Tesla rozpędza produkcję Modelu 3. Z fabryki wyjechało już 70 tys. egzemplarzy

Produkcja Tesli Model 3 zwiększyła się. Jak donosi magazyn Bloomberg, monitoring numerów VIN wykazał, że z fabryki wyjechało już ponad 70 tys. samochodów. To o prawie 10 tys. egzemplarzy więcej niż dwa tygodnie temu.

Według wyliczeń magazynu Bloomberg, Tesla wyprodukowała do tej pory 70 009 egzemplarzy swojego najtańszego samochodu z napędem elektrycznym. To daje współczynnik 5321 egzemplarzy tygodniowo. To oznacza, że produkcja już niebawem osiągnie zakładany poziom 6 tys. egzemplarzy.

Przeczytaj także: Alfred Franke: "Systemy telematyczne to koń trojański." Czy czeka nas duża podwyżka kosztów eksploatacji pojazdów?

Wszystko wskazuje na to, że amerykański producent wyprodukuje w tym kwartale nawet 60 tys. samochodów. W tej chwili wynik dobija blisko 30 tys. egzemplarzy, ale do końca tego kwartału pozostało jeszcze kilka tygodni.

Tak prezentuje się dostawa i dostawa Tesli Model 3 na rynek w ostatnich kwartałach:
2017’Q3 – 260 wyprodukowanych, 222 dostarczone
2017’Q4 – 2,425 wyprodukowanych, 1,542 dostarczone
2018’Q1 – 9,766 wyprodukowanych, 8,182 dostarczone
2018’Q2 – 28,578 wyprodukowanych, 18,440 dostarczone
2018’Q3 – do tej pory >28,980 wyprodukowanych

"Samochód tankuje się wodorem w ciągu 2,5 minuty. Może przejechać 600 km, a Polska ma tego gazu pod dostatkiem."

Więcej o:
Komentarze (11)
Produkcja Tesla Model 3
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • japka_putina

    Oceniono 13 razy 11

    Tesla już tradycyjnie dostarcza zarówno świetne, jak i fatalne wiadomości. Zależnie od tego, co się czyta i co się z tego rozumie, jedni wnioskują, że już za kilka tygodni firma zdechnie, inni że właśnie wyszła na prostą. Tak jest również tym razem.

    Produkcja Modelu 3 rośnie, ale dopiero po zmianach na linii z eliminacją części robotów włącznie, kosztem pracy 24/7, z dodatkowo zatrudnionymi ludźmi, nadgodzinami i z dodatkowym montażem finalnym w nieklimatyzowanym namiocie na parkingu. To oznacza, że produkcja kosztuje znacznie drożej, niż zakładano.

    Amerykańscy komentatorzy śledzący na bieżąco ilość produkowanych samochodów zauważyli znaczny rozrzut wydajności fabryki wskazujący na kłopoty z logistyką dostaw, co zresztą było wartością oczekiwaną. Produkcja w systemie just-in-time przy tej skali wymaga doświadczenia i perfekcji organizacyjnej.

    Dalej, jak widać wyraźnie z zestawienia ilości wyprodukowanych i dostarczonych Modeli 3, wielkości te coraz bardziej się rozjeżdżają. Albo zbyt mała i niedoinwestowana sieć sprzedaży nie jest w stanie przerobić takiej liczby samochodów, albo coraz bardziej zaczyna brakować klientów na obecnie produkowane drogie wersje. Na to ostatnie wskazuje fakt, że ludzie z ulicy, którzy żadnych rezerwacji nie robili, są w stanie dostać samochód w ciągu 2 tygodni od zamówienia go. Tak czy siak coraz grubsze tysiące wyprodukowanych i niesprzedanych samochodów, to ogromne obciążenie dla firmy mającej potężny problem ze środkami obrotowymi.

    No i na koniec mamy rozwiązanie zagadki dotyczącej wyjścia z giełdy za pieniądze arabskiego funduszu PIF. W niedzielę pojawił się przeciek, według którego arabski fundusz podpisał list intencyjny z potencjalnym konkurentem Tesli - startupem Lucid Motors, w którym pierwsze skrzypce gra konstruktor prowadzący parę lat temu projekt Tesli S. Przy obecnych rozchwianych nastrojach, po wszystkich wpadkach Muska, poniedziałek może być sądnym dniem dla akcjonariuszy Tesli.

  • Gość: Edi

    Oceniono 5 razy 3

    Tymczasem akcje Tesli traca na wartosci

  • Gość: Wit121

    0

    polski rzad walczy z podwyzkami paliw, ale amerykanie winduja je na potege! w koncu to oni zarabiaja na lupkach!

  • Gość: Karina

    0

    tylko na polskich stacjach paliwo drozeje wolniej, bo oni staja przeciw zydom i amerykanom co podnosza ceny

  • Gość: laca

    0

    tylko na polskich stacjach paliwo drozeje wolniej, bo oni staja przeciw zydom i amerykanom co podnosza ceny

  • Gość: Mirena

    Oceniono 5 razy -3

    to ze podniosly sie ceny paliw to nie znaczy ze nie spadna. moim zdaniem to chwilowy kryzys. byleby nie pojawily sie znowu jakies czynniki podnoszace ryzyko.

  • Gość: turbo

    Oceniono 6 razy -4

    polski rzad walczy z podwyzkami paliw, ale amerykanie winduja je na potege! w koncu to oni zarabiaja na lupkach!

  • Gość: pisze

    Oceniono 4 razy -4

    podobno lotos ma poniesc koszty oplaty emisyjnej. na ludziach ma sie to nie odbic.

  • Gość: Krzysi

    Oceniono 4 razy -4

    oplata emisyjna nie odbije sie na nas. to beda pokrywaly paliwowe korporacje, a nie ludzie. przeciez to nie przez to podrozalo paliwo tylko przez arabow i zydow

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX