Peugeot 3008 2.0 HDi vs. VW Tiguan 2.0 TDI porównanie. Francuzi depczą po piętach Niemcom

Segment ten sam, ale auta zaprojektowano w zupełnie odmiennym stylu. Volkswagen znajduje się na konserwatywnym, naszpikowanym nowoczesną technologią biegunie. Francuzi postawili natomiast na oryginalność skrywającą oszczędnego diesla i bardzo komfortowy układ jezdny. Który z tych kompaktowych crossoverów lepiej sprawdza się w codziennej eksploatacji?

Francuska filozofia

Pierwsza generacja 3008 była minivanem, który w Europie nie odniósł spektakularnego sukcesu. Był funkcjonalny, komfortowy, przestronny i właściwie nic poza tym. Drugie wcielenie to duży skok jakościowy i zmiana wizerunku. Francuski SUV zyskał atrakcyjne kształty i wyrazistość, której zdecydowanie brakowało poprzednikowi. W pas przedni wkomponowano w pełni LED-owe reflektory. Ich górna linia płynnie przechodzi w słupek A. Jest też wklęsły grill z wydatnym logo producenta i plastikowa osłona zderzaka. Podobną znajdziemy z tyłu i na progach. Off-roadowa stylizacja niech nikogo nie zwiedzie. Peugeot nie ma na liście opcji napędu na cztery koła, ale dla klientów to nie problem. Blisko 90 procent crossoverów opuszczających bramy salonów jest napędzana przez koła jednej osi.

Niemiecki konserwatyzm

Pierwsze wcielenie Tiguana było niewątpliwym hitem na Starym Kontynencie. Utrzymywano je w sprzedaży od 2007 do 2016 roku. Druga generacja powstała na modułowej platformie MQB, z której korzysta większość modeli koncernu VAG. W stosunku do 3008, Volkswagen ma mniej terenowych wyróżników. W przypadku pakietu R-Line, postawiono na lakierowane elementy nadwozia, 20-calowe obręcze ze stopów lekkich oraz liczne chromowane akcenty. Dwubryłową karoserię uatrakcyjniono srebrnymi relingami, dwiema trapezoidalnymi nakładkami na końcówki układu wydechowego, a także w pełni LED-owym oświetleniem, które staje się powoli standardem w segmencie C.

Peugeot 3008 2.0 HDi vs. VW Tiguan 2.0 TDIPeugeot 3008 2.0 HDi vs. VW Tiguan 2.0 TDI fot. Jan Zomer

Finezyjne wnętrze

U Francuzów nie można narzekać na brak nudy. Nie dość, że nadwozia skutecznie przyciąga uwagę, to wnętrze mu dorównuje. Nowoczesny kokpit zbudowano z miękkich i solidnie spasowanych materiałów. Górną część pokryto częściowo tkaniną. Taką samą znajdziemy na boczkach drzwiowych. Typowa dla Peugeotów z ostatnich lat jest niewielka, wielofunkcyjna kierownica. Wirtualny zestaw wskaźników jest czytelny i ma zmienną grafikę. Rozbudowane menu wymaga chwili na poznanie wszystkich folderów, a wskazówka obrotomierza wędruje od prawej do lewej. Centralną część zwrócono w stronę kierowcy. Obsługa wyświetlacza nie pozostawia wiele do życzenia, choć precyzja nawigacji już tak. Niezły jest zestaw audio firmy Focal i faktura wierzchnia przełączników. Ich kształt nawiązuje do lotnictwa i Mini. Pokład można wzbogacić również panoramicznym, otwieranym oknem dachowym, systemem automatycznego parkowania równolegle i prostopadle, a także automatyczną klimatyzacją regulowaną w dwóch strefach.

Przestrzeni w dwóch rzędach nie brakuje. Kierowca ma do dyspozycji wygodny fotel z elektryczną regulacją, pamięcią ustawień i prostym masażem. Brak mu jedynie oparcia z nieco lepszym wyprofilowaniem. Z tyłu bez problemu zmieszczą się dwie rosłe osoby. Miejsca jest sporo przed kolanami, na wysokości barków i nad głowami. Przeszkadzać może natomiast trochę za krótkie siedzisko. Plus za regulowany kąt oparcia asymetrycznej kanapy. Bagażnik o pojemności 520 litrów ma podwójną podłogę, a po złożeniu drugiego rzędu zmieści 1482 litry. Za elektrycznie unoszoną pokrywę kufra trzeba zapłacić 4 tysiące złotych.

Peugeot 3008 2.0 HDi vs. VW Tiguan 2.0 TDIPeugeot 3008 2.0 HDi vs. VW Tiguan 2.0 TDI fot. Jan Zomer

Naszpikowany multimediami

Wnętrze Tiguana zostało podporządkowane ergonomii i czystości formy. Brak tu miejsca na fajerwerki stylizacyjne. Mamy za to kokpit przeniesiony niemal w całości z Golfa. Bardzo dobre materiały wykończeniowe wraz z solidnym spasowaniem robią korzystne wrażenie. Tworzywa są miękkie i przyjemne w dotyku. Schowki w boczkach drzwiowych wyłożono tkaniną. Całość jest bardziej intuicyjna względem 3008. Wirtualny zestaw wskaźników nie pozostawia wiele do życzenia. Choć ma mniej graficznych nakładek i animacji, cechuje się nienaganną czytelnością i wysoką rozdzielczością. To samo możemy powiedzieć o centralnym ekranie zarządzającym multimediami i pokładowymi udogodnieniami. System błyskawicznie wykonuje komendy użytkownika, ma przejrzyste menu i łączy się z internetem. Kamera cofania lepiej radzi sobie w słabym oświetleniu, a system audio czystszy i mocniejszy dźwięk. Podobnie jak Peugeocie, tak i tu znajdziemy panoramiczne okno dachowe, automatyczną klimatyzację regulowaną dwóch strefach, autonomiczne parkowanie i bezkluczykowy dostęp.

Miejsca w dwóch rzędach jest równie dużo. Fotele są twardsze, mocniej wyprofilowane, ale pozbawione funkcji masażu. Kanapę można przesuwać w zakresie kilkunastu centymetrów, co istotnie wpływa na pojemność bagażnika. Kufer mieści od przeciętnych 400 do imponujących 615 litrów. Po złożeniu asymetrycznej kanapy, jego możliwości przewozowe wzrosną do 1655 litrów.

Peugeot 3008 2.0 HDi vs. VW Tiguan 2.0 TDIPeugeot 3008 2.0 HDi vs. VW Tiguan 2.0 TDI fot. Jan Zomer

Jazda o kropelce

3008 napędza znany z innych modeli koncernu diesel o pojemności dwóch litrów. Generuje 150 koni mechanicznych i 370 Nm. W tym miejscu warto wspomnieć, że to ostatni moment, by kupić auto z taką jednostką napędową. U dilerów zostały ostatnie sztuki. W jej miejsce pojawił się nowy, 1.5-litrowy ropniak o mocy 130 KM i 300 Nm.

Niemniej, HDI pracuje bardzo kulturalnie, a w połączeniu z manualną przekładnią o 6-stopniach potrafi być bardzo oszczędny. O tym jednak za chwilę. Wysokoprężny silnik zapewnia blisko 1,5-tonowemu SUV-owi dobre osiągi. Pierwsza setka pojawia się na liczniku po 9,6 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi 207 km/h. Auto dość żwawo przyspiesza nawet z kompletem pasażerów na pokładzie. W trasie gwarantuje satysfakcjonującą elastyczność i wysoki komfort podróżowania. Francuzi przyłożyli się do wyciszenia kabiny, natomiast zawieszenie zestroili z myślą o wygodzie pokonywania rozmaitych nierówności. Jedynie na poprzecznych przeszkodach do wnętrza mogą przedostawać się głuche dźwięki. Układ kierowniczy działa dość precyzyjnie, czego nie można już powiedzieć o skrzyni biegów. Droga prowadzenia lewarka jest stosunkowo długa, a kolejne biegi powinny wchodzić z nieco większym oporem. Zwolennicy komfortowych rozwiązań powinni zdecydować się na klasyczny, hydrokinetyczny automat o 6 stopniach.

Nie możemy też zapominać o zużyciu paliwa. Spokojna trasa z prędkościami rzędu 80-110 km/h to konsumpcja na poziomie niecałych 6 litrów. W mieście bez trudu można uzyskać wynik nieprzekraczający 8 litrów. Tyle samo wskaże komputer pokładowy na autostradzie. I na koniec jeszcze o napędach. Peugeot wycofał się z 4x4. W jego miejsce pojawił się inteligentny system kontroli trakcji dopasowujący się do podłoża. Wybierak służy do przechodzenia między poszczególnymi ustawieniami. Rozwiązanie działa, ale warto pamiętać, by nie zapuszczać się na trudniejsze odcinki. Elektronika nie pomoże wyjechać z rozjeżdżonych, pełnych błota kolein.

Peugeot 3008 2.0 HDi vs. VW Tiguan 2.0 TDIPeugeot 3008 2.0 HDi vs. VW Tiguan 2.0 TDI fot. Jan Zomer

Precyzja prowadzenia

Pod maską Tiguana pracuje stary, dobry znajomy. Dwulitrowe TDI ląduje w większości modeli koncernu VAG. Generuje 150, 190 lub 240 koni mechanicznych. Najsłabszy wariant ma 320 Nm i można go sparować z napędem na obie osie i dwusprzęgłowym, 7-stopniowym automatem. W takiej konfiguracji VW staje się uniwersalnym pojazdem zdolnym do zabawy w lekkim terenie. Zbliżone do francuskiego diesla parametry gwarantują nieco lepsze osiągi. Niemiecki SUV przyspiesza do setki w 9,3 sekundy, natomiast wskazówka prędkościomierza kończy bieg na 200 km/h. Skrzynia bardzo szybko zmienia przełożenia, choć po ustawieniu komputera w tryb komfortowy, potrafi czasem opóźnić redukcję lub wbicie wyższego biegu. Nie mamy też zarzutów do elastyczności. W tej kwestii oba samochody wypadają bardzo podobnie. Przy prędkościach autostradowych, nieco ciszej jest w kabinie Tiguana. Zawieszenie gorzej radzi sobie z poprzecznymi nierównościami, ale przekonuje za to precyzją prowadzenia po łuku. Dopracowany układ kierowniczy w połączeniu ze sprężystymi nastawami podwozia dają dużo pewności podczas dynamicznych manewrów. Kierowca ma do dyspozycji kilka trybów. W sportowym zmniejsza się siła wspomagania kierownicy, wyostrza reakcja na operowanie gazem, a samochód wyczuwalnie się usztywnia.

W kwestii zużycia paliwa, TDI wypada odrobinę gorzej od HDI. W mieście, ponad 1600-kilogramowy Tiguan potrzebuje 8-9 litrów. W spokojnej trasie można zejść do 6,2. Autostradowe prędkości owocują konsumpcją na poziomie 8 litrów. Niemiecki diesel jest też trochę głośniejszy, zwłaszcza przy porannym rozruchu.

Paryż czy Berlin?

3008 przypadnie do gustu miłośnikom francuskiego stylu i nieszablonowych rozwiązań. Proces aklimatyzacji na pokładzie Peugeota trwa nieco dłużej z uwagi na bardziej skomplikowane multimedia. Auto jest lżejsze, co istotnie wpływa na zużycie paliwa. Oferuje też trochę wygodniejsze, choć gorzej wyprofilowane fotele. Z dwulitrowym dieslem zapewni odpowiednią dynamiką nie tylko w mieście, lecz również w trasie.

Volkswagen to propozycja dla konserwatywnie usposobionych klientów. Brak w nim fajerwerków, ale ma wszystko to, co potrzebne do komfortowej eksploatacji. Ma precyzyjny układ jezdny, dopracowane i przejrzyste multimedia, napęd na cztery koła, a także szybki, 7-stopniowy automat.

Peugeot 3008 2.0 HDi vs. VW Tiguan 2.0 TDIPeugeot 3008 2.0 HDi vs. VW Tiguan 2.0 TDI fot. Jan Zomer

Ile to kosztuje?

Peugeot ze 130-konnym silnikiem 1.2 i manualną skrzynią biegów został wyceniony na 89 900 złotych. Za 150-konnego diesla trzeba zapłacić przynajmniej 119 tysięcy złotych. Doposażenie auta w wiele elektronicznych udogodnień podnoszących komfort codziennej eksploatacji wywinduje cenę do poziomu 160-165 tysięcy.

Podstawowym silnikiem w VW jest 125-konne 1.4 TSI sprzężone z manualną, 6-stopniową przekładnią – 93 790 zł. 150-konny diesel z ręczną skrzynią został wyceniony na 103 190 zł. Wersja z DSG i 4Motion kosztuje 132 690 zł w specyfikacji Comfortline. Dopłata do najbogatszej odmiany wynosi 13 tysięcy, a dołożenie kolejnych gadżetów elektronicznych, większych felg, szklanego okna dachowego lub ogrzewania postojowego, wywinduje cenę do blisko 190 tysięcy złotych.

Peugeot 3008 - zalety

komfortowo zestrojone zawieszenie, dynamiczny i oszczędny diesel, ciekawe i dobrze wykonane wnętrze

Peugeot 3008 - wady

przeciętna precyzja manualnej przekładni, krótkie siedzisko kanapy, brak 4x4, obsługa klimatyzacji poprzez centralny ekran

Volkswagen Tiguan - zalety:

precyzyjny układ jezdny, duży bagażnik, dopracowane i przejrzyste multimedia, żwawy diesel, sprawnie żonglująca przełożeniami skrzynia

Volkswagen Tiguan- wady:

głośna praca zawieszenia na poprzecznych nierównościach, wysoka cena dobrze wyposażonych wersji, przeciętna kultura pracy TDI przy porannym rozruchu

Peugeot 3008 2.0 HDI - dane techniczne

Nadwozie: SUV, 5d
Moc: 150 KM przy 3750 obr./min
Moment obr.: 370 Nm przy 2000 obr./min
Skrzynia biegów: manualna, 6-biegowa
Napęd: na przednie koła
Wymiary: 4447/1841/1620 mm
Rozstaw osi: 2675 mm
Poj. bagażnika: 520 / 1482 l
0-100 km/h: 9,6 s
Śr. zużycie paliwa: 6,6 l/100 km (dane testowe)
Prędkość maksymalna: 207 km/h
Cena: od 89 900 zł (za wersję 1.2 PureTech 130 KM)

VW Tiguan 2.0 TDI DSG 4Motion - dane techniczne

Nadwozie: SUV, 5d
Moc: 150 KM przy 4000 obr./min
Moment obr.: 320 Nm w przedziale 1500-4000 obr./min
Skrzynia biegów: automatyczna, 7-biegowa
Napęd: na cztery koła
Wymiary: 4486/1839/1632 mm
Rozstaw osi: 2681 mm
Poj. bagażnika: 400-615 / 1655 l
0-100 km/h: 9,3 s
Śr. zużycie paliwa: 7,2 l/100 km (dane testowe)
Prędkość maksymalna: 200 km/h
Cena: od 93 790 zł (za wersję 1.4 TSI 125 KM)

Skoda Karoq - test

Który SUV jest Twoim zdaniem lepszy?
Więcej o:
Komentarze (9)
Porównanie Peugeot 3008 2.0 HDi vs. VW Tiguan 2.0 TDI
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Mariusz Adamski

    Oceniono 2 razy 2

    Volkswagen? Po dieselgate trzymam się z daleka od tej firmy. Nigdy więcej nie kupię żadnego Audi, Volkswagena czy Skody by nie mieć problemów jak koledzy, którzy dzisiaj z dnia na dzień patrzą z przerażeniem jak ich tdi tanieje i nikt nie chce tego kupić. A już niedługo nie wjadą do miast.

  • Gość: look

    Oceniono 6 razy 2

    Jak można dać na plus duży bagażnik VW ? Jeśli przesuniemy kanapę do przodu to z tyłu juz nikt nie usiądzie.. Najbardziej mnie śmieszą jednak testy w niemieckiej prasie, gdzie zawsze podawana jest pojemnośc bagaznika tiguana 615 litrów - to więcej niz w skodzie superb i octavii. Teraz porownajcie sobie te bagażniki - okazuje się, że 615 litrów VW jest o poowę mniejsze od 610 litrów skody :D propaganda niemiecka nie za granic. Zupełnie jak PiS !!! zawieszenie VW to jakaś tragedia, wali na kazdej dziurze a do opanowanie multimediów niezaleznie od samochodu zajmie przeciętnemy użytkownikowi kilkanaście minut.. Samochodu nie kupujemy na godzinę, ale na lata..

  • Gość: kali

    Oceniono 5 razy 1

    "U Francuzów nie można narzekać na brak nudy."
    Polska jezyk nie byc trudna!

  • Gość: .

    Oceniono 5 razy 1

    Od jakiegoś czasu na tym portalu autorzy artykułów porównawczych podają ceny wersji, które nie są testowane. Jaki jest ku temu cel? Nie można już podać ceny wersji testowej, która ma całkiem inny silnik?

  • Gość: Luk

    0

    Jedno wiem, kierowcy ma się dobrze, wygodnie siedzieć a peugeot pod tym względem od zawsze robi najlepsze, najwygodniejsze fotele i to róźnica jest jakiś 10 lat - w 10 letnim peugeocie siedzi się tak wygodnie jak w nowym VW a nawet lepiej.

  • Gość: kłółik

    Oceniono 2 razy -2

    Do pełnej oceny należy dodać jeszcze ile kosztuje eksploatacja po okresie gwarancji: czyli co się psuje w silnikach, jak często i ile kosztuje usunięcie awarii ( czy w ogóle jest możliwe ), awaryjność DPF-u ( czy zbornik z mocznikiem zamarza zimą ), jak często rzeba wymieniać rozrząd i jakie jest ryzyko awarii ( podobnie panewki ), ile wytrzymuje skrzynia biegów oraz pojemność układu klimatyzacji, bo nowy czynnik przecież bardzo drogi.
    No i jak się te tablety w tych samochodach sprawują przy większych mrozach oraz koszt aktualizacji map nawigacji ( czy istnieje możliwość samodzielnej aktualizacji, bez pośrednictwa serwisu. Niektórzy kupują samochody na 10-12 lat i dla nich to są dosyć istotne informacje.

  • Gość: AdamG

    Oceniono 2 razy -2

    Problem z francuskimi samochodami jest niestety taki, że kompletnie nie opłaca się ich brać w formule leasingu bez wykupu. Miesięczna opłata leasingowa jest absurdalnie wysoka w stosunku do grupy VW. Oczywiście dotyczy to jedynie części zainteresowanych zakupem, jednak dla mnie była to decydująca sprawa (Kangoo vs Caddy )

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX