Kia Niro EV - Koreańczycy pokazali elektrycznego SUV-a

Filip Trusz
Kia Niro EV właśnie zadebiutowała w Korei Południowej. Elektryczny crossover powinien trafić do Europy jeszcze w tym roku. Co już wiemy o Kii Niro EV?

Kia Niro EV zadebiutowała podczas południowokoreańskiej imprezy International Electric Vehicle Expo. Do Europy elektryczny crossover trafi zapewne na jesieni i zostanie oficjalnie pokazany podczas Salonu Samochodowego w Paryżu.

Stylistycznie Kia Niro EV bardzo przypomina hybrydowe odmiany modelu. Elektryka rozpoznamy po nowym grillu, błękitnych listwach, 17-calowych, zaprojektowanych specjalnie z myślą o wersji EV felgach i kilku pomniejszych akcentach.

Kia nie ujawnia jeszcze wszystkich szczegółów technicznych modelu. Na pewno wiemy tylko, że crossover będzie dostępny z dwoma różnymi pojemnościami akumulatorów:

  • Wersja 64 kWh zapewni zasięg 380 km na jednym ładowaniu
  • Wersja 39,2 kWh zapewni zasięg 240 km na jednym ładowaniu

Kia Niro EVKia Niro EV fot. Kia

Moc Kii Niro EV na razie pozostaje tajemnicą. Prawdopodobnie wersja 39,2 kWh będzie miała 136 KM mocy, a 64 kWh - 204 KM. Takimi wartościami może się pochwalić Hyundai Kona Electric, z którym pod wieloma względami Kia Niro EV będzie bardzo blisko spokrewniona.

Zobacz także: Hyundai Kona Electric - elektryczny crossover z dużym zasięgiem

Ewentualny sukces elektrycznego crossovera będzie uzależniony od ceny. Hybrydowa Kia Niro jest w Polsce dość przystępnie wyceniona. Ceny startują od 88 900 zł i 125 900 zł w wersji plug-in.

Nowy Citroen C3 - test

Więcej o:
Komentarze (21)
Kia Niro EV - premiera, zasięg, moc
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: E Waldemar

    Oceniono 34 razy 30

    Nasza elektryczna Syrenka bedzie ładniejsza, szybsza, tańsza ( i to 10 krotnie tańsza), wygodniejsza, większa i będzie miała zasięg do Torunia i nazad bez ładowania z każdej dziury w Polske. To będzie Syrenka wszystkomająca na miarę naszych czasów i ku chwale Pana Prezesa.

  • Gość: Antonio

    Oceniono 14 razy 12

    A pieczę z góry będzie zapewniać Matka Boska Hetmanka Polski.

  • takaprawda2015

    Oceniono 13 razy 9

    Skoro PLUG IN już teraz kosztuje od 125 tys to pełny elektryk będzie w okolicach od 150 tys. Faktycznie. TANIO i do tego ECO bo naładuje prądem z węgla.

  • Gość: look

    Oceniono 6 razy 6

    Taki z niego SUV jak z koziej pupy trąba.. Zwykły elektryczny kompakt.. Może ma o 2 cm podniesione nadwozie.. Tak samo jak Crosslanda X nazywają SUV-em a wygląda jak zwykła meriva 1, ale ludzie to łykają. Człowiekowi można wmówić wszystko..

  • hubba-hubba

    Oceniono 5 razy 3

    Mała korekta, powinno być:
    Wersja 64 kWh zapewni zasięg DO 380 km na jednym ładowaniu
    Wersja 39,2 kWh zapewni zasięg DO 240 km na jednym ładowaniu.

  • Gość: filips

    Oceniono 2 razy 2

    Fajny chociaż z elektryków koreańskich to jakoś bardziej koncept esiv wpadł mi w oko szczerze mówiąc chociaż to i tak takie ceny że można sobie pomarzyć

  • Gość: Kolo57

    Oceniono 3 razy 1

    Kia chce być obecna w każdym segmencie zamiast zrobić jedną rzecz a dobrze. W efekcie wszystkie modele są niedopracowane. Przyciągają uwagę, ładnie wyglądają i zbierają dobre opinie dziennikarzy (to akurat mało wiarygodne źródło). Niestety jak się zacznie używać tych wozów mając porównanie do japońskich marek to przychodzi rozczarowanie. Tak jak w przypadku tanich chińskich telefonów. W katalogu parametry dobrze wyglądają i są porównywalne z konkurencją. W praktyce to się rozjeżdża.

  • rafiol

    Oceniono 2 razy -2

    Od dawna gnębi mnie jeden problem - na rynku jest za mało SUVów. Więcej SUVów panowie producenci, śmielej ! To będzie hit a Polacy to pokochają.

  • mer-llink

    Oceniono 9 razy -5

    "...pokazali elektrycznego SUV-a" - pisze Pan Redaktor Trusz Filip.
    Pisze tak publicznie - i się nie wstydzi? Ma pewnie tytuł magistra dziennikarstwa?
    A wstydu nie ma?
    No to my bez wstydu też pokazujemy Panu Truszu języka.
    I domyślamy się, że jak Pan Trusz wychodzi do lekarza, to ubiera buta na jedną, a potem na drugą nogę. A może nawet na nogem?
    I idzie do stomatologa, aby leczyć zepsutego zęba. A może nawet zemba?
    Bo kto tam wie, jak jest z Panem Truszem Filipem.
    Pan Trusz Filip jest Żurnalistą Motoryzacyjnym, a to jak wiadomo specjalna grupa zawodowa.
    Podobnie jak Żurnaliści Sportowi i Żurnaliści Modowi są tak wybitnie wykształceni, iż Redakcje zsyłają ich właśnie do pisania o dyrdymałkach, aby w poważniejszych działach nie narobili językowego wstydu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX