Test Hyundai IONIQ Hybrid - ciągle w formie

Hybrydowy Hyundai IONIQ jest obecny na polskim rynku od niespełna dwóch lat. Mimo niebanalnej stylizacji, auto nie zdążyło się jeszcze opatrzeć. I wciąż jest ciekawą propozycją na rynku hybryd.

Często się zdarza, że samochody zaprojektowane odważnie, pełne niebanalnych rozwiązań stylizacyjnych zaskakująco szybko się starzeją (pod względem wizualnym). Trzeba być wyjątkowo sprawnym designerem, by zaprojektować auto, które będzie przyciągało wzrok jeszcze przez kilka lat po premierze.

Wygląda na to, że styliści Hyundaia wykonali swoją pracę na piątkę, bo IONIQ wciąż cieszy oko.

O ile przednia część nadwozia jest stosunkowo zachowawcza w formie, o tyle tylna przyciąga wzrok niebanalnym projektem świateł i pokrywy bagażnika. Sylwetka ma dobre proporcje i wygląda nowocześnie.

Hyundai IONIQ HybridHyundai IONIQ Hybrid fot. Tomasz Korniejew

Hyundai IONIQ Hybrid – skromne wnętrze

Design kokpitu hybrydowego Hyundaia jest zachowawczy. Choć konstruktorzy wygospodarowali miejsce na ośmiocalowy ekran dotykowy, który jest także wyświetlaczem kamery cofania, to jednak wygląd menu systemu pokładowego już trąci myszką.

Nie znajdziemy też na kokpicie IONIQ odważnych form stylizacyjnych. Z jednej strony trochę szkoda, bo to właśnie w tego typu pojazdach designerzy mogą zazwyczaj popuścić wodze fantazji, z drugiej strony, producent zdecydował się postawić na proste rozwiązania, które są także praktyczne.

Dzięki temu tablica przyrządów koreańskiej hybrydy jest przejrzysta i prosta w obsłudze. Nawet mniej obeznani z nowoczesnymi technologiami kierowcy, nie będą się czuli zagubieni.

Hyundai IONIQ HybridHyundai IONIQ Hybrid fot. Tomasz Korniejew

Jakość tworzyw użytych do wykończenia kokpitu nie budzi zastrzeżeń, szkoda tylko że są głównie szare. Gorzej z materiałem użytym do wykończenia boków drzwi. Ten wygląda tanio.

W przedniej części kabiny miejsca jest pod dostatkiem, ale z tyłu osoby o wzroście ponad 180 cm, mogą zahaczać fryzurą o podsufitkę. Nie zabraknie im za to miejsca w okolicach kolan.

W błędzie są ci, którzy myślą, że koreańska hybryda ma niewielki bagażnik. Do Hyundaia IONIQ można zabrać co najmniej 433 l pakunków, co nie jest wynikiem najlepszym w klasie, ale wystarczy do spakowania rodziny na wakacje.

Przeczytaj także: Szef stylistów Hyundai'a - "Koniec z nudnym design'em"

Hyundai IONIQ Hybrid – jeździ jak auto z konwencjonalnym napędem

Główną bolączką wielu pojazdów hybrydowych są słabsze (względem pojazdów z konwencjonalnym napędem) właściwości jezdne. Hybrydy są zazwyczaj ciężkie, mają inaczej umieszczony środek ciężkości oraz są często w ich konstrukcji stosuje się bezstopniowe skrzynie biegów.

Hyundai jest jednym z pierwszych producentów, który postanowił zadbać o to, by właściwości jezdne pojazdu hybrydowego były możliwie najbliższe właściwościom jezdnym pojazdów z konwencjonalnym napędem.

Udało się to dzięki znacznemu obniżeniu masy (zastosowano m.in. lekkie akumulatory, aluminiowe maskę i pokrywę bagażnika, dzięki czemu auto waży 1370 kg, co jak na hybrydę jest dobrym wynikiem) i środka ciężkości, a także zastosowaniu dwusprzęgłowej automatycznej skrzyni biegów (zamiast przekładni bezstopniowej). To wszystko wpłynęło pozytywnie nie tylko na zachowanie auta na drodze, ale także na przyjemność prowadzenia.

Przeczytaj także: Odświeżony Hyundai Tucson zadebiutuje za chwilę, co z cenami?

Podczas jazdy po zakrętach auto nie sprawia wrażenia zanadto podsterownego, podczas przyspieszania silnik nie wyje tak jak to się dzieje w przypadku skrzyń bezstopniowych, a podczas jazdy po nierównościach zawieszenie pracuje cicho i nie „dobija”, jak to ma często miejsce w przypadku ciężkich pojazdów hybrydowych.

Szkoda tylko, że dwusprzęgłowy automat wykazuje trochę zbyt wolną reakcję na gaz, ale nie można odmówić autu wystarczającej do sprawnej jazdy dynamiki.

Niski współczynnik oporu powietrza CX-0,24 wpływa nie tylko na zużycie paliwa, ale sprawia, że podczas jazdy z wyższymi prędkościami komfort jazdy nie jest ograniczany przez nadmierny hałas generowany przez opływające nadwozie powietrze.

Ciekawostką jest, że IONIQ potrafi jechać do 120 km/h z wykorzystaniem jedynie silnika elektrycznego. Jest to przydatne dla wszystkich, którzy korzystają z ekspresowych obwodnic miast dojeżdżając do pracy.

Naturalnie, tak jak w przypadku każdej hybrydy, wyjazd w dalszą trasę spowoduje, że wynik zużycia paliwa może być wyższy niż w przypadku auta z konwencjonalnym napędem o podobnej mocy. Największe zalety układu hybrydowego uwidaczniają się w mieście. Opisywany Hyundai w gęstym ruchu miejskim nie zużywał więcej niż 5 l benzyny na 100 km. Przy czym wyniki byłyby o wiele lepsze, gdyby komputer sterujący pracą układu pozwalał dłużej pracować silnikowi elektrycznemu podczas nieco dynamiczniejszych startów.

Przeczytaj także: Hyundai Kona Electric - z dużym zasięgiem

Hyundai IONIQ Hybrid – warto dokładnie przejrzeć ofertę

Ioniq to wciąż bardzo interesująca oferta na ryku pojazdów hybrydowych. Osoby wybierające tego typu auto z pewnością łatwiej przymkną oko na słabsze materiały wykończeniowe, czy na fakt, że we współczesnych pojazdach są już dostępne bardziej efektowne systemy pokładowe.

Hyundai przekonuje do siebie wysokim komfortem użytkowania na co dzień, a miejską eksploatację dodatkowo uprzyjemnią niskie zużycie paliwa i udogodnienia (typu bezpłatne parkowania), jakie miasta oferują właścicielom pojazdów hybrydowych.

Dlatego mam wrażenie, że największą bolączką modelu IONIQ może być jego cena. Co prawda cennik IONIQ Hybrid otwiera kwota 106 900 zł, co nie jest sumą zawrotną jak na dzisiejsze realia rynkowe, niemniej wraz z wyższymi poziomami wyposażenia, cena rośnie dynamicznie.

Gdyby ktoś chciał nabyć wersję o oczko wyższą – Premium, wyposażoną m.in. w podgrzewane fotele i koło kierownicy, fotochromatyczne lusterko, zestaw „zegarów” z większym wyświetlaczem, nawigację, czy system ładowania bezprzewodowego, musi dopłacić aż 14 500 zł. Najlepiej wyposażona wersja Platinum, kosztuje z kolei 130 900 zł. A to są już rejony cenowe bardzo bliskie ofertom z segmentu premium.

Przeczytaj także: Nowy Hyundai SantaFe - zdjęcia

Hyundai IONIQ Hybrid I Dane techniczne:

Silnik spalinowy: benz., R4, poj. 1580 cm3
Moc: 105 KM przy 5700 obr./min.
Moment obr.: 147 Nm przy 4000 obr./min.
Silnik elektryczny
Moc: 43,5 KM
Moment obr.: 170 Nm
Układ hybrydowy
Moc układu: 141 KM
Moment obr.: 265 Nm na pierwszym biegu, 235 Nm na biegach od 2 do 6.
Skrzynia biegów: automatyczna, 6b
Wymiary (dł./szer./wys.): 447/182/145 cm
Pojemność bagażnika: 433 litrów
Masa własna: 1370 kg
Rozstaw osi: 270 cm
0-100 km/h: 10,8 s
Prędkość maksymalna: 185 km/h
Zużycie paliwa: 3,4 l/100 km (średnie, dane producenta)
Cena: od 105 900 zł

Więcej o:
Komentarze (2)
Test Hyundai IONIQ Hybrid
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: dada

    Oceniono 1 raz 1

    gdzie wPolsce sa w miastach ulgi za wjazd czy parkowanie hybrydy ( non plug-in ) ? nie słyszałam i zapewne długo o tym nie usłyszymy

  • Gość: Czecho

    Oceniono 4 razy -2

    No niby spoko to auto, ale z sensownym wyposażeniem to już ponad 130 tysi. A Mini Countryman hybrydowe kosztuje 147 tysi zdaje się. Biorąc pod uwagę nowe formy finansowania to nie jest to jakaś duża różnica

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX