Mercedes zmniejszy gamę modelową. Które modele znikną z rynku?

Już niebawem dojdzie do zmiany na miejscu dyrektora zarządzającego marki Mercedes. Przyszły szef, który zastąpi Dietera Zetsche już teraz zapowiada okrojenie gamy o najmniej rentowne modele.

W aktualnej gamie Mercedesa znajdziemy sporo modeli, a niedawna zmiana nomenklatury wprowadziła trochę zamieszania. Oferta marki cały czas rośnie, ponieważ producent bardzo rzadko wycofuje auta z produkcji. Eksperci szacują, że dalsza ekspansja sprawi, żę do 2020 roku Mercedes będzie miał w ofercie ponad 40 samochodów.

Ola Kallenius, przyszły szef Mercedesa zapowiada okrojenie gamy modelowej. Podczas rozmowy z dziennikarzami na salonie samochodowym w Paryżu zapowiedział radykalne cięcia. Szczególnie dotyczy to modeli, które nie cieszą się dużym zainteresowaniem klientów.

Nie padły jeszcze konkretne nazwy modeli, ale w kuluarach mówi się o wycofaniu ze sprzedaży modelu SLC, którego sprzedaż mocno kuleje w ostatnich latach. Podobnie wygląda sytuacja z pozostałymi kabrioletami w ofercie, a jest ich całkiem sporo. Mercedes musi też ożywić sprzedaż klasycznych sedanów, które w ostatnich latach tracą udział w rynku na rzecz SUV-ów i crossoverów.

Trzeba pamiętać o tym, że w najbliższym czasie gama modelowa Mercedesa zwiększy się o kolejne modele, tym razem z napędem elektrycznym, które mogą uzupełnić ewentualne braki w gamie.

Na polskich drogach ginie najwięcej osób w Europie. Dlaczego? Między innymi dlatego, że nie potrafimy jeździć

Więcej o:
Komentarze (1)
Mercedes zmniejszy gamę modelową. Które modele znikną z rynku?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • liczbynieklamia

    Oceniono 2 razy 2

    Powoli - jak widać - rynek dochodzi do ściany. Koncern to zwykle kilka marek. Marka to kilka-kilkanaście modeli. Model to tysiące wersji silnikowo-wyposażeniowych. Ciężko to dobrze zaprojektować, jeszcze ciężej dobrze przetestować, a potem serwisować. Koszty są ogromne, a realny zysk - znikomy. Oczywiście, trudno do końca winić koncerny. To ludzie wybierają "indywidualizm" przed efektywnością kosztową. Niemniej jednak chętnie zobaczyłbym współczesnego Forda T - jak oszczędności uzyskane na uniknięciu niezliczonej liczbie wariantów przejdą na klientów, to zapewniam, że narzekających na brak możliwości wyboru koloru nie będzie wielu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX