Komentarze (63)
Samochodowa instrukcja obsługi, czyli co wolno, czego nie wolno, a co zupełnie nie wypada za kierownicą
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • krzych.korab

    Oceniono 28 razy -10

    Jazda na suwak? Zgoda! tylko niech widzący długi korek, wąż samochodów, nie udaja wariatów i nie wymijają lewą stroną stojących w korku. Bo cwaniacy liczą właśnie na suwak i swoje cwaniactwo. To dlatego pozostali niechętnie wpuszczaja takich cwaniaczków, a jest ich wielu.

  • japka_putina

    Oceniono 15 razy -5

    Jak zwykle u dziennikarzy nie obeszło się bez mitu o jeździe na suwak. To widocznie za trudne dla humanistycznego umysłu, ale prawda jest nieco inna: o przepustowości decyduje wąskie gardło, a nie to, jak do niego dojeżdżamy. A w polskich warunkach często jest tak, że na suwak jadą ci, którzy łamią przepisy, wciskając się rzez ciągłą linię z pasa przeznaczonego np. do skrętu w lewo czy w prawo, czy też oszczędzają czas omijając korek, w którym stoją frajerzy wpuszczający nielicznych jadących na ten przywieziony z Zachodu kulturalny suwak. A jak frajerzy nie wpuszczają, wrzucamy kierunkowskaz i powoli wjeżdżamy na zajęty pas. Oczywiście nie przed ciężarówkę, bo jej kierowca może być chamem, który naszej zachodniej kultury nie doceni.

  • gepard14

    Oceniono 18 razy -4

    Artykuł prezentuje typowo kobiecy sposób rozumowania. Tam gdzie wzywa do wzajemnej życzliwości, pomagania sobie - trudno się nie zgodzić, napiszę tylko, iż ja obserwuję codziennie, iż poziom tej życzliwości wzrósł w ostatnich latach znacznie, osoby nieżyczliwe coraz wyraźniej "odstają" od większości kierowców. Gdy jednak Autorka przechodzi do klasyfikowania kierowców ujawnia się to damskie widzenie ruchu drogowego, w którym każdy kto jedzie szybko i zdecydowanie już jest klasyfikowany jako "dziki" , fakt, iż ktoś może zwyczajnie być dużo lepszym kierowcą i manewry które nam wydają się skrajnie trudne, a co za tym niebezpiecznie, dla niego nie stanowią problemu. Bez zrozumienia tego zjawiska, nie da się ogarnąć ruchu drogowego, ten sam problem ma Policja, która zamiast wyłapywać wyprzedzających bez widoczności, wymuszających pierwszeństwo itd. , woli stać z suszarką.

  • Gość: Zero punktów

    Oceniono 12 razy -4

    Jeżeli za używanie klaksonu można "stracić" 2 punkty karne, to nie dziwię się, że trąbią. Jeżeli mam 0 punktów karnych i stracę 2 za używanie klaksonu, to znaczy że będę miał -2 pkty karne? Chyba jakieś zmiany mnie ominęły.

  • Gość: banan

    Oceniono 5 razy -3

    jazda na suwak nie będzie działać w Polsce z założenia. Musiałyby oba pasy jechać z podobną prędkością, a to się nie zdarza.

  • ao.a

    Oceniono 4 razy -2

    Paniusiu, zestaw głośnomówiący czasem się przydaje, a ręce ma się wolne. Kup sobie to docenisz i przesytaniesz zazdrościć.

  • Maciek Medyj

    Oceniono 6 razy -2

    A propos zdjęcia ilustracyjnego - palą się światła stop większości, tu ok, jest z górki, ale jak to wytłumaczyć pod sygnalizacją na płaskim terenie? Mnie instruktor uczył - pod światłami masz chwilę, żeby wyluzować, puść pedały, wyrzuć bieg, jak trzeba ewentualnie zaciągnij ręczny.

  • grey55

    Oceniono 5 razy -1

    oj dagmara dagmara przeczytałem o twoją teorię o suwaku i już wiem, że powinnaś pisać o czym innym - jazda na suwak moja droga nie przyspiesz przejazdu tylko zmniejszy korek. Zamiast stać na 1 pasie ludzie swoją na 2,3, 10. Przepustowość zwężenia jest zawsze taka sama i nic tu nie pomoże Dagmaro twoje zaklinanie.

  • Gość: gosc

    Oceniono 5 razy -1

    widziałem goscia ktory podczas jazdy się onanizował a innym razem panią która na parkingu uprawiała samogwałt ---łechtaczkowy ----ludzie to takie swinie są w samochodach że szkoda się rozglądać.

  • Gość: porBorewicz

    Oceniono 5 razy -1

    Na pierwsze miejsce - bym rzucił jednak - dłubanie w nosie obiema ręcamy...

  • Gość: Nismo RS

    0

    Już na kursach uczą: zgodnie z przepisami, bezpiecznie i KULTURALNIE ! Ja się stosuję .......

  • mercx

    Oceniono 5 razy 1

    prezpraszam bardzo - jazda 40 na ograniczeniu do 50 to jest jakiś grzech?? ograniczenie jest górną granicą ale nigdzie nie jest napisane ze jak jest ograniczenie do 50 to trzeba jechac 50 a nie 45.

  • dr_bloger

    Oceniono 7 razy 1

    Wg autora jazda w mieście z szybkością 40 km/h jest ciężkim grzechem. 50 km/h pewnie trochę lżejszym. Za to wszystko powyżej jest pewnie OK...

  • mer-llink

    Oceniono 1 raz 1

    Pani Kowalsko Dagmaro Redaktor Najdroższa: "my potrzebujemy skręcić?".
    Rzeczywiście?
    To ja się idę pytać, w jakiej to gwarze jest aber napisane?

  • japiota

    Oceniono 6 razy 4

    Panie jeszcze powinny zrozumieć że na drodze nie ma kobiet i mężczyzn tylko są kierowcy - panie mają zakodowane że powinny być przepuszczane ale żeby to one wykazały się cieniem uprzejmości to rzadkie przypadki.

  • fafarafafafa

    Oceniono 4 razy 4

    Są dwa typy sytuacji - jedna to ta, w której suwak wynika z tego, że droga naturalnie się zwęża, kończy się pas dochodzący z innego kierunku itd. Wtedy jak najbardziej suwak ma sens.
    Gorzej, że są takie miejsca, gdzie albo jest bez sensu zrobione poszerzenie do dwu pasów, które zaraz się kończy (i sam fakt, że samochody przez chwilę jadą dwoma pasami nic kompletnie nie zmienia poza przesunięciem korka kilkadziesiąt metrów do przodu), albo "suwak" usiłują wymuszać kierowcy objeżdżający korek pasem do skrętu w inną stronę, lub przeciwnie - zamiast czekać grzecznie ze wszystkimi na pasie do skrętu, lecą ile można pasem do jazdy prosto, po czym próbują na siłę wpychać się z powrotem.

    A do listy grzechów dodałbym nieumiejętność jazdy prawym pasem. Nie wiem na czym to polega, ale prawy pas najwyraźniej parzy. Najlepiej widać to na obwodnicy. W czasie szczytu prawy pas jedzie z olbrzymimi odstępami jakieś 70-90 km/h. Środkowy - w zależności od warunków 100-120km/h (czasem prawy/środkowy zamieniają się prędkościami)). A na lewym zderzak w zderzak mistrzowie prostej 140+.
    Natomiast poza szczytem prawy jest pusty (albo okazjonalnie trafi się "kapelusznik" jadący 70km/h), środkowy jedzie 90km/h, a lewym następuje testowanie prędkości maksymalnej.

  • Gość: takijeden

    Oceniono 6 razy 6

    Jeat jeszcze jedna czynność świadcząca o totalnym egoizmie i chamstwie. "Dojeżdżanie". Dojeżdżacze uwielbiają przed krzyżowaniem zostawiać przed sobą przerwę na co najmniej długość jednego samochodu i powolutku się turlać, albo podsuwać powolną żabką. Ale że przez nich nie można zjechać w pusty pas lewo lub prawoskrętu, to mają w d... .

  • alfalfa

    Oceniono 7 razy 7

    Brakuje mi wspomnienia o wjeżdżaniu na skrzyżowanie bez szansy zjechania z niego w tym cyklu świateł.
    A.

  • a.k.traper

    Oceniono 8 razy 8

    Jazda na suwak jest konsekwencją organizacji ruchu drogowego oraz przejawem kultury, zauważyłem, że gdy jade 15 letnim golfem to zostanę wpuszczony ale już kilkuletnim SUV-em marki Infiniti będę musiał zaczekać, ot taka zawiść, inną kategorią są panie przy tym manewrze, nawet nie próbuję zgłębiać ich toku myslenia, zwyczajnie nie rozumiem, co gorsza to od kilku lat zauważyłem, że przejmuję te najgorsze męskie zachowania na drodze a niektóre w chamski sposób wykorzystują kierowców mężczyzn. O cwaniactwie chyba nie muszę pisać, bo to na każdym odcinku drogi można zobaczyć, brudasy wyrzucający kiepy ale i opakowania na drodze to też zjawisko dość licznie występujące w tym i sporo pań. Kierunkowskazy to temat rzeka, są tacy, którzy nie mogą ich użyć, bo jadą, rozmawiają i palą, są tacy, którzy nie używają bo chyba taka maniera obowiązuje niektórych a są też tacy, któzy nie radzą sobie z obsługą pojazdu w trakcie jazdy, oni jeżdżą wolniej, gdy szybciej to znaczy, że pomylili pedały.
    Życzliwość, logika w jeździe i patrzenie na drogę jedncześnie rozumiejąc co się dziej to niezbędne minimum. Jest jeszcze jedno zjawisko, jazda środkowym pasem na szbkich trasaach tylko dlatego, że gdzieś usłyszeli, że prawy to dla ciężarówek, kierowcy dostawczych uważają się za prawie osobowe i często suną środkiem chociaż jego gradobicie już takiej mocy nie posiada, kto nie wierzy niech się przejedzie albo postoi na kłądce na trasie Toruńskiej w Warszawie, wiele razy jechałem prawym pasem mijając osobówki jadące środkiem, niekiedy nawet ciężarowe ich wyprzedzały.

  • skafanderek

    Oceniono 14 razy 12

    Drobna uwaga - nie widzę nic złego w jechaniu z nawigacja w telefonie oczywiście podłączonym do zestawu głośnomówiącego i bez gmyrania w nim w trakcie jazdy.

  • sztucznypolak

    Oceniono 26 razy 22

    Przy jezdzie na suwak gorsze niz niewpuszczanie jest niedojezdzanie do konca pasa. Nalezy dojezdzac do KONCA pasa konczacego sie, zjezdzac na prawy pas i *szybko* odjezdzac. Tylko wtedy wszystko odbywa sie plynnie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX