FSO ma nowego właściciela. Czy marka odżyje?

Fabryka samochodów z warszawskiego Żerania zmieniła akcjonariusza. Tym razem jest to firma zarejestrowana w jednym z krajów Unii Europejskiej. Co to oznacza dla FSO?

Portal Samar.pl donosi o zmianie w akcjonariacie Fabryki Samochodów Osobowych. W międzyczasie gdy skarb państwa walczy o odszkodowanie od ukraińskiej firmy ZAZ w wyniku niezrealizowania umowy prywatyzacyjnej, producent samochodów zza wschodniej granicy nie jest już właścicielem obiektu.

Według informacji do których dotarł Paweł Janas z Samar.pl, zmiana akcjonariatu nastąpiła jeszcze w czerwcu 2015 roku. Wtedy Grupa UkrAvto, właściciel ZAZ, sprzedała akcje FSO innej spółce. Przedstawiciele firmy ZAZ poinformowali, że przez ostatnie lata firma poszukiwała dla FSO nowego strategicznego partnera, który mógłby uruchomić produkcję w warszawskich zakładach. Niestety, nadwyżka mocy produkcyjnych w Europie oraz kilka innych czynników (m.in. przestarzałe technologie produkcyjne) sprawiły, że starania nie powiodły się.  Dlatego firma ZAZ zadecydowała o zakończeniu funkcji wiodącego akcjonariusza GSO. W ramach procesu restrukturyzacji właścicielem stała się spółka zajmująca się w ramach grupy aktywami, które nie są wykorzystywane do produkcji samochodów. Spółka ta dokonała wykupu pozostałych akcji od mniejszościowych akcjonariuszy FSO.

Dlaczego samochody spalają więcej niż deklarują producenci?

Siedziba nowego właściciela - firmy Alemeda Investments LTD - znajduje się w Limassol na Cyprze. W 2015 roku akcjonariusz stał się właścicielem ponad 95 proc. kapitału zakładowego FSO, a następnie dokonał przymusowego wykupu od mniejszościowych właścicieli.

Plany nowego właściciela nie są jeszcze znane. Niewykluczone, że atrakcyjnie położone grunty mogą zostać w niedalekiej przyszłości sprzedane deweloperom pod budowę mieszkań lub centrów logistycznych.

Źródło: IBRM SAMAR "FSO ma nowego właściciela"

Czy Twoim zdaniem tereny FSO powinny zostać zagospodarowane nowymi osiedlami mieszkalnymi?
Więcej o:
Komentarze (56)
FSO ma nowego właściciela. Czy marka odżyje?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • remo29

    Oceniono 42 razy 38

    Sprowadzą śmieci z Salwadoru i puszczą halę z dymem.

  • dezyderymarchewka

    Oceniono 49 razy 33

    VW zanim pojechał w latach 90. do czeskiej skody, pojawił się jako inwestor na Żeraniu.
    Związki zawodowe zażądały gigantycznych gwarancji zatrudnienia na co niemiecki inwestor nie przystał. Czesi ucieszyli się z głupoty Polaków i teraz to oni produkują octawie i superby, a FSO już nie istnieje i nikogo nie zatrudnia.
    Skoda oczywiście zatrudnia dziś więcej osób niż te związki zawodowe z Żerania się domagały. Inwestor jednak nie po to inwestuje miliardy żeby mu jeszcze warunki stawiali. Inwestora należało szanować, byłby dziś FSO Superb albo FSO Octavia (zapewne z inną nazwą, ale to samo auto).

  • Gość: szej

    Oceniono 45 razy 31

    Już widzę oczami wyobraźni te rendery na gazeta.pl za kilka miesięcy... Polonez Giewont (SUV), Polonez Sportback (konkurent Panamery), E-Polonez (na prund, panie), Polonez RS (konkurent Arrinery, też na prund). No i oczywiście wielki come back - Polonez Caro 100 (że na stulecie niepodległości niby).

  • js08836

    Oceniono 21 razy 11

    Tak wygląda repolonizacja przemysły w/g PiS. Poszła parę deni temu stocznia jachtowa do Francuzów, teraz FSO. Z FSO zrobią galerię handlową i skończy się pijacki sen o rodzimej motoryzacji. I po co było wstawać z kolan ? Trzeba było się położyć.

  • pryszcze.duszy

    Oceniono 24 razy 8

    Statystyczny Kowalski nie zrozumie nigdy, że marka FSO, to żadna marka, a wartość sentymentalna w 1 kraju na świecie to za mało na biznes. Gdyby dawno temu jakiś Gomułka myślał innymi kategoriami i przemianował zakłady np. na "Syrena", być może na terenach ex-demoludów byłaby coś warta w czasach, kiedy VW czy Renault rozglądali się za partnerem. Teraz to faktycznie najlepiej postawić osiedle i zostawić nostalgię za sobą.

  • lech2011

    Oceniono 8 razy 6

    Tym razem jest to firma zarejestrowana w jednym z krajów Unii Europejskiej. Co to oznacza dla FSO?

    nic

  • antoniferdynand

    Oceniono 12 razy 6

    Nie do końca rozumiem - jeżeli Polska miała jakiś regres względem inwestora (i jego prawnych następców) to zawsze mogła i może wziąć pod sądowy zastaw nieruchomości do wartości potencjalnych roszczeń. Można przecież uruchomić sąd arbitrażowy i sprawę wyjaśnić. To że mienie przechodzi z rąk do rąk nie zmienia, że zobowiązania również tutaj pozostają.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX