60km trasy szybkiego ruchu, poprostu w innych warunkach nie da się wypalić tego wynalazku. Wypalanie wypada przy moim stylu jazdy co około 500-600km. Muszę planować niepotrzebne w zasadzie wyjazdy żeby ten wymysł EU mógł zadziałać. Czy zwykly samochód osobiwy jest przeznaczony tylko na autostrady? Dlaczego w takim razie producent odrazu tego nie zastrzegł? Normalne u 90% użytkowników korzystanie z auta powoduje problemy z filtrem. Ja jestem świadomy tego co mam w aucie i jak to działa więc jakoś z tym żyje. Następnym autem będzie jednak benzyna. DPF to jakaś paranoja.

  • Emil R.

    Oceniono 2 razy 2

    Platyny jest tam nie wiele więcej niż w katalizatorze więc skąd ta różnica cenowa?
    2: przez wiele lat exploatacji pomieści on tylko garstkę tych cząstek, czy to aż tak dużo daje? Rozumiem jakby parę kilo odłożył ale dla kilkunastu gramów to duży krok dla środowiska?

  • Gość: EXEO

    Oceniono 4 razy 2

    A propos mitów wypalania DPF, w książce użytkownika jest napisane, proszę czytać instrukcje obsługi, poza tym, to jest dopalanie jak zapali się kontrolka, normalnie nowsze pojazdy robią to same bez wiedzy użytkownika.

  • Gość: a benzyna?

    Oceniono 1 raz 1

    Już w pierwszym zdaniu błąd. W silnikach benzynowych od jakiegoś czasu też stosuje się filtr cząstek stałych.

  • Gość: Krzysiek

    Oceniono 1 raz 1

    W grupie PSA oraz Fordy płyn starcza na ok 180-200tys. Można dolać 1L i na 60tys będzie spokój. A nowy filtr do 2.0hdi nieco ponad 1000zl w aso

  • Gość: Ozz

    Oceniono 3 razy 1

    1.6hdi 92km, od nowości (2012) zrobione 184kkm. Płynu eloys, czy jak on tam się zwie, jeszcze nie dolewalem. Filtr w tych silnikach nadaje się do wymycia, a nie do wymiany za 2500zl.

  • Gość: Andrzej

    Oceniono 1 raz 1

    Opel nawet nie raczył załadować żadnej kontrolki na desce informujacej o wypalaniu filtra DPF ale wyszedł gość i wymyślił apke która pozwala kontrolować to cudo ekologi i chylę czoła za aplikację autorowi

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX