Pierwsza jazda nowym Mercedesem Klasy C. Zmian jest sporo, choć na to nie wygląda

Podobno w nowym Mercedesie Klasy C jest 6500 nowych komponentów. Na pierwszy rzut oka tego nie widać. Z zewnątrz tylko wprawne oko zauważy zmiany: nowe przednie i tylne lampy oraz obręcze lekkich stopów. Co tak naprawdę kryje się pod karoserią nowej Klasy C?

Po otwarciu drzwi można dopatrzyć się większych zmian, aczkolwiek również wewnątrz nie są rewolucyjne.

Nowy Mercedes-Benz Klasy CNowy Mercedes-Benz Klasy C Andreas_Lindlahr

Zmodyfikowano ekran centralny na większy (10,25 cala) o innych proporcjach, opcjonalnie są oferowane elektroniczne wskaźniki, inna jest kierownica.

Trochę żałuję, że śmierć tradycyjnych „zegarów” jest już przesądzona, ale chyba pora się z tym pogodzić. Tym bardziej, że w przypadku Mercedesa, elektroniczny kokpit wygląda znakomicie i jest bardzo funkcjonalny.

System telematyczny Comand to jedno z lepszych rozwiązań na rynku, ale jego obsługa wymaga pewnego przyzwyczajenia, jest specyficzna jak wiele elementów obsługi we wszystkich Mercedesach.

Korytarz ratunkowy jest przeznaczony dla karetek. Nie blokuj go, bo sam możesz kiedyś potrzebować pomocy

Centralnego ekranu nie da się obsługiwać dotykiem, co uważam za wadę, bo praktycznie eliminuje możliwość konfiguracji funkcji przez pasażera.

A współczesne systemy pokładowe w autach są tak skomplikowane, że ich ustawianie przez kierowcę w trakcie jazdy może być niebezpieczne.

Comand obsługuje się używając centralnego panelu dotykowego, który tak samo jak wcześniej, wygląda jak wybierak trybu pracy skrzyni biegów.

Można też skorzystać z wielofunkcyjnej kierownicy, wyposażonej w mikropanele dotykowe po obu stronach. Tryby pracy skrzyni wybiera się dźwigienką z prawej strony kierownicy, na szczęście dźwigienka do obsługi tempomatu zniknęła w klasie C w 2014 r. na rzecz przycisków na kierownicy.

Przeczytaj także: Mercedes-Benz S560 Coupe - nasza opinia

Projekt wnętrza klasy C był i pozostał trochę chaotyczny

Wnętrze samochodu jest ergonomiczne i dobrze wykonane, chociaż jeśli się uprzeć, można trochę potrzeszczeć konsolą środkową.

Do jej wykończenia użyto wielu materiałów: tworzyw sztucznych, skóry, paneli z aluminium i drewna. Moim zdaniem zbyt wielu.

Poza tym projekt całości wygląda mało spójnie - za dużo w nim przecinających się linii oraz połączeń różnych faktur i kolorów. Za to pozycja kierowcy, po wyregulowaniu fotela charakterystycznymi przyciskami na drzwiach i kierownicy klasycznym dla Mercedesa dżojstikiem, jest idealna.

Nowa kierownica o cieńszym wieńcu znacznie lepiej leży w dłoniach, fotele są bardzo wygodne i zapewniają dostateczne trzymanie boczne.

Nowy Mercedes-Benz Klasy CNowy Mercedes-Benz Klasy C DaimlerAG - Global Communications Mercedes-Benz Cars Global photos by Daniel Maurer on behalf of Daimler AG

Rozmiary wnętrza i bagażnika przypominają, że konstrukcja Mercedesa ma już kilka lat

Wymiary kabiny pasażerskiej się nie zmieniły, jest w miarę przestronna, ale czas od wprowadzenia na rynek modelu W205 daje o sobie znać.

Rozstaw osi 284 cm i pojemność bagażnika 455/490 l (sedan/kombi), to akceptowalne wartości, ale najnowsi konkurenci mają do zaoferowania więcej miejsca.

Mimo to przestrzeni jest dość dla czterech osób, pasażerowie tylnej kanapy nie będą narzekać na ilość miejsca. Przynajmniej jeśli mowa o wersjach nadwozia sedan i kombi.

Równocześnie z nimi zostały zmodernizowane odmiany coupe i cabrio. Tam jest znacznie ciaśniej, szczególnie z tyłu. Oba modele o sportowych nadwoziach są też gorzej wyciszone, co łatwo zauważyć w czasie jazdy.

Przeczytaj także: Lewandowscy jeżdżą Maybachem. Ile kosztuje to cacko?

Mercedes C oferuje idealne połączenie komfortu i zwinności

Niezależnie od wersji silnikowej odnowiona klasa C prowadzi się bardzo dobrze. Układ kierowniczy jest precyzyjny i idealnie wyważony, zawieszenie wielowahaczowe zapewnia doskonałe połączenie komfortu i sportowego prowadzenia.

To nie jest „dziadkowy” Mercedes. Nowa klasa C daje dużo przyjemności z jazdy, nawet w wersji z tradycyjnymi amortyzatorami, a jest dostępne również zawieszenie adaptacyjne Dynamic Body Control z trzema trybami pracy. Takie samo wrażenie miałem jeżdżąc wszystkimi dostępnymi wersjami nowego Mercedesa.

Nowy Mercedes-Benz Klasy CNowy Mercedes-Benz Klasy C DaimlerAG - Global Communications Mercedes-Benz Cars Global photos by Daniel Maurer on behalf of Daimler AG

Dużo nowości w gamie jednostek napędowych

Spora część wspomnianych 6500 zmian dotyczy silników.

Mercedes zmodernizował gamę jednostek napędowych. W wersji C 200 pojawił się nowy silnik benzynowy - ma 4 cylindry, 1,5 l pojemności i osiąga moc 184 KM.

Wyposażono go w instalację o napięciu 48 V i silnik elektryczny, który oprócz pełnienia funkcji rozrusznika, pozwala na chwilowy zastrzyk momentu obrotowego (160 Nm) podczas przyspieszania oraz zasila urządzenia elektryczne w czasie chwilowego wyłączania głównego silnika.

Krótko mówiąc jest tzw. łagodną hybrydą. Nowy jest również 2-litrowy, 4-cylindrowy silnik w C 300, który ma 2 l pojemności skokowej i rozwija moc maksymalną 258 KM.

Rodzina silników wysokoprężnych OM 654 została uzupełniona o jednostkę 1,6 l o mocy 122 KM (C 180 d) lub 160 KM (C 200 d). Mercedes C 200, to jedyny model w gamie klasy C, który jest dostępny z manualną skrzynią biegów.

Co ciekawe, wersja o tym samym oznaczeniu, tylko z automatem ma silnik o poj. 2 l (150 KM). Reszta silników jest dostępna tylko z automatyczną 9-stopniową przekładnią 9G-Tronic, która działa znakomicie.

Gamę uzupełniają jednostki napędowe znane z poprzedniej wersji: C 220 d (2 l, 194 KM), C 160 (1,6 l, 129 KM), C 180 (1,6 l, 156 KM) i C 400 (3 l V6, 333 KM). Część z nich jest opcjonalnie oferowana z napędem na cztery koła 4MATIC.

Przeczytaj także: Mercedes-Benz EQC - znamy więcej szczegółów na temat elektrycznego SUV-a niemieckiej marki

Mercedes-AMG C 43

Zwieńczeniem oferty jest sportowy model AMG C 43 dostępny we wszystkich czterech wersjach nadwozia. Pod jego maską umieszczono zmodernizowany silnik V6 z dwiema turbosprężarkami, w słabszej odmianie oferowany w modelu C 400.

W nowej wersji rozwija moc 390 KM, a więc o 23 KM więcej, niż przed liftingiem. Silnik przekazuje 520 Nm momentu obrotowego za pośrednictwem również 9-biegowej skrzyni AMG Speeedshift TCT 9G. Nie jest to jednak klasyczny automat, tylko zautomatyzowana przekładnia wyposażona w dwa sprzęgła.

Nowy Mercedes-AMG C43Nowy Mercedes-AMG C43 Daimler AG

AMG C 43 jest seryjnie wyposażone w napęd na cztery koła 4MATIC, który przekazuje większy procent momentu obrotowego na tył (69%), niż w słabszych modelach (55%). Samochód osiąga 100 km/h w 4,7 s i rozpędza się do elektronicznie ograniczonej prędkości 250 km/h.

Kilka lat wstecz ten model byłby po prostu Mercedesem C 430, ale jakiś czas temu zdecydowano o obniżeniu progu wejścia w posiadanie trzech magicznych literek AMG.

Moim zdaniem ze szkodą dla marki. Mercedes-AMG C 43, to bardzo dobry, szybki samochód, prawie bez wad, ale nie ma w nim agresywności, z którą kojarzą się auta z Affalterbach.

W zakrętach zachowuje się neutralnie z tendencją do podsterowności, którą trudno jest powstrzymać mocniejszym wciśnięciem prawego pedału.

Kiedy tylnym kołom uda się na moment stracić przyczepność, natychmiast i zbyt gwałtownie reaguje układ stabilizacji toru jazdy, nawet w trybie Sport+. Całe szczęście, że niedługo pojawi się pełnokrwisty Mercedes-AMG C 63S.

Jeśli odziedziczy silnik i układ przeniesienia napędu 4MATIC+ po modelu GLC 63S, będzie prawdziwą bestią, w której poślizg tylnej osi można wywołać niemal w każdym momencie.

Mercedes C 300 to złoty środek

Ze wszystkich wersji, którymi miałem okazję jeździć w czasie prezentacji, najbardziej przypadł mi do gustu Mercedes C 300 z napędem na tylną oś.

Taki zespół napędowy w nadwoziu sedan lub kombi, to idealne połączenie. C 300 rozpędza się bardzo dynamicznie i prowadzi sportowo. Jazda nim sprawia dużo przyjemności, niezależnie czy chodzi o krętą, górską drogę, czy połykanie kilometrów na autostradzie.

Osiągi także nie przynoszą mu ujmy: przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi 5,9 s (w wersji czterodrzwiowej), a maksymalna prędkość 250 km/h. Jednocześnie jest bardzo komfortowy. W C 300 udało się idealnie wyważyć proporcje pomiędzy sportowym prowadzeniem, a wygodą na dłuższych trasach.

Przeczytaj także: Mercedes - AMG GT S Roadster

Ceny są konkurencyjne, ale wyposażenie dodatkowe kosztowne

Tradycyjnie dla Mercedesa wyposażenie opcjonalne nowej klasy C jest ciekawe i bogate. Diodowe reflektory są oferowane seryjnie, za dopłatą można go wyposażyć w adaptacyjne reflektory LED o wyjątkowo dużym zasięgu.

Ciekawostką jest możliwość zamówienia zawieszenia pneumatycznego Air Body Control, które wcześniej nie było dostępne w modelach klasy C.

W tej chwili nabywca może wybierać spośród trzech różnych systemów tłumienia. Interesujący jest również system kompleksowo dbający o komfort jazdy (włącznie z masażem, jonizacją powietrza i rozpylaniem przyjemnych zapachów), nowoczesny zestaw multimedialny sterowany głosem.

Wisienką na torcie jest możliwość indywidualizacji wyglądu samochodu na mnóstwo sposobów oraz wyjątkowo bogate wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa. W jego skład wchodzi m.in. aktywny tempomat Distronic, dzięki któremu Mercedes C może sam utrzymywać się na pasie ruchu, ostrzegać o niebezpieczeństwie i dostosowywać prędkość jazdy do warunków, korzystając z informacji dostarczanych przez system nawigacyjny oraz inne samochody.

Wyposażenie opcjonalne, za pomocą którego można wywindować cenę samochodu do kosmicznej wartości, to specjalność Mercedesa i wizytówka całej klasy premium. Ceny modeli podstawowych modeli nie są takie złe. Zaczynają się od najtańszego C 160, za który trzeba zapłacić co najmniej 124 tys. zł, a kończą na AMG C 43 kosztującym ponad 318 tys. zł. Na wersję C 300 trzeba przygotować co najmniej 182 tys. zł.

Modernizacja, którą przeszedł model W205 Mercedesa C, pozwoli mu złapać drugi oddech i funkcjonować na rynku przez kolejne kilka lat. Pod niektórymi względami samochód odstaje od najnowszych konkurentów, ale ogólnie prezentuje się świeżo i jest jedną z atrakcyjniejszych propozycji na rynku.

Więcej o:
Komentarze (16)
Nowy Mercedes Klasy C, test, opinie
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Spark

    0

    ropa drożeje, paliwo na stacjach też. trzeba przeczekać. to wszystko zalezy od sytuacji geopolitycznej i żydow

  • Gość: laca

    0

    to ze podniosly sie ceny paliw to nie znaczy ze nie spadna. moim zdaniem to chwilowy kryzys. byleby nie pojawily sie znowu jakies czynniki podnoszace ryzyko.

  • Gość: git

    0

    rozpada sie przemysl naftowy w wenezueli no i nam sie dostaje podwyzkami cen paliw

  • Gość: Mikolaj

    0

    ceny paliwa rosna przez trumpa, ale orlen zaraz wprowadzi wszedzie ladowarki dla aut elektrycznych i bedzie mozna to olac

  • Gość: Koko

    0

    przeciez to, ze paliwo jest droższe to nie jest wina oplaty emisyjnej, bo te akurat placa wielkie korporacje paliwowe tylko żydów co namowili trumpa do ataku na Iran

  • Gość: 21cm

    0

    to przez to, ze trump renegocjowal umowe ograniczającej program nuklearny republiki islamskiej podwyzszyly sie ceny paliw. nie tam przez jakies oplaty emisyjne.

  • Gość: brajanek

    0

    zydzi znowy zrobili nam podwyzke cen benzyny

  • Gość: zawaha

    0

    przez niego wszystko rosnie na stacjach zachodnich

  • Gość: Nick

    0

    Wiedziałam, że przemysł naftowy w Wenezueli prędzej czy później dobiegnie załamania.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX