Nowy Mercedes Klasy B - to jeszcze nie koniec

Na salonie motoryzacyjnym w Paryżu zadebiutowała trzecia generacja Mercedesa Klasy B. Niemiecki minivan zyskał nowe, bardziej dynamiczne nadwozie, a pod maskę i do kabiny trafiły nowoczesne technologie.

Najnowsza premiera Mercedesa potwierdza, że minivany jeszcze nie wymarły. Podczas prezentacji szefowa działu sprzedaży Mercedesa zapowiedziała, że samochód jest częścią ważnego i znaczącego segmentu rynkowego. Bez względu na to, że w ostatnich latach sprzedaż mocno podupadła. W 2012 roku Mercedes sprzedał 120 tys. egzemplarzy tego modelu, a w ubiegłym roku klientów znalazło zaledwie 60 tys. egzemplarzy.

Klasa B trzeciej generacji jest większa, ma bardzo opływowy wygląd, a do tego wyposażono ją w systemy, które do tej pory były znane jedynie w topowej Klasie S. Wnętrze jest bardziej przestronne – to zasługa dużego rozstawu osi (2729 mm) i krótkich zwisów. Inżynierowie wygospodarowali naprawdę dużo miejsca dla pasażerów i bagażu.

Mercedes Klasy B 2018Mercedes Klasy B 2018 fot. Mercedes

Kierowca może skorzystać z technologii pozwalającej częściowo na autonomiczną jazdę – system wykorzystuje kamery i radary obserwujące ruch na drogach nawet do pół kilometra przed samochodem. Oprócz tego nawigacja i GPS przy udziale systemu Assist Distronic dostosuje prędkość do przebiegu drogi, biorąc pod uwagę zakręty, ronda czy skrzyżowania.

Mercedes Klasy B 2018Mercedes Klasy B 2018 fot. Mercedes

Wygląd kokpitu przypomina rozwiązanie zastosowanie w nowym Mercedesie Klasy A. Producent zainstalował system MBUX z podwójnym ekranem na desce rozdzielczej. Układ jest obsługiwany dotykiem oraz głosowo – z funkcją „Hej Mercedes”.

Pod maskę trafiły nowoczesne silniki benzynowe i wysokoprężne. Wśród dostępnych wersji znajdziemy modele B180 (136 KM, 200 Nm), B200 (163 KM, 250 Nm), B180d (116 KM, 260 Nm), B200d (150 KM, 320 Nm) oraz B220d (190 KM, 400 Nm). Niedługo po premierze dołączą jeszcze wersje wyposażone w napęd 4MATIC.

Mercedes Klasy B 2018Mercedes Klasy B 2018 fot. Mercedes

Debiut rynkowy Mercedesa Klasy B zaplanowano na początek grudnia. Pierwsze samochody trafią do salonów w lutym przyszłego roku.

Zdarza się, że progi spowalniające, zamiast chronić, szkodzą. Hiszpańska firma znalazła na to sposób

Więcej o:
Komentarze (11)
Nowy Mercedes Klasy B - to jeszcze nie koniec
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • remo29

    Oceniono 10 razy 8

    Jeszcze rok-dwa i wymyślą kompakt w nadwoziu kombi ;)

  • Gość: Ana brana z rana

    Oceniono 1 raz 1

    W poszukiwaniu stylu

  • pcat

    Oceniono 3 razy 1

    Potęga, nawet kajak się zmieści.

  • Gość: Misiek

    0

    Dziwię się, że jeszcze nikt nie skrytykował boczków drzwi - to jest dopiero porażka. Płachta czarnego na białym tle reszty poszycia i sterowanie fotelem ponad klamką - tego jeszcze nie widziałem ! Zawsze było na boku fotela - i komu to przeszkadzało ? W ostatniej chwili także dojrzałem uchwyt do zamykania drzwi jako ordynarna rura w stylu stareńkiej terenówki sprzed kilkudziesięciu lat. Szukam nowego samochodu po Galaxy (nie jest mi już potrzebny aż taki pojemny van) i jestem coraz bardziej zniesmaczony tymi szczegółami. Te elektroniczne zegary uwielbiam (szczególnie w wydaniu Peugeota 3008 2018), ale na przykład ten natłok klikaczy na kierownicy trochę mnie przeraża. Nie wiem, czy to się sprawdzi w praktyce.

  • fafarafafafa

    Oceniono 2 razy 0

    Jeżdżę chwilowo obecną B-klasą i jakaś taka bezjajeczna jest. Niby prowadzi się dość neutralnie, jak na przednionapędówkę. Niby ma sporo miejsca w środku jak na te wymiary zewnętrzne. Niby jest dość oszczędna (w wersji 180d). Ale to auto jest nudne do porzygu.
    Już GLC, choć SUV-ów nie lubię, był ciekawszy. Nowa A-klasa też jest nienajgorsza, choć z wyświetlaczem przesadzili (jest ładny, ale strasznie chaotyczny i sterowanie jest niewygodne). Ale klasa B jest jakaś taka... nie wiadomo dla kogo i po co. Jak Golf Plus.

  • Gość: on

    Oceniono 4 razy -2

    dziadkowóz

  • Gość: jadwiga

    Oceniono 18 razy -2

    Widać, że się męczą strasznie, nie potrafią biedaki zaprojektować auta, które by wyglądało jako tako, z tyłu opel astra, z boku golf a z przodu rozdziawiona morda z tandetną gwiazdą; w środku jak w hotelowej łazience. Patrzę na te szwabskie wypociny i myślę, że powinna powstać jakaś estetyczna cenzura w randze ministerstwa UE z przewodniczącym Pinifariną.

  • fakej

    Oceniono 8 razy -2

    To fakt, klasa B czy Citan to dla Mercedesa jak A3 dla Audi. Niby to Mercedes, ale jakiś niepełnowartościowy. Nawet A klasa, chociaż to też taki kadłubek, ale jednak ma wersję AMG.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX