Jakie mandaty grożą rowerzystom? Okazuje się, że za łamanie przepisów mogą bardzo słono zapłacić

Każdy, kto skończył 18 lat może poruszać się rowerem po drogach publicznych. Należy jednak wiedzieć, że rowerzystów obowiązują przepisy. Jakie mandaty grożą rowerzystom?

Osoba niepełnoletnia chcąc poruszać się na rowerze w ruchu drogowym, musi mieć prawo jazdy kategorii B1 lub kartę rowerową. Aby wyrobić kartę rowerową należy mieć ukończone 10 lat i przejść pomyślnie przez teoretyczny i praktyczny egzamin państwowy.

Jazda bez uprawnień skutkuje mandatem w wysokości 100 złotych. Z uwagi na fakt, że osoby poniżej 17 roku nie odpowiadają za wykroczenia, obowiązek zapłaty spadnie na rodzica.

Czy małoletni rowerzyści mogą zatem czuć się bezkarni?

W przypadku, gdy kierujący rowerem nastolatek spowoduje zagrożenie dla innych osób na drodze, policjant ma prawne narzędzia, by ukarać sprawcę. Nie wystawi mandatu, ale może sporządzić stosowną dokumentację i skierować sprawę do sądu rodzinnego.

Od składu sędziowskiego będzie zależeć, czy po poważnym naruszeniu przepisów trafi do zakładu poprawczego, otrzyma nadzór kuratora, czy zostanie zobowiązany do naprawienia wyrządzonej szkody.

Największe grzechy rowerzystów? Odpowiadają sami cykliści. Jazda nocą bez świateł, wymuszanie pierwszeństwa

Mandat za jazdę na rowerze po chodniku

Najwięcej emocji wzbudzają rowerzyści poruszający się po chodnikach. To zmora dużych miast i spore utrudnienie dla pieszych. Niemniej w określonych przypadkach, przepisy na to pozwalają. Rowerem po chodniku można poruszać się w poniższych przypadkach:

  • przy niekorzystnych warunkach pogodowych, dopuszcza się wjazd rowerzystów na chodnik. Dotyczy to sytuacji, w których na drodze panują niebezpieczne warunki: zalegający śnieg, rozlewisko, gołoledź, gęsta mgła lub porywisty wiatr. To przypadki, gdzie kierujący rowerem może wpaść w poślizg lub jest niewidoczny dla poruszających się znacznie szybciej samochodów.
  • jeśli szerokość chodnika wynosi przynajmniej 2 metry, a na sąsiadującej drodze nie ma wydzielonej dla rowerów drogi lub osobnego pasa ruchu. Dodatkowo, ograniczenie prędkości dla samochodów musi być wyższe, niż 50 km/h.
  • jeżeli rowerzysta ma w opiece dziecko do lat 10 również kierujące rowerem

Należy w tym miejscu dodać, że wjazd rowerzysty na chodnik wymaga zachowania szczególnej ostrożności i ustępowania miejsca pieszym. W pozostałych przypadkach, nieuzasadnione korzystanie z chodnika wiąże się z mandatem w wysokości 50 złotych.

Przeczytaj także: 1,5 tys. wypadków spowodowali w ubiegłym roku rowerzyści

Mandat za braki w obowiązkowym wyposażeniu roweru

Obowiązkowe wyposażenie roweru określa rozporządzenie ministra infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów. W myśl przepisów, każdy jednoślad musi być zaopatrzony w:

  • co najmniej jeden efektywnie działający hamulec
  • dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku
  • co najmniej jedno światło odblaskowe barwy czerwonej z tyłu o kształcie innym niż trójkąt, a także jedno światło pozycyjne w tym samym kolorze
  • co najmniej jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej selektywnej z przodu
  • kierunkowskazy - tylko w sytuacji, kiedy konstrukcja roweru lub wózka rowerowego uniemożliwia sygnalizowanie zamiaru skrętu ręką

Warto wiedzieć, że przepisy dopuszczają brak zamontowanych świateł pozycyjnych, jeśli rowerzysta porusza się jedynie w ciągu dnia.

Dodatkowo, za brak któregoś z powyższych, obowiązkowych elementów można dostać mandat w wysokości 20-500 złotych.

Przeczytaj także: Konsekwencje za jazdę na rowerze po alkoholu

Mandat za jazdę na rowerze po spożyciu alkoholu

Podstawową karą dla rowerzysty, który został przyłapany na jeździe w stanie po spożyciu alkoholu (0,2-0,5 promila) lub w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila) jest mandat.

W pierwszym przypadku policjant wystawi upomnienie finansowe w wysokości 300-500 złotych. W drugim taryfikator przewiduje 500 złotych.

Warto też pamiętać, że przewożenie osoby poza bocznym wózkiem w stanie nietrzeźwości, po użyciu alkoholu lub środka odurzającego na rowerze, motorowerze lub motocyklu wiąże się z mandatem w wysokości 150 złotych.

Jeśli policjant dopatrzy się znamion zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, rowerzysta stanie przed sądem. W takim przypadku, na pewno nie skończy się jedynie na karze finansowej.

Wymiar sprawiedliwości może orzec wobec kierującego jednośladem karę grzywny w wysokości od 20 do 5000 złotych, a także areszt 5-14 dni oraz zakaz prowadzenia pojazdów niemechanicznych nawet na okres do 3 lat.

Rowerzysta mający w wydychanym powietrzu powyżej 0,5 promila i zagrażający bezpieczeństwu w ruchu drogowym, musi liczyć się z poważniejszymi konsekwencjami.

Ustawodawca przewidział grzywnę w wysokości od 50 złotych do 5 tysięcy. Dodatkowo, możliwy jest też 5-30-dniowy pobyt w areszcie, a także zakaz prowadzenia pojazdów niemechanicznych na okres od pół roku do 3 lat.

Kara do trzech lat więzienia dla rowerzystów

Rowerzysta, który zostanie złapany podczas obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów niemechanicznych, ponownie stanie przed sądem. W takiej sytuacji, nie ma znacznie jego stan – trzeźwy, pijany, pod wpływem środków odurzających. Takiego recydywistę sąd może wysłać nawet na trzy lata do więzienia.

Przeczytaj także: Niższa prędkość i obowiązkowe kaski. Rząd zaostrzy przepisy dla rowerzystów

Taryfikator mandatów dla rowerzystów

  1. Brak dodatkowego siodełka w przypadku przewożenia dziecka do siedmiu lat – 50 złotych
  2. Naruszenie obowiązku korzystania z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić – 50 złotych
  3. Nieustąpienie pierwszeństwa pieszym na drodze dla rowerów i pieszych – 50 złotych
  4. Nieopuszczenie śluzy rowerowej, gdy możliwe jest kontynuowanie jazdy – 50 złotych
  5. Jazda rowerem obok innego uczestnika ruchu utrudniająca poruszanie się innym uczestnikom ruchu – 200 złotych
  6. Jazda bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na pedałach lub podnóżkach – 50 złotych
  7. Czepianie się innych pojazdów podczas jazdy – 100 złotych
  8. Przejazd na czerwonym świetle – 100 złotych
  9. Wyjeżdżanie na przejeździe dla rowerzystów bezpośrednio pod jadący pojazd – 150 złotych
  10. Korzystanie podczas jazdy z telefonu wymagające trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku przez kierującego – 200 złotych
  11. Nieustąpienie przez kierującego pojazdem pierwszeństwa pieszym przy przejeżdżaniu przez chodnik lub drogę dla pieszych albo podczas jazdy po placu, na którym ruch pieszych i pojazdów odbywa się po tej samej powierzchni – 350 złotych
  12. Zajmowanie więcej niż jednego, wyznaczonego na jezdni pasa ruchu – 150 złotych
  13. Niezatrzymanie się przed znakiem STOP – 100 złotych
  14. Utrudnianie lub tamowanie ruchu – 100-300 złotych
  15. Hamowanie w sposób powodujący zagrożenie bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienie – 100-300 złotych
Więcej o:
Komentarze (50)
Mandaty dla rowerzystów
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • liczbynieklamia

    Oceniono 32 razy 10

    Tak wygląda teoria. W praktyce rowerzyści są najbardziej lekceważącą przepisy grupą uczestników ruchu drogowego - na przykład jazda kawałek chodnikiem, kawałek jezdnią, przejazd przez przejście dla pieszych na czerwonym i tak dalej... - jeżeli coś takiego zrobi kierowca samochodu, to jest hitem wszystkich kompilacji jutubowych przez najbliższe dwa tygodnie, dla rowerzystów to codzienność. Mimo tego mandaty płacą wyjątkowo rzadko - policji się za nimi ganiać nie chce - bo to ani radiowozem, ani biegiem.

  • Gość: dd

    Oceniono 10 razy 8

    Przepisy są i należy ich przestrzegać. Nie dlatego, że Policjant stoi z mandatem tylko dlatego żebyśmy Wszyscy byli bezpiczni. Super, że podano dokładnie co można a czego nie. Tylko poważne potraktowanie tematu pozwoli na miłe, bezkolizyjne korzystanie z drogi wszystkim jej uczestnikom. Pozdrawiam

  • Gość: Issengard

    Oceniono 4 razy 4

    Konia z rzędem jak ktos pokaze mi policjanta wypisujacego mandat rowerzyscie za łamanie pisów. Jedyne do czego ograniccza sie policja to czasami polowania z nagonką na cyklistow jadacych po 1 czy 2 browarkach - i na tym sie konczy. Nie ma karania za jazde po nocy bez jakiegokolwiek oswietlenia roweru (nawet brak odblasku) co jest permanentne -jakby te ledowe lampki do rowerów "made in china" kosztowaly krocie . Jezdzenie ze sluchawkami na uszach i słuchanie a to muzyki a to audiobokow to kolejna plaga -taki koles czy panna jest kompletnie odizolowany od bodźców zewnetrznych i nawet nie uslyszy pisku opon na asfalcie zanim przywali w niego auto . Wjezdzanie na pasy to juz codziennosc -naprawde to 1 na 100 zsiada z roweru gdy przy pasach nie ma sciezki rowerowej. Jazda obok siebie 2 czy 3 rowerzystow blokujacych pas ruchu na waskich podmiejskich czy wiejskich drogach tez staje sie standardem. Tatus Brajano dmozdzeniec z mamusia Dzesika i coreczka aniolkiem albo syneczkiem jada sobie spacerowo majac centralnie z tylu ze za nimi jedzie kilka aut nie mogacych ich wyprzedzic z powodu ruchu z naprzeciwka. Ale im to wali -oni sa nowoczesni,eko i trendy i jada sobie zgodnie z przepisami. Zatrabienie na takich bicyklowych eko terrorystow rowna sie wiązance od głowy rodziny i pokazaniem srodkowego palca. Jezdzenie slalomem po chodniku miedzy umykajcymi w poplochu pieszymi to tez standard. Mozna to zwlaszcza zaobserwowac na Marszalkowskiej pod "Domami Centrum" gdzie szeroki gladki chodnik to wprost wymarzony tor wyscigowy dla rowerzystow . O jezdzeniu parami po chodniku gdy obok jest sciezka rowerowa nawet nie ma co gadac bo to normalka. Wiadomo ze ej sie pedałuje gadajac z panna czy z kumplem niz sunac gesiego po waskiej sciezce rowerowej . Czekam jak kania dżdżu czasow kiedy policja czy straz wiejka wreszcie weżmie sie za pedalarzy zamiast polowac na kierowców ktorym na 4 pasmowej obwodnicy warszawy zdarza sie przekroczyc predkosc o 10 czy 20 km.

  • starszy-65

    Oceniono 3 razy 3

    Niby jest wszystko a gdzie są te osoby które mogą rowerzystów karać i karzą bo ja ich nigdzie nie widzę mimo, że rowerzyści (łącznie ze mną) są wszędzie i jeżdżą jak chcą.

  • izbkp

    Oceniono 3 razy 3

    Jaki odsetek kierowców przestrzega ograniczenia 50 km/h? 1%? 3%? Jeszcze mniej kierowców przestrzega minimalnej odległości od rowerzysty przy jego wyprzedzaniu, czyli co najmniej 1 metra. A jaki odsetek kierowców ma pretensje do rowerzystów o nieprzestrzeganie przepisów ruchu drogowego? 90%? 95%? Moralność Kalego.

  • velores

    Oceniono 2 razy 2

    moje ostatnie spotkanie z pedalarzem - dojeżdżam do przejścia dla pieszych (D-6) mam zielone światło a menda na dwóch kółkach nawet nie spojrzy czy coś nie nadjeżdża tylko z komórką przy uchu jedzie sobie w najlepsze po pasach. ponieważ wiem czego się spodziewać po nich, już wcześniej zwolniłem i bez problemu się zatrzymałem ale do dziś żałuję, że go nie obudziłem klaksonem.

  • gepard14

    Oceniono 2 razy 2

    Kituś - baj-duś! nawet się Pan redaktor nie wysilił, by sprawdzić podstawowe dane: ilu szacunkowo mamy w kraju rowerzystów ilu kierowców i ile mandatów otrzymują jedni i drudzy... Bo póki co, to rowerzyści w 90% mają przepisy w d. jeżdżą jak chcą i jeszcze reagują agresją na uwagi! Policja, Straż Miejska, nie reagują! Są w Warszawie miejsca, gdzie chodnikiem co pięć minut nie jedzie, pędzi! rowerzysta i co? ano nic... A tam mandatów można by na wystawiać, tyle ze większość rowerzystów, na widok policji zwyczajnie ucieka, a Funkcjonariuszom, zwyczajnie się nie chce ich łapać!

  • hunkyyankee

    Oceniono 6 razy 2

    Rowerzyści mogą dostać mandat? Chyba sobie żartujesz.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX