Aż 90 proc. kierowców przyspiesza od razu po minięciu fotoradaru - tak jeżdżą Polacy

Filip Trusz
90 proc. kierowców przyspiesza od razu po minięciu fotoradaru - to jeden z wniosków, jakie płyną z badania Instytutu Transportu Samochodowego. ITS podkreśla jednak, że fotoradary i tak poprawiają bezpieczeństwo na drogach.

9 na 10 polskich kierowców przyspiesza od razu po minięciu fotoradaru - twierdzi Instytut Transportu Samochodowego w najnowszym badaniu - A 53 proc. kierowców 2 km po minięciu fotoradaru przekracza dopuszczalną prędkość o ponad 10 km/h.

- Oznacza to, że fotoradary mają istotny wpływ na zachowanie kierowców, ale występuje on jedynie w bezpośredniej okolicy fotoradaru. Wyniki pomiarów wykazały, że blisko połowa kierowców jeździ znacznie za szybko. Fotoradary skutecznie zmuszają kierowców do redukcji prędkości, ale efekt ten jest krótkotrwały - możemy przeczytać w raporcie ITS.

W raporcie cytowana jest Anna Zielińska z Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS. Zauważa ona, że takie zachowanie polskich kierowców świadczy o braku odpowiedzialności na drodze - Większość kierujących nie traktuje poważnie ograniczeń prędkości, a przyczyną redukcji prędkości jest groźba kary, a nie troska o bezpieczeństwo swoje, pasażerów i innych uczestników ruchu - komentuje ITS.

Fotoradary poprawiają bezpieczeństwo na drogach

Choć powyższe statystyki mogą sugerować, że fotoradary nie działają, tak jak powinny, to ich wpływ na bezpieczeństwo na drogach i tak jest znaczący.

ITS informował o tym już w zeszłym roku. - Z uzyskanych danych jednoznacznie wynika, że w 43 miejscowościach, w których przed 1 stycznia 2016 funkcjonowały fotoradary straży miejskich i gminnych, zagrożenie wzrosło znacznie bardziej niż we wszystkich obszarach zabudowanych i ogółem na wszystkich drogach - pisali autorzy raportu, do którego w maju 2017 r. dotarł portal brd24.pl.

Co ważne, przytoczono wtedy konkretne liczby. W okresie wakacyjnych podróży (maj-sierpień) w 2015 roku w 43 badanych miejscowościach zginęło 28 osób. W tym samym okresie 2016 r, kiedy z użytku wyłączono fotoradary, w tych samych miejscowościach na drogach straciło życie 41 osób, czyli prawie o połowę więcej. Wzrosła też liczba rannych (z 892 do 1095) oraz samych wypadków (z 762 do 942).

Najnowszy raport również potwierdza potrzebę ustawiania fotoradarów

W najnowszym raporcie ITS opisało, jak na polskich kierowców wpłynęło usunięcie ok. 400 fotoradarów, które obsługiwały samorządy. I dane ITS nie nastrajają pozytywnie. Kierowcy nagminnie łamią przepisy i to większość z nich.

- Pierwsza sesja pomiarowa, zrealizowana w trzech punktach w Warszawie i dwóch punktach w Nowym Dworze Mazowieckim, wykazała, że w ciągu doby aż 73 procent kierowców przekraczało dopuszczalną prędkość, a 45 procent jechało z prędkością większą od dopuszczalnej o więcej niż 10 kilometrów na godzinę - podają eksperci ITS.

Jak wpłynęło na zachowanie kierowców ponowne uruchomienie fotoradarów? ITS kontynuował badanie w Warszawie: - Ustalono, że sumarycznie we wszystkich punktach pomiarowych udział kierowców przekraczających dozwoloną prędkość spadł z 73 procent do 54 procent, a przekraczających dopuszczalną prędkość o więcej niż 10 kilometrów na godzinę spadł z 45 procent do 21 procent. Przy samych fotoradarach tylko 1-2 proc. kierowców przekracza prędkość o ponad 10 km/h.

Źródło: ITS

Maciej Panek: Byłem na dnie, gdy otworzyłem firmę posiadającą obecnie 3 tys. samochodów [NEXT TIME]

Czy czujesz się bezpieczniej na drogach, gdzie postawiono fotoradary?
Więcej o:
Komentarze (27)
Fotoradary w Polsce
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • cyniczny.komentator

    Oceniono 16 razy 12

    Skoro 73% kierowców przekracza dopuszczalną prędkość, to może kurcze warto się zastanowić nad sensownością obecnych ograniczeń prędkości?
    Ja dam przykład Wrocławia - ulica Pilczycka, pomiędzy ul. Kozanowską a Mostem Milenijnym. Dwa pasy w każdą stronę, rozdzielone pasem zieleni, ogrodzone żywopłotem, dobra nawierzchnia, po obu stronach park, żadnych budynków, jedyne przejście dla pieszych ze światłami. No i ograniczenie do 40. A wszyscy - łącznie z radiowozami z pobliskiego komisariatu cisną tam 60-70.
    No i po ch*j taką fikcję utrzymywać? Niech będą ograniczenia, ale tam gdzie trzeba.

  • fakej

    Oceniono 19 razy 11

    Ja przyspieszam jak tylko widzę, że kulson przenosi suszarę na następny samochód

  • acototak

    Oceniono 15 razy 7

    Fotoradary mają tolerancję +10km/h. Większośc kierowców zazwyczaj zwalnia do prędkości o 10km/h mniejszej niż wymagana. To jak tu później nie przyspieszać?

  • edek40

    Oceniono 23 razy 5

    Polscy kierowcy jeżdżą o wiele za szybko.

    Właśnie wróciłem ze Słowacji. Drogi mają sporo gorsze od naszych, ale znaków tyle ile trzeba. Z naciskiem na takie, jakie trzeba. Kręta górska droga ma ograniczenie ustawowe, czasem z zaleceniem utrzymania 60 czy 70 km/h. U nas taka droga miałaby ciągła na całej długości i góra 50 km/h dopuszcalnej. I to może być jeden z powodów tego, że w badaniach nasi kierowcy jeżdżą o wiele za szybko. Po prostu zdecydowanie za często znaki są "za wolne". Świetnym przykładem jest warszawska Wisłostrada z fotoradarem przy Karowej. Mamy tu 50 km/h z uwagi na to, że insz. Galas kupił wyświetlacz, który nowocześnie umieścił przed tunelem, z możliwością wyświetlenia 30, 50 km/h i zakazu ruchu. Kosztował sporo, więc usankcjonowano tę głupotę ograniczeniem i radarem....

  • dupajasi0

    Oceniono 4 razy 4

    A jak tu nie przyśpieszać skoro każda wieś to obszar zabudowany i powinno się jeździć max 50 na godzinę. Tyle, że w każdej takiej wsi pieszego trudniej spotkać niż kosmitę z odległej galaktyki.
    Aha, może nie każda wieś po we wsiach w Pieninach, gdzie ostatnio byłem, ktoś był na tyle rozsądny, że zamiast obszaru zabudowanego postawił znak ograniczenia do 70km/h co jest już jako tako rozsądnym rozwiązaniem. ;-)

  • known2own

    Oceniono 29 razy 3

    Wspaniały i rzetelny raport! "Fotoradary nie działają, bo 90% kierowców zaraz po minięciu radaru przyśpiesza", ale równocześnie magicznie poprawiają bezpieczeństwo, bo z jakiegos powodu, to własnie fotoradarom przypisano różnicę w ofiarach między wakacjami 2015 a 2016.
    Czyli standardowo - widzimy, że nie działa, ale kasa się zgadza, więc walniemy teorie z sufitu, żebyśmy zachowali stołki i zeby nam nie zlikwidowali Urzędu

  • lech2011

    Oceniono 1 raz 1

    Ja też dodaję gazu po minięciu radaru.
    One zwykle są ustawione w miejscach, gdzie takie ograniczenia są bez sensu. Są to miejsca z długą prostą, często dwupasmówki, bez pieszych, gdzie można przycisnąć, a więc i zarobić na kierowcy przekraczającym szybkość.
    I wyłącznie o to chodzi.

  • Oceniono 6 razy -2

    Fotoradary to głupota.
    Wystarczy zrobić pomiar prędkości i sterowanie zmianą światła na czerwone. I dołożyć rejestrator jazdy na czerwonym.
    Takie coś działa w Gdańsku (trasa Żukowo - Gdańsk) i lepiej ustawia kierowców niż debilny fotoradar.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX