Nowe Renault Kadjar - sporo nowości pod maską

Filip Trusz
Nissan niedawno odświeżył Qashqaia, Renault nie zwlekało więc z uaktualnieniem swojego bliźniaczego kompaktowego crossovera. Tuż przed Paryżem zaprezentowano nowe Renault Kadjar. Jak na lifting, zmiany są spore.

Nowe Renault Kadjar zadebiutuje oficjalnie podczas paryskiego Salonu Samochodowego, który odbędzie się w październiku. Jednak Francuzi już teraz zdecydowali się na uchylenia rąbka tajemnicy. To drugi SUV, który został ujawniony dzisiaj, a szerszej publiczności będzie pokazany w Paryżu. Z samego rana pisaliśmy o nowym Mercedesie GLE.

Facelifting - Renault Kadjar wyładniało

W wyglądzie nowego Renault Kadjar nie ma co doszukiwać się rewolucji. To lifting, więc Renault zdecydowało się na odświeżenie i unowocześnienie wyglądu swojego kompaktowego crossovera. Pojawiły się nowe reflektory, a zderzaki i osłonę chłodnicy przemodelowano.

Do liftingowej klasyki gatunku możemy dodać parę pomniejszych stylistycznych akcentów, nowe lakiery (zielony Oural Green, niebieski Iron Blue i szary Highland Grey) oraz dwa nowe wzory obręczy w rozmiarze 17 i 19 cali.

Renault Kadjar 2018Renault Kadjar 2018 fot. Renault

Wnętrze nowego Renault Kadjar

W kabinie nowego Renault Kadjara zdecydowano się na lekkie porządki. Pojawił się 7-calowy ekran dotykowy systemu multimedialnego R-Link 2, nowe wygodniejsze fotele, dodatkowe wejścia USB z tyłu, nowy panel obsługi klimatyzacji czy odświeżone nawiewy. Francuzi obiecują także materiały wyższej jakości i ciekawsze wzory tapicerek.

Renault Kadjar doczeka się także dwóch nowych, bardzo bogato wyposażonych wersji Black Edition oraz Wave. Pierwsza stawia na czarne akcenty, 19-calowe felgi i wykończenie wnętrza Alcantarą. Druga. bardziej elegancka, ma wyróżniać się chromowanymi elementami, ale prawdopodobnie będzie zarezerwowana tylko dla rynku francuskiego.

Renault Kadjar 2018Renault Kadjar 2018 fot. Renault

Zmiany pod maską nowego Renault Kadjar

Największą nowością jest chyba zupełnie nowy czterocylindrowy silnik benzynowy o pojemności 1.3 litra, który alians Renault-Nissan opracował we współpracy z niemieckim Daimlerem. Renault montuje go już pod maską Scenika, Megane i Captura. Do Kadjara 1.3 TCe trafi w dwóch wersjach - o mocy 140 lub 160 KM. W obydwu wariantach będzie można wybrać pomiędzy 6-biegową ręczną skrzynią a automatem EDC.

Po wysokoprężnej stronie mocy nie pojawią się żadne nowe jednostki, ale Renault dopracowało dotąd używane silniki. 1.5 dCi ma teraz obniżoną emisję CO2, a także został wzmocniony do 115 KM (260 Nm). Przed liftem oferowany był tylko z manualem, teraz będzie można go zamówić z dwusprzęgłowym automatem.

Mocniejszy diesel o pojemności 1749 cm3 także doczekał się wzmocnienia (do 149 KM i 340 Nm). Parowany będzie z ręczną skrzynią. Standardem jest napęd na przód, ale za dopłatą Kadjar z tym silnikiem zostanie wyposażony w napęd AWD.

Renault Kadjar 2018Renault Kadjar 2018 fot. Renault

Nowe Renault Kadjar pojawi się na październikowym Salonie Samochodowym w Paryżu. Francuzi nie powinni zwlekać z rynkową premierą, możemy się jej więc spodziewać na początku 2019 r. Bliżej tej daty poznamy nowy cennik Kadjara.

Aktualnie Renault Kadjar kosztuje w Polsce wyjściowo 77 900 zł (69 900 zł w promocji.).

Więcej o:
Komentarze (6)
Nowe Renault Kadjar - sporo nowości pod maską
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: tom

    Oceniono 3 razy 3

    Z zewnątrz elegancki, ale mi podoba się to że kokpit wygląda dalej jak w aucie, bez udziwnień i nadmiaru dotykowych paneli

  • Gość: NowyAStary

    Oceniono 9 razy 3

    Ja piernicze, znowu nazywacie samochód po liftingu "nowym". Przecież to kompletna bzdura. Jak sobie KrystynKrystyna Pawłowicz zrobi lifting to nie będzie nowąnową osobą, tylko trochę inaczej wyglądającą, tą samą jędzą co zawsze. Serio nie widzicie różnicy między nowym a poprawionym?

  • Gość: Taksa

    0

    Gazprom działa, najpierw liga mistrzów, potem mundial teraz piłka ręczna. Są okazje, żeby ugościć decydentów UE

  • Gość: ozi

    Oceniono 1 raz -1

    skandal skandal skandal a najgorsze jest to że same kluby i zawodnicy nie mogą nic powiedzieć, bo od razu grozi im wykluczenie

  • Gość: Spyta

    Oceniono 1 raz -1

    I to jest propaganda level hard. A europa to wszystko łyka jak młode pelikany

  • Gość: Nick

    Oceniono 2 razy -2

    Jakby tusek i reszta POparańców nie popierali tego projektu to dziś nie było by tego problemu

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX