Alarm w BMW. 300 tys. aut do sprawdzenia. Powód: tragiczny wypadek, przez zwarcie zginął człowiek

Filip Trusz
BMW X5 xDrive40e

BMW X5 xDrive40e (Fot. Michał Dek)

BMW wzywa do serwisów ponad 300 tys. samochodów popularnych modeli. Wszystko przez ryzyko wystąpienia problemów z zasilaniem. Taka usterka spowodowała już jeden śmiertelny wypadek. O sprawie poinformowało BBC.

Powodem podjęcia przez koncern BMW decyzji o aż tak szeroko zakrojonej akcji serwisowej są obawy, że niektórym samochodom marki może grozić niekontrolowana utrata zasilania. Do serwisów zostanie wezwanych ponad 300 tysięcy samochodów, które zostały wyprodukowane pomiędzy marcem 2007, a sierpniem 2011 r.

Akcja serwisowa obejmie następujące modele:

  • BMW serii 1,
  • BMW serii 3,
  • BMW Z4,
  • BMW X1.

Śmiertelny wypadek i dziennikarskie śledztwo BBC

Wszystko zaczęło się od tragicznego w skutkach wypadku, do którego doszło w Boże Narodzenie 2016 r. w Wielkiej Brytanii. Narayan Gurung jechał w nocy wraz z żoną Fordem Fiestą, nagle na drodze przed nim zatrzymało się BMW, Narayan w ostatniej chwili odbił w bok, żeby ominąć auto, ale uderzył w drzewo. Kierowca Fiesty wypadku nie przeżył.

Powodem zdarzenia było zwarcie w samochodzie BMW, które doprowadziło do nagłego wyłączenia się silnika i świateł stop.

Dziennikarze BBC z programu Watchdogs sprawy nie odpuścili i zaczęli drążyć głębiej. Okazało się, że dotarli do wielu kierowców, którzy mieli ze swoimi BMW podobne problemy, ale, na szczęście, nie kończyły się one aż tak tragicznie. Śledztwo BBC wykazało, że producent otrzymywał skargi na problemy ze zwarciami od 2011 r.

Co ciekawe, BMW w 2013 r. sukcesywnie wzywało do serwisów ok. 500 tys. aut w Stanach Zjednoczonych, Australii, Kanadzie i RPA.

Z 36 do ponad 300 tysięcy samochodów

Pod wpływem dziennikarskiego śledztwa BMW postanowiło działać i w Europie. W zeszłym roku do serwisów wezwano 36 410 samochodów z silnikami benzynowymi.

Wczoraj BBC zostało poinformowane przez Bawarczyków o rozszerzeniu akcji serwisowej o kolejne samochody, również te z silnikami Diesla. Producent podkreśla, że woli dmuchać na zimne i sprawdzić, czy problemy nie dotyczą większej liczby aut. Niemcy nie wykluczają, że "mogło dojść do podobnych problemów z zasilaniem w samochodach, które nie były objęte oryginalnym odwołaniem".

BMW ma w najbliższym czasie uruchomić specjalną infolinię i skontaktować się z właścicielami samochodów objętych akcją serwisową.

Źródło: BBC

Audi A8 | Prezentacja

Czy Twój samochód był kiedykolwiek objęty akcją serwisową?
Komentarze (35)
Akcja serwisowa BMW
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • jck12

    Oceniono 15 razy 9

    Nie mogą tylko stanowią zagrożenie. Wczoraj jakieś E36 na Komisji Edukacji Narodowej nie mogło zdzierżyć że włączyłem się do ruchu bez zmuszania go do zwolnienia (zajeżdżania mu drogi), więc włączył wszystko co ma żeby tylko mnie wyprzedzić. 50m później musiał cisnąć heble bo ślimak na Dolinkę Służewiecką wyrósł jak spod ziemi. Dzielny wojak w WWL.

  • Gość: nomoreDE

    Oceniono 19 razy 5

    Kolejny dowód pokazujący prawdziwe oblicze niemieckich samochodów, ale dzięki takim redaktorom jak np. z moto.pl, dalej będą promować oszukańcze samochody. Wciskając kit jakie to one są nie zawodne, bezpieczne i woglę najlepsze z najlepszych.

  • siwywaldi

    Oceniono 4 razy 4

    He, he...
    A jak podobny przypadek przytrafił mi się 18 lat temu w NOWIUTKIM Fordzie Focusie, to termin sprawdzenia w jednej z warszawskich ASO wyznaczyli mi za 3 dni. I gooowno zrobili, bo sytuacja powtarzała się parokrotnie, aż dopiero w innej stacji mechanik wpadł na to by przeprogramować komputer.

  • szela81

    Oceniono 7 razy 3

    W BMW jest jeszcze permanentne zwarcie instalacji kierunkowskazów, im starsze tym bardziej postępuje. Dobrze że to sprawdzają.

  • japka_putina

    Oceniono 3 razy 3

    Nigdy tego nie rozumiałem, ale co jakiś czas okazuje się, ze dopiero wielka afera zmusza kolejną firmę samochodową do akcji serwisowej, którą zgodnie z prawem i zdrowym rozsądkiem należało rozpocząć lata wcześniej. Jedyne wytłumaczenie, jakie przychodzi mi do głowy jest takie, że podobnych akcji byłoby wielokrotnie więcej, gdyby nie zamiatano spraw pod dywan. Bardziej opłaca się zataić usterkę, ryzykując reputacją i procesami z rodzinami zabitych, niż ponieść koszty wszystkich napraw, jakie powinno się przeprowadzić.

  • fakej

    Oceniono 9 razy 3

    Nie zginął klient BMW, więc problem nie jest aż tak duży

  • zdzisiopierdzisio

    Oceniono 1 raz 1

    Kierowców BMW zwłaszcza starszych modeli też przydałoby się przeglądnąć bo wyraźnie widać że wielu z nich na stałe traci zasilanie.

  • ogniesteoczy

    Oceniono 3 razy 1

    a może tak w przypadku zatajonej ustrerki 4% światowego obrotu firmy kary?
    Jak w RODO...
    proste nie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane