Będą surowe kary za cofanie liczników. Sejm przyjął nową ustawę. Nieuczciwi handlarze trafią za kratki

Za każde przekręcenie licznika będzie grozić kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Karani będą i zleceniodawcy, i wykonawcy. Tak wczoraj postanowił Sejm, przyjmując zmiany w Prawie o ruchu drogowym i Kodeksie Karnym.

Nie ma dokładnych danych, które mówią, ile aut jeżdżących po polskich drogach ma zmniejszony przebieg, ale pewnym jest, że wśród handlarzy zajmujących się importem samochodów używanych z zagranicy jest to proceder bardzo popularny. Handlarze byli bezkarni, bo polskie prawo do tej pory nie potrafiło skutecznie przeciwdziałać temu procederowi. Ma się to zmienić.

W myśl przyjętego wczoraj (18 września) przez rząd projektu nowelizacji ustawy, za każde przekręcenie licznika będzie grozić kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat - zarówno dla zlecającego oszustwo, jak i wykonawcy, np. mechanika w warsztacie. Dziś można to robić, nie narażając się na karę. Co więcej, niektóre warsztaty wręcz oferują taką usługę.

To nie koniec kar. Grzywna do 3 tys. zł będzie grozić także wtedy, gdy właściciel samochodu nie zgłosi w stacji kontroli pojazdów faktu wymiany całego licznika na nowy (np. z powodu awarii).

Co z licznikami cofniętymi za granicą

Nowelizacja ustawy może wyeliminować proceder cofania liczników w Polsce – auta z polskiego rynku wtórnego znacznie trudniej będzie „cofnąć”. Ale co z samochodami z importu, których liczniki są cofane jeszcze przed wjazdem do Polski?

- Polskie prawo obowiązuje na terenie Polski, ale np. w Niemczech, z których pochodzi wiele jeżdżących po polskich drogach samochodów, cofanie liczników jest już dziś bardzo surowo karane – powiedział w rozmowie z Moto.pl rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości Jan Kanthak. Sęk w tym, że groźba wysokiej kary nie odstrasza niektórych nieuczciwych handlarzy. Jak niemieckie służby przeciwdziałają temu procederowi? – O to trzeba pytać w niemieckich instytucjach. Wiem natomiast, że w Unii Europejskiej ma powstać jednolity system kontroli stanu liczników. Mówiąc wprost: to, co my wczoraj uchwaliliśmy, Unia chciałaby w przyszłości wprowadzić na terenie całej Wspólnoty. Jesteśmy zatem kilka kroków przed innymi – dodał Kanthak.

Nowe prawo ograniczy proceder cofania liczników w Polsce – i to jest duży krok w dobrą stronę. Jeśli jednak nieuczciwi handlarze do tej pory robili to w Niemczech, unikając surowych kar, będą to robić dalej. Ale i na to ma pomysł Ministerstwo Sprawiedliwości, o czym pisaliśmy tutaj: Auta na lawetach będą sprawdzane na granicy.

Policjant sprawdzi stan licznika podczas kontroli drogowej

Stacje kontroli pojazdów już teraz muszą przekazywać do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców stan licznika odczytany podczas obowiązkowych przeglądów technicznych pojazdów. Po zmianie przepisów stacje będą przekazywać do centralnej ewidencji także informację o wymianie licznika i jego przebiegu w chwili odczytu przez diagnostę.

Projekt przewiduje też, że przy każdej kontroli policja, Straż Graniczna, Inspekcja Transportu Drogowego, Żandarmeria Wojskowa i służby celne będą miały obowiązek spisywania aktualnego stanu licznika kontrolowanego samochodu. Te dane też trafią do centralnej ewidencji pojazdów. W ten sposób można będzie porównywać kolejne odczyty i łatwiej wykrywać oszustów.

Tak jak w Europie Zachodniej

Podobne rozwiązania funkcjonują od dawna w państwach Europy Zachodniej. W Niemczech za fałszowanie wskazań licznika przebiegu kilometrów w samochodzie można dostać 5 lat więzienia. W Austrii rok więzienia grozi za fałszowanie danych technicznych pojazdów. Francuskie prawo przewiduje 2 lata więzienia za zmianę wskazań licznika przebiegu, a w Czechach każda ingerencja w stan licznika grozi rokiem więzienia i przepadkiem samochodu.

Wkurzają cię korki? Zobacz, w jaki sposób powinno się jeździć, żeby je rozładować

Czy twoim zdaniem przyjęte wczoraj przepisy ograniczą proceder cofania liczników?
Więcej o:
Komentarze (57)
Będą surowe kary za cofanie liczników. Sejm przyjął nową ustawę. Nieuczciwi handlarze trafią za kratki
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: fabiopab

    Oceniono 19 razy 19

    MAm nadzieję iż to się powiedzie jestem za tym iż za tego typu oszustwa może nie do końca powinno iśc się do wiezienia ale taki delikwent powinnien dostać np. kare w wysokości 10 krotności wartości sprzedanego samochodu. Natomiast jeżeli samochód był rozbity a sprzedawca ukrył to przed kupującym to totaj także powinna być podobna kara ale takze dodatkowo powinno grozić więzienie.

  • justas32

    Oceniono 21 razy 13

    Mam proroczą wizję - przez 10 lat z tego paragrafu nie skażą ani jednej osoby ...

  • auxlux

    Oceniono 12 razy 8

    Na 10 smutnych decyzji partii rządzącej przypada jedna dobra, jak ta. Smutne to, ale lepsze to niż nic ¯\_(ツ)_/¯

  • acototak

    Oceniono 9 razy 7

    Wczesne lata 90. Ford Escort Mk V miał pięciocyfrowy licznik. Po przejechaniu 99999 km robiło się znów 00000.
    Znajomy sprzedał sześcioletniego z przebiegiem 90 tys km, a w rzeczywistości było o 100 tys więcej.

  • race444

    Oceniono 7 razy 5

    Handlarz sprowadzi auto wystawi cene 50 tys. zeta obok postawi takie samo auto /identiko/ za 20 tys. zeta. Pytanie: ktore auto kupi Polak?. Ja kiedy chcialem sprzedac moje auto z udokumentowana historia to mi powiedziano, ze takie samo auto stoi u handlarza za 1/2 ceny.

  • peterjk

    Oceniono 17 razy 5

    Za cofanie licznika pięć lat, a mordercy wciąż będą wychodzić po ośmiu na przepustki.

  • Gość: Tadełusz

    Oceniono 9 razy 3

    Bez sensu te zmiany.

    1. Przepis pozwalający karać za *skutki prawne* kręcenia licznika, istnieje w KK od zawsze...
    Art. 286
    § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem *za pomocą wprowadzenia jej w błąd* albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

    2. Penalizowany jest czyn, który sam w sobie nie powoduje niczyjej szkody.

    Ergo, zaklinamy rzeczywistość powielając istniejące już rozwiązania, zamiast spowodować żeby były one stosowane.

  • Gość: leoncio

    Oceniono 2 razy 2

    za granicą samochody kupują ci, którzy dojeżdżają do pracy codziennie, kupują firmy-wiadomo auto ma zarobić na siebie i właściciela...rocznie trzeba liczyć w autach prywatnych od 20-30 tys km a w firmowych - 40-60 tys km. samochody 3 letnie moga mieć juz nawet 200 tys km, czyli tyle ile wynosi ich okres trwałosci do napraw głównych silników osprzętu i zawieszenia. ale bieda Polaków zmusza do wierzenia w bajki, bajki opowiadane i opisywane przez handlarzy. 10 letnie auto z przebiegiem 170 tys....i tak sie robi z ciułaczy wała, handlarze mają piękne wille, a niemcy i holendrzy rozwiązany problem ze złomem...

  • plastikpiokio

    Oceniono 1 raz 1

    rząd to sobie może ---ale polak potrafi i to stworzone prawo będzie tylko figurować w kodeksie na papierze na cofanie to potrzebne są twarde dowody a nie domniemania że było tyle a jest tyle mniej ----bedziemy jezdzić tyłem do przodu i co bedzie .???---a ciekawe co będzie grozić za umycie i odkurzenie auta.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX