Sergio Marchionne nie żyje. Miał 66 lat

Filip Trusz
Zaledwie na początku tygodnia informowaliśmy o rezygnacji Sergio Marchionne ze stanowiska CEO koncernu FCA i Ferrari, a dzisiaj spełnił się najczarniejszy scenariusz. Sergio Marchionne nie żyje.

Cała branża motoryzacyjna pogrążyła się dzisiaj w żałobie - Sergio Marchionne, człowiek-legenda, zmarł w wieku 66 lat.

Sergio Marchionne od jakiegoś czasu zmagał się z kłopotami zdrowotnymi. W ostatnim czasie znajdował się na zwolnieniu lekarskim po operacji, którą przeszedł. Parę dni temu przedstawiciele koncernu FCA poinformowali, że wystąpiły nieoczekiwane komplikacje po zabiegu, a stan zdrowia Marchionne pogorszył się. Z tego powodu dotychczasowy CEO koncernu postanowił ustąpić ze stanowiska.

- Dzisiaj spełnił się najczarniejszy scenariusz, a Sergio Marchionne odszedł z tego świata - podała agencja Bloomberg, a za nią inne zagraniczne serwisy. Śmierc Sergio Marchionne została oficjalnie potwierdzona przez Exor NV, holding należący do rodziny Agnelli, która jest głównym udziałowcem w FCA.

Za sterami FCA Marchionne znajdował się od 2004 r. i uważany jest za osobę, która uratowała Fiata przed bankructwem.

Na stanowisku zastąpi go Mike Manley, który w koncernie FCA szefuje markom Jeep oraz RAM. Manley już w sobotę przejął obowiązki dyrektora generalnego, a na dniach zostanie oficjalnie ogłoszony nowym CEO. Z kolei nowym szefem Ferrari zostanie Louis Carey Camilleri.

Dlaczego samochody spalają więcej niż deklarują producenci?

Więcej o:
Komentarze (27)
Sergio Marchionne nie żyje
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • japka_putina

    Oceniono 31 razy 25

    Jeden z najbardziej barwnych szefów firm samochodowych w całej historii motoryzacji. Można było jednocześnie go podziwiać i śmiać się z jego pomysłów. Jego finansowy geniusz pozwalał ratować firmę z kłopotów, w które sam ją wpędzał, ale faktem jest, że utrzymał statek na powierzchni, gdy inni nie dawali rady.

  • Gość: rb70

    Oceniono 8 razy 6

    Leżących się nie kopie ale kiedy ich kopać? Sergio M. zniszczył Lancie, oczko w głowie G. Anielego, przeniósł produkcję Pandy do Włoch i nie wykorzystał mody na Siv-y mając Jeepa itd. Porażka

  • grma

    Oceniono 8 razy 6

    Smutna wiadomość. Odszedł jeden z najbardziej charakterystycznych menadżerów w świecie motoryzacji.
    Oby FCA pod nowym przewodnictwem dalej się utrzymywało na powierzchni, bo inaczej skończy się kryzysem finansów jakiego dawno nie widzieliśmy.

  • vito3

    Oceniono 6 razy 4

    ludzie po prostu umieraja wszyscy jedni wczesniej inni pozniej,jakos wielu o tym zapomina a czy madry czy glupi czy pracowity czy len kazdy w dupe lopata i robi miejsce dla innych

  • Gość: Alfaromeo

    Oceniono 7 razy 3

    Wspaniały skromny człowiek. Wielki menago i wizjoner, mistrz sztuki biznesu. Wiele się od Niego nauczyłem. Byłeś moim mentorem Sergio.

  • Gość: czarlz

    Oceniono 3 razy 1

    :/

  • Gość: Wojciech R.

    Oceniono 2 razy 0

    Barwna i fascynująca postać świata motoryzacji. Wielka szkoda, że odszedł tak wcześnie.

  • Gość: greg

    Oceniono 2 razy 0

    bardzo przykra informacja, skladam kondolencje

  • Gość: Krzysi

    Oceniono 1 raz -1

    to trump podwyzszyl nam ceny paliwa

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX